Miała być Wschodnia Obwodnica Warszawy, a są jedynie... kolejne sprawy i postępowania. Końca nie widać

Opery mydlane cieszą się w Polsce ogromną popularnością. W przypadku serialu warszawskiego, widzowie już dawno stracili jednak wątek. Jeżeli myślałeś, że fabuła "Mody na sukces" jest skomplikowana, to przeczytaj ten materiał o Wschodniej Obwodnicy Warszawy. A tu akcja się dopiero zagęszcza.

O budowie dróg w Polsce opowiadamy również w tekstach publikowanych w serwisie Gazeta.pl.

Stolica każdego dnia boryka się z problemami komunikacyjnymi. Na samym jej terenie zarejestrowanych jest ponad 2,1 mln pojazdów. A przecież jest jeszcze tranzyt i auta, które tylko przejeżdżają przez Warszawę. Projekt Wschodniej Obwodnicy Warszawy miał poprawić sytuację. Miał pomóc wyprowadzić ruch z miasta oraz domknąć ring drogowy poprowadzony po jego obrzeżach. I choć pomysł narodził się w roku 2007, do tej pory nawet jedna łopata nie została wbita w ziemię na budowie.

Zobacz wideo 35 punktów karnych i mandaty na 2500 zł, a bus w złym stanie i bez badań technicznych

Decyzja niby jest. Tyle że wydał ją nie ten organ, który powinien

Pomysł na Wschodnią Obwodnicę Warszawy jest prosty. Drogowcy między węzłem Drewnica (połączenie z drogą S8 na Białystok) a węzłem Zakręt (połączenie z POW i S2 oraz A2) chcą zbudować jezdnię drogi ekspresowej S17 o długości 14 km, która będzie miała 3 pasy ruchu w każdym z kierunków. Na tym jednak kończą się poważne informacje dotyczące tego odcinka. Dalej zaczyna się już tylko... telenowela. I żeby łatwiej było zrozumieć warszawską wersję "Mody na sukces", warto przedstawić ją w punktach.

  • Podstawą do budowy jest decyzja o uwarunkowaniach środowiskowych. Ta po raz pierwszy została wydana w październiku roku 2007. Dotyczyła całej długości trasy. Częściowo została jednak uchylona przez WSA w Warszawie trzy lata później.
  • W roku 2012 GDDKiA ponownie przystąpiło do zbierania dokumentacji. Na tej podstawie kolejny wniosek o decyzję środowiskową wpłynął w lipcu 2015 r. Generalna Dyrekcja Ochrony Środowiska uznała wtedy jednak, że Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska w Warszawie z mocy prawa powinna być wyłączona z wydawania decyzji. Sprawa została zatem przekazana do RDOŚ w Białymstoku.
  • RDOŚ w Białymstoku w grudniu 2018 r. wydał decyzję środowiskową dla obydwu odcinków (a więc S17 WOW Drewnica – Ząbki oraz Ząbki – Warszawa Wschód). Ta w obydwu częściach została jednak zaskarżona do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie. A ten w roku 2021 i 2022 uchylił obydwie.
  • Tu sprawa się kończy? A właśnie, że nie. Bo decyzje WSA zostały zaskarżone do Naczelnego Sądu Administracyjnego. NSA nakazał ponowne rozpatrzenie sprawy przez WSA.
  • WSA z kolei kazało GDDKiA zbadać czy decyzja o przekazaniu wydania opinii środowiskowej dla odcinka Drewnica – Ząbki RDOŚ w Białymstoku była prawidłowa oraz czy to był organ właściwy do podejmowania się sprawy.

Czy Wschodnia Obwodnica Warszawy kiedyś powstanie?

Smutne w tej historii są tak naprawdę dwa fakty. Pierwszy jest taki, że w czasie, w którym trwa awantura o S17 i Wschodnią Obwodnicę Warszawy, drogowcom udało się poprowadzić obwodnicę w każdym z pozostałych kierunków. Kierowcy mają obecnie do dyspozycji 68 kilometrów trasy wchodzącej w skład Warszawskiego Węzła Drogowego. Do domknięcia ringu wokoło stolicy brakuje im tylko S17. Drugi jest taki, że 16 lat walki papierologicznej o ten odcinek rozbija się o niuanse, nieprawidłowe decyzje i kruczki prawne. A przecież sprawa ma też tło polityczne. Budował ten, kto nie powinien, a ten, kto powinien, chciał sprawę torpedować. Dlatego niedługo będziemy świętować dwudziestolecie trasy, której nawet jeszcze nie ma. Czy kiedyś powstanie? To dobre pytanie...

Więcej o:
Copyright © Agora SA