Łada pokazała zupełnie nowy model. Oto Iskra. Ma w sobie dużo francuskiej krwi

Łada szykuje się do rynkowej ofensywy. Marka zaprezentowała sedana, który ma się stać hitem sprzedaży. W tym nadwoziu można jednak dostrzec pewien urok. I jest to zdecydowanie francuski urok. Skąd w Rosji w czasie embarga francuska inspiracja?

Wojna w Ukrainie przyniosła szereg skutków gospodarczych dla Rosji. Dla przykładu za sprawą wycofania się z tego rynku europejskich i japońskich firm motoryzacyjnych, sektor samochodów cofnął się w czasie o jakieś dwie, a może nawet trzy dekady. Teraz rosyjskie moto wstaje z kolan. A wszystko za sprawą nowej Łady. Iskra wejdzie do produkcji w 2025 r.

Zobacz wideo Pościg za pijanym kierowcą. Wydmuchał ponad 3 promile

Rosjanie opracowali nowe auto za kwotę, która normalnie starcza na lifting

Łada Iskra jest kluczowym modelem dla AwtoWAZ. Powód jest prosty. To tak naprawdę pierwszy projekt rosyjskiej marki od 2015 r., który ma jakąkolwiek szansę na seryjną produkcję. Tak, w 2023 r. pojawiła się Łada X-Cross 5. Jej produkcja zakończyła się jednak na... 170. egzemplarzach. Później auto przepadło.

Łada zapewnia, że na projekt Iskry wyda blisko 260 mln dolarów. To jednak kwota, za którą w Europie wykonuje się liftingi, a nie opracowuje nowe auta. Tu jednak oszczędnościom nie ma się co dziwić. Iskra nie jest bowiem w pełni samodzielnym pomysłem rosyjskich inżynierów. Tak naprawdę wykorzystuje technologię Renault i Dacii, którą obydwie marki pozostawiły w fabrykach, w popłochu uciekając z Rosji po rozpoczęciu wojny. Pod nadwoziem odnaleźć można zmodyfikowaną platformę CMF-B grupy Renault.

Iskra to tak naprawdę rosyjski kuzyn Logana. Prawdziwym hitem jest dopiero silnik!

Taki rodowód technologiczny mocno widać także po nadwoziu auta. Bo Iskra łudząco przypomina Dacię Logan. Posiada trochę większą ilość przetłoczeń linii bocznej i delikatnie przeprojektowany pas przedni. To jednak nadal bliźniak oferowanego w Europie sedana.

AwtoWAZ zapewnia, że produkcja podzespołów elektronicznych do auta stała się lokalna. Fabryka nie będzie miała zatem problemu z dostępem do poszczególnych urządzeń. Czysto rosyjski ma być także układ napędowy. Mowa o 1,6-litrowym, wolnossącym silniku o mocy 90 koni mechanicznych. To motor, który jest montowany pod maską Łady Granty. To motor, który posiada zaledwie 8-zaworową głowicę. 8-zaworową w połowie trzeciej dekady XXI wieku. To oznacza zatem jedno. Za sprawą Iskry rosyjska motoryzacja nie wstaje z żadnych kolan. Ona po prostu dalej pudruje trupa i udaje, że nic się nie stało.

Co ważne, oferta od sedana będzie się dopiero zaczynać. W planach jest także kombi i crossover. Czy te modele mogą się stać hitami sprzedaży? Z pewnością tak. Jednak głównie dlatego, że Rosjanie będą mieli wybór między Iskrą a pewnie jeszcze gorszymi samochodami z Chin.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.