Żegnamy W16, witamy V16. Tak wygląda i brzmi nowy silnik Bugatti. Jest wolnossący

Bugatti w chwili prezentacji następcy modelu Chiron oficjalne pożegna silnik W16. Zupełnie nowy hipersamochód, który już niebawem zostanie przedstawiony światu, otrzyma całkiem nowy motor. Sercem układu napędowego będzie potężna jednostka V16 pozbawiona doładowania.

Dyrektor generalny Bugatti-Rimac, Mate Rimac, podzielił się ostatnio kilkoma wstępnymi szczegółami na temat silnika V16 podczas konferencji Future of the Car Summit, która odbyła się w Londynie. 36-letni chorwacki inżynier i przedsiębiorca ujawnił, że V16 całkowicie pominie turbodoładowanie. To znaczące odejście od rozwiązań stosowanych w modelach Chiron, Veyron, a nawet w jeszcze wcześniejszym EB110. Wiadomo natomiast, że V16 będzie wspierane przez technologię hybrydową. 

Silnik mierzący metr długości 

Kolejna ciekawostka dotyczy rozmiarów jednostki napędowej. Mate Rimac powiedział, że nowy silnik V16 będzie miał aż 39,3 cala długości, co oznacza niespełna 1 metr. To o blisko 40 cm więcej niż w przypadku silnika W16. Pojemność skokowa wciąż jest utrzymywana w tajemnicy. Co do silnika W16, ostatnie motory tej konstrukcji zostaną użyte w roadsterze Mistral oraz w wyczynowym modelu Bolide.

Tak brzmi nowy silnik V16 Bugatti

 

Plotki głoszą o mocy 1800 KM 

Plotki przekazane przez "Auto Motor und Sport" głoszą, że silnik V16 będzie miał imponującą pojemność 8,3 litra o mocy około 1000 KM. Motor podobno opracowany we współpracy z firmą Cosworth ma współpracować z trzema silnikami elektrycznymi, które będą czerpać energię z akumulatora trakcyjnego. Łączna moc wyjściowa ma sięgać 1800 koni mechanicznych, a napęd trafi na cztery koła przy wsparciu jednostek elektrycznych. 

Inne nieoficjalne przekazy donoszą, że następca Chirona ma zostać wyprodukowany w 250 egzemplarzach. Dla przypomnienia, Veyron został ograniczony do 450 sztuk, a Chiron do 500 sztuk. Szacuje się, że cena auta będzie wynosić nie mniej niż 3,6 mln euro. W materiale wykorzystano zdjęcia producenta.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.