Bus nie wjechał do Ukrainy. Kierowca granicę przekroczył pieszo

Wśród tysięcy samochodów eksportowanych przez Polskę do Ukrainy, nie brakuje pojazdów pochodzących z przestępczego procederu. Kolejne takie auto wychwycono na granicy w Medyce.

Funkcjonariusze Straży Granicznej w swojej codziennej pracy ustalają m.in. legalność pochodzenia pojazdów, w których ludzie zamierzają przekroczyć granicę. W przypadku podejrzeń pochodzenia aut z przestępczego procederu, przeprowadzane są szczegółowe ekspertyzy w celu ustalenia prawdziwych danych identyfikacyjnych.

W środę 11 maja mundurowi udaremnili próbę wywozu do Ukrainy eleganckiego Mercedesa o szacunkowej wartości 140 tys. złotych. Na drogowym przejściu granicznym w Medyce do kontroli na pasie wyjazdowym z Polski zgłosił się 36-letni obywatel Ukrainy. Mężczyzna podróżował busem marki Mercedes-Benz.

Strażnicy przeprowadzili kontrolę legalności pochodzenia Sprintera w eleganckiej wersji przystosowanej do przewozu osób. Podczas prowadzonych czynności wyszło na jaw, że w polu numerowym VIN dokonano ingerencji. Dane identyfikujące pojazd zostały przerobione.

Lexus RX pochodzący z kradzieżyUkrainka nie wyjechała autem z Polski. Lexus został na granicy

Mundurowi zatrzymali busa na parkingu służbowym oraz dowód rejestracyjny pojazdu. Kierowcę przesłuchano w charakterze świadka. Ukrainiec po złożeniu wyjaśnień dalszą podróż przez granicę kontynuował pieszo.

Z komunikatu Straży Granicznej można się dowiedzieć, że w ostatnich tygodniach tysiące używanych w Unii Europejskiej samochodów eksportowanych jest przez Polskę do Ukrainy. W trakcie kontroli, oprócz sprawdzenia podróżnych, strażnicy koncentrują się także na weryfikacji, czy auta opuszczające Polskę nie są kradzione, a przedstawiane dokumenty autentyczne. Z pomocą przychodzi nowoczesny sprzęt do ustalania legalności pochodzenia pojazdów oraz międzynarodowa współpraca służb.

Od początku 2022 roku funkcjonariusze Bieszczadzkiego Oddziału Straży Granicznej zatrzymali już ponad 30 pojazdów pochodzących z przestępstwa o łącznej, szacunkowej wartości blisko 1,8 mln złotych.

Zobacz wideo
Więcej o: