Polacy nadal jeżdżą starymi autami, ale chcą elektrycznych autobusów i odważniej patrzą na "elektrorewolucję" [RAPORT MOTO.PL]

Spytaliśmy Polaków o to, co sądzą o samochodach elektrycznych i elektrycznej rewolucji. Badanie przeprowadzone przez Moto.pl we współpracy z marką Ford, obaliły też kilka mitów, m.in. ten o zasięgu. Jednocześnie widać, że Polacy są bardziej otwarci na elektryczne nowości, niż dotychczas sądziliśmy.

Raport Moto.pl to cyklicznie publikowane raporty przygotowywane przez redakcję Moto.pl. Raporty bazują na badaniach realizowanych wspólnie z profesjonalnymi firmami badawczymi. Wyniki są reprezentatywne dla całej populacji dorosłych Polaków. Raporty Moto.pl dotyczą najważniejszych zagadnień związanych z bezpieczeństwem na drogach, kwestii istotnych dla kierowców oraz innych uczestników ruchu drogowego. Wszystkie raporty oraz publikacje bazujące na wynikach naszych badań można znaleźć tu: Raporty Moto.pl. 

Machina ruszyła – Parlament Europejski zatwierdził ostatecznie zakaz sprzedaży aut spalinowych w 2035 roku. Jednak tak naprawdę już w 2030 r. z rynku zniknie wiele produkowanych aktualnie modeli spalinowych. Wtedy zacznie owiązywać bardziej rygorystyczna norma, która ma zredukować emisję dwutlenku węgla o 55 proc. W praktyce oznacza to, że już za 8 lat w salonach dominować będą modele w pełni elektryczne, tym bardziej że Unia Europejska zamierza rozprawić się także z mitami o symbolicznym spalaniu hybrydy plug-in. 

Polski rynek nie będzie tu wyjątkiem. My także zgodziliśmy się na przegłosowane w europejskim parlamencie zasady i idziemy tą samą drogą. Nasz rząd podpisał się pod pakietem „Fit for 55", w ramach którego zaostrzymy normy i w końcu wycofamy ze sprzedaży auta spalinowe, ale czy Polacy faktycznie są już gotowi na „elektryczną rewolucję"? A może jednak dla nich unijne pomysły to siłą narzucana nowo moda? Wraz z Fordem, zapytaliśmy samych zainteresowanych, jakimi samochodami aktualnie jeżdżą i co sądzą o zbliżającej się elektrycznej rewolucji w branży motoryzacyjnej.

Nadal jeździmy starymi „spalinówkami", ale elektrykom nie mówimy nie

Średnia wieku polskiego parku samochodowego to nadal nieco ponad 10 lat, a w zaistniałej sytuacji niedoboru półprzewodników i problemu z dostępnością nowych aut, wiek przeciętnego samochodu znowu się zwiększa. W takiej sytuacji trudno się dziwić, że na polskich parkingach i w polskich garażach królują głównie samochody z klasycznymi silnikami spalinowymi. Wśród naszych respondentów co druga osoba porusza się na co dzień samochodem spalinowym, a co dziesiąta ma dodatkowo zamontowaną instalację LPG. Do jazdy autami z silnikiem Diesla przyznał się jeden na trzech pytanych.

A jak wypadają inne napędy? Jednym słowem, dość mizernie. Z badania Moto.pl i marki Ford wynika, że tylko 4. proc. Polaków jeździ aktualnie hybrydami – w tym tylko połowa z nich ma odmiany plug-in, które jako jedyne mogą przejechać dłuższy dystans wyłącznie na silniku elektrycznym, nie emitując przy tym żadnych spalin. Z kolei autami elektrycznymi jeździ zaledwie jeden procent naszych ankietowanych, i to wyłącznie tych mieszkających głównie w miastach powyżej 100 tys. mieszkańców. Na wsiach oraz w małych i średnich miastach takich aut nie ma już wcale.

Jaki rodzaj napędu ma samochód, którym jeździsz na codzień?Jaki rodzaj napędu ma samochód, którym jeździsz na codzień? moto.pl

W czym zatem tkwi problem? Czy Polacy nie chcą jeździć "elektrykami", bo są zagorzałymi fanami starej technologii? Nic z tych rzeczy. Choć aktualnie tylko niewielki odsetek kierowców znad Wisły jeździ samochodami napędzanymi prądem, to tak naprawdę blisko połowa z nas chciałaby mieć już taki samochód w domu, a tylko 12 proc. badanych zdecydowanie nie chce mieć do czynienia z pojazdami elektrycznymi. Co ciekawe, wśród zwolenników jazdy samochodem "zeromisyjnym" dominują głównie osoby jeżdżące dużo i regularnie (54 proc.), czyli kierowcy bardzo świadomi. 

Okazuje się, że nie tylko myślimy o autach elektrycznych, ale także coraz bardziej się nimi interesujemy w salonach, co potwierdzają sami importerzy.

Z naszych codziennych obserwacji wynika, że zainteresowanie samochodami elektrycznymi jest równie duże, niezależnie czy mówimy o samochodach dostawczych, czy osobowych. Potwierdzają to dane sprzedażowe.

-  mówi nam Artur Milczarczyk, Manager ds. produktu – samochody osobowe, w marce Ford, która jest partnerem naszego badania. 

W przypadku naszych w pełni elektrycznych modeli - Forda Mustanga Mach-E oraz Forda E-Transita - nabywców znalazły wszystkie przeznaczone na polski rynek egzemplarze, zanim pierwsze auta wyjechały na drogi. Pierwszy z nich od września 2021 dotarł już do ponad 600 użytkowników. Z kolei w przypadku Forda E-Transita dostępnych 300 samochodów na 2022 rok zostało zakontraktowanych w ciągu dwóch tygodni od oficjalnej premiery na rynku polskim.

– dodaje.

Wśród sceptyków, którzy nie chcą nawet myśleć o pojeździe elektrycznym, dominują osoby prowadzące samochód okazjonalnie – co najwyżej raz w miesiącu. To może oznaczać, że przeciwni elektryfikacji są  głównie ci, którzy tak naprawdę mają mało wspólnego ze współczesną motoryzacją, a ich opinia opiera się na utartych stereotypach lub strachu przed nowinkami technicznymi.

Czy chciałbyś mieć własne auto elektryczne?Czy chciałbyś mieć własne auto elektryczne? moto.pl

Ciekawe spostrzeżenia ma też Ford, nasz partner w przeprowadzonym badaniu. Według niego coraz częściej o zakupie floty "elektryków" myślą firmy, i to nie tylko pod kątem wymiany aut osobowych.

Widzimy, że właśnie przedsiębiorstwa i duże korporacje zaczynają brać odpowiedzialność za przyszłość środowiska w swoje ręce, wpisując w strategię działania osiągnięcie neutralności klimatycznej (lub zmniejszenie śladu węglowego) w ciągu najbliższych kilku latach. Dlatego też mamy bardzo dużo zapytań ofertowych o bezemisyjne samochody użytkowe.

– wyjaśnia Artur Milczarczyk.

Jaki zasięg w autach elektrycznych chcą mieć Polacy?

Kolejnym zaskoczeniem płynącym z badania moto.pl i marki Ford jest zasięg, jakiego oczekują w autach elektrycznych polscy kierowcy. Równo połowa naszych respondentów stwierdziła, że wystarczyłoby im jeśli auto elektryczne przejdzie maksymalnie do 300 km na jednym ładowaniu, przy czym 29 proc. zadowoliłoby się zasięgiem w granicach zaledwie 200 km. Co ciekawe taki dystans najczęściej deklarowały kobiety – aż 35 procent. Z drugiej strony możliwości przejechania na jednym ładowaniu ponad 500 km oczekuje niespełna 20 proc. kierowców.

Jaki zasięg auta elektrycznego byłby dla Ciebie wystarczający?Jaki zasięg auta elektrycznego byłby dla Ciebie wystarczający? moto.pl

Polacy chcą elektrycznej komunikacji miejskiej i elektrycznych dostawczaków

Zapytaliśmy Polaków także o to, gdzie elektryfikacja powinna postępować najszybciej. Okazuje się, że zdecydowana większość chce aby pierwsza była miejska infrastruktura – zdecydowana większość chciałaby widzieć w swoich miastach elektryczny transport miejski. Aż 62 proc. badanych jest za tym, żeby autobusy elektryczne, jak najszybciej wyparły wersje spalinowe. Niemal 50 proc. badanych chciałoby też, żeby ich przesyłki i towary do okolicznych sklepów dostarczały już pojazdy „zeroemisyjne", a co czwarty respondent wskazał, że po miastach powinny jeździć wyłącznie elektryczne taksówki. 

Gdzie należy najszybciej wymienić pojazdy spalinowe na elektryczne?Gdzie należy najszybciej wymienić pojazdy spalinowe na elektryczne? moto.pl

Gorzej sprawa wyglądała już w przypadku oceny swojego parku samochodowego. Jedynie 19 proc. zapytanych Polaków jest skłonna na szybką wymianą prywatnych aut spalinowych na pojazdy BEV – taką odpowiedź wskazywały głównie osoby młode w wieku od 18 do 24 lat. Z kolei najbardziej sceptycznie nastawieni do tego pomysłu są kierowcy w wieku powyżej 45 lat oraz osoby prowadzące działalność gospodarczą.

Ekspert Forda słusznie zauważa, że akurat takie myślenie może być zgubne i tak naprawdę taka kolejność wymiany floty pojazdów na elektryczne, nie pozwoli odczuć dużej poprawy w jakości powietrze w Polskich miastach.

W 2021 roku w Polsce sprzedało się blisko 4 razy więcej samochodów osobowych niż dostawczych. Nawet zakładając zdecydowanie większe zapotrzebowanie na paliwo w samochodach użytkowych i tak widać gdzie rewolucja potrzebna jest szybciej. To samochody osobowe zanieczyszczają najmocniej powietrze w miastach i aglomeracjach miejskich.

– zauważa Milczarczyk.

Co Polacy cenią w samochodach elektrycznych?

Choć lista zalet elektryków jest długa, badanie moto.pl i Forda jasno pokazuje, że większość Polaków za najważniejszą zaletę pojazdów elektrycznych uważa aspekt ekologiczny, czyli ograniczenie emisji szkodliwych substancji do powietrza. Taką odpowiedź wskazało 53 proc. respondentów. Większą troską o środowisko częściej wykazują kobiety niż mężczyźni. Na drugim miejscu listy zalet znalazł się niski poziom hałasu (46 proc.), a dopiero na trzecim niskie koszty jazdy (35 proc.). 

Największe zalety aut elektrycznychNajwiększe zalety aut elektrycznych moto.pl

Nie mamy wątpliwości, że za wyborem samochodu elektrycznego stoją aspekty ekologiczne, chęć obniżenia kosztów późniejszej eksploatacji czy właśnie niski poziom generowanego hałasu. Po podjęciu decyzji o kupnie samochodu elektrycznego trzeba wykonać jeszcze jeden krok, czyli wybrać konkretny model spośród kilkudziesięciu dostępnych na rynku. Z naszych wewnętrznych badań wynika, że kupujący auto elektryczne, przy wyborze modelu biorą pod uwagę już nieco inne kryteria. Ważne są tu osiągi, w tym zasięg, przyspieszenie oraz zużycie prądu. Powyższe badania potwierdzają też sukces sprzedażowy pierwszego całkowicie elektrycznego Forda, czyli Mustanga Mach-E, który oferuje zarówno duży zasięg (nawet 610 km), jak i nadzwyczajne osiągi – w wersji GT Mach-E przyspiesza od 0 do 100 km w zaledwie 3,7 s

– zauważa manager ds. samochodów osobowych, w marce Ford.

Badanie Moto.pl i Forda pokazało też, że polscy kierowcy biorą już pod uwagę ograniczenia, które zaczną dopiero obowiązywać. Na razie harmonogramy ich wprowadzenia przygotowały dwa miasta: Warszawa i Kraków – mowa o Strefach Czystego Transportu. Okazuje się, że co piąty badany myśli już o tych ograniczeniach – dla 20 proc. pytanych możliwość wjazdu do centrów miast, jest ważną zaletą pojazdów elektrycznych. Niewiele mniej osób, bo 18 proc., jako istotną zaletę posiadania auta elektrycznego wskazało też możliwość korzystania z dodatkowego przywileju, czyli darmowego parkowania w miejskich strefach płatnego parkowania. Co ciekawe, tę zaletę wskazuje porównywalnie dużo mieszkańców dużych miast, jak i wsi.

Z kolei stosunkowo niewiele osób docenia dopłaty do zakupu pojazdów elektrycznych (tylko 16 proc.) oraz tańsze i rzadsze przeglądy – tylko 11 proc. badanych wskazuje, że to istotna zaleta posiadania pojazdu BEV. Najmniejszą wagę okazuje się mieć: modny wygląd oraz lepsze osiągi, jest to ważne dla zaledwie 7 proc. kierowców. 

Metodologia badania

Badanie zostało przeprowadzone w dniach 17-20 czerwca 2022 roku na zlecenie serwisu Moto.pl przez Ogólnopolski Panel Badawczy Ariadna na ogólnopolskiej próbie liczącej N=1075 osób. Kwoty dobrano według reprezentacji w populacji Polaków w wieku 18 lat i więcej dla płci, wieku i wielkości miejscowości zamieszkania. Metoda: CAWI.

Więcej o: