Nowości Yamahy: właściwie ich nie ma, ale i tak jest fajnie

Yamaha nie pokazała na targach EICMA spektakularnych nowości, ale mimo to odwiedzenie stoiska tej firmy było przyjemnością. Kilka odświeżonych i zmodernizowanych modeli znanych motocykli wygląda obłędnie.

Japoński producent pokazał sporo nowych wersji istniejących motocykli, ale większość z nich znamy już z komunikatów prasowych. Jednak oglądanie błyszczących maszyn na żywo to coś zupełnie innego, bo Yamaha ma ostatnio wyjątkowo dobrą rękę do ciekawych projektów. Poza tym była też jedna niespodzianka.

Zobacz wideo 18-latek ulicami miasta jeździł motocyklem na jednym kole

Więcej wiadomości na temat nowych motocykli znajdziesz na stronie Gazeta.pl

Yamaha MT-09 otrzymała kolejne życie. Teraz wygląda naprawdę rasowo

Najbardziej cieszy odświeżony model MT-09, bo po raz pierwszy mogę napisać z czystym sumieniem, że wygląda równie dobrze jak jeździ. Ten agresywny naked z trzycylindrowym silnikiem o poj. 890 cm3 zyskał efektowną owiewkę z niedużymi diodowymi reflektorami. Modernizacja objęła obie wersje: MT-09 i MT-09 SP. Nowy jest nie tylko wygląd przedniej części motocykla, ale i ekran TFT, który teraz ma przekątną pięć cali. Nowy jest też system motocykla, w którym ustawienia można zmieniać za pośrednictwem smartfona i apki Yamaha Ride Control oraz zbiornik paliwa i kilka innych elementów. Pozycja za kierownicą stała się bardziej agresywna, a ustawienie kierownicy i podnóżków można łatwo regulować. Wersja SP zyskała dodatkowo nowy tylny amortyzator Ohlins, bezkluczykowe uruchamianie silnika, hamulce Brembo Stylema i konfigurowalne tryby jazdy.

Yamaha XSR900 GP. Spróbujcie nie odwrócić za nią głowy

Bez wątpienia najbardziej efektownym jednośladem na stoisku Yamahy był model XSR900 w nowej wersji GP. Jego owiewka została zainspirowana wyścigowymi maszynami z lat 80. i wygląda, jakby należała do motocykla koncepcyjnego, ale firma ma dość odwagi, żeby wprowadzić model XSR900 GP do sprzedaży. I dobrze, bo zwłaszcza w kultowym trójkolorowym malowaniu zwraca uwagę tak bardzo, że każdy odwróci za tym motocyklem głowę. A dzięki malutkiemu reflektorowi LED ukrytemu pośrodku każdy będzie wiedział, że to nowoczesny sprzęt.

 

Yamaha Tenere 700 Explore to przyjazna wersja rynkowego hitu w klasie adventure

Tak naprawdę największą nowością na stoisku japońskiego producenta była kolejna wersja popularnej Yamahy Tenere 700. Do tej pory było ich pięć, a każda następna okazywała się coraz bardziej hardkorowa: World Ride i World Rally, Rally i Extreme. Teraz dołączyła do nich kolejna: Yamaha Tenere 700 Explore, która jest przeznaczona dla mniej doświadczonych fanów segmentu adventure i podróży w nieznane. Wersja Explore ma zawieszenie o skoku mniejszym o 20 mm (190 mm z przodu i 180 mm z tyłu) i kanapę obniżoną o 15 mm w porównaniu z podstawową wersją, czyli do 860 mm. Szyba chroniąca przed wiatrem i deszczem ma powierzchnię większą o 50 proc., a seryjne stelaże kufrów bocznych ułatwiają wyposażenie go w pojemniki na bagaż. W wyposażeniu jest nawet quikshifter. Wszystko po to, aby podróżowanie na dwóch kołach stało się łatwiejsze, dzięki czemu zdecyduje się na nie więcej osób. Materiał został zrealizowany na wyjeździe sfinansowanym przez Suzuki Motor Poland Sp. z o.o. Firma nie miała wpływu ani wglądu do powyższej treści.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.