Czy trójkołowiec to motocykl? Tak, ale nie każdy, w przepisach jest pułapka

Trójkołowiec i motocykl. Te pojęcia mogą być zbieżne albo oznaczać całkowicie inne pojazdy. Decydujące są tu przepisy prawa o ruchu drogowych i zapisy homologacyjne. Zebraliśmy je wszystkie w jednym miejscu.

Kolejne ciekawostki zapisane w polskich przepisach dla kierowców znajdziesz również w tekstach publikowanych w serwisie Gazeta.pl.

Posiadanie trzech kół to jeszcze zbyt małe kryterium, aby móc uznać pojazd za trójkołowiec. Bo żeby motocykl mógł uzyskać taki status, musi spełnić jeszcze trzy wymogi dodatkowe. Te są dokładnie opisane w przepisach. Kluczowe są dwa akty prawne.

Zobacz wideo Motocyklista jechał na jednym kole. Nie zatrzymał się do kontroli i zdołał uciec

Czym według przepisów jest trójkołowiec?

Motocykl staje się trójkołowcem gdy:

  • ma symetryczne rozmieszczenie kół i posiada hamulec pomocniczy – wymóg taki nakłada art. 2 pkt 45 ustawy Prawo o ruchu drogowym.
  • dwa koła umieszczone na tej samej osi, uważane za jedno koło, przy czym odległość między środkami ich powierzchni styku z nawierzchnią jest równa lub mniejsza niż 460 mm – to wymóg stawiany przez homologację L5e na mocy art. 3 pkt 72 rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) nr 168/2013 z dnia 15 stycznia 2013 r. w sprawie homologacji i nadzoru rynku pojazdów dwu- lub trzykołowych oraz czterokołowców.

Kategoria pojazdu a prawo jazdy

Skategoryzowanie pojazdu jak trójkołowiec czy motocykl jest kluczowe z punktu widzenia uprawnień do kierowania pojazdami. Motocykle trójkołowe stały są dostępne dla kierowców posiadających kat. B. Dzięki temu legalnie specjalnymi pojazdami mogą poruszać się osoby niepełnosprawne. Oczywiście mowa o tych trójkołowcach, które mają wbitą do dowodu homologację L5e. W przypadku klasycznych motocykli, a więc pojazdów o pojemności silnika przekraczającej 125 cm3, konieczne są uprawnienia kategorii A. Warto o tym pamiętać.

Kierowanie właściwym pojazdem z właściwym prawem jazdy jest ważne z uwagi na karę. Kierowca złapany na prowadzeniu bez uprawnień na początek dostanie co najmniej 1500 zł mandatu. Na blankiecie może się jednak pojawić równie dobrze kwota na poziomie 5000 zł. Mówi o tym art 94 par. 1 ustawy KW. Sprawa trafi jednak również do sądu. Obligatoryjny w razie popełnienia tego wykroczenia jest bowiem zakaz prowadzenia pojazdów – tak stwierdza art. 94 par. 3 ustawy KW.

Więcej o:
Copyright © Agora SA