Czy motocyklista może się przeciskać między autami? Czyja wina przy obcierce?

Godziny szczytu, samochody stojące w korku i motocyklista przeciskający się między nimi. Co w sytuacji, w której dojdzie do kolizji? Podczas wskazywania winnego obcierki, kluczowe stają się konkretne okoliczności wydarzenia.

Więcej na temat przepisów drogowych dowiesz się z poradników publikowanych w serwisie Gazeta.pl.

Nic tak nie denerwuje kierowców aut stojących w korku, jak motocyklista przejeżdżający obok nich. W godzinach szczytu manewr taki sprawi, że motocyklista dotrze do celu nawet o kilkadziesiąt minut wcześniej. Przeciskanie się między samochodami w korku na pierwszy rzut oka nie wygląda jednak mocno przepisowo. Czy zachowanie takie okazuje się nielegalne? No właśnie nie. Pod warunkiem że motocyklista będzie pamiętał o kilku zasadach.

Zobacz wideo Jazda motocyklem na jednym kole zakończona bolesną przewrotką

Motocyklista może się przeciskać między autami w korku, ale...

Przejeżdżając obok samochodów stojących lub toczących się w korku, motocyklista musi pamiętać o tym, że przepisy zobowiązują go do zachowania szczególnej ostrożności. Powinien obserwować zachowania kierowców i stosować zasadę ograniczonego zaufania. Dla własnego bezpieczeństwa oczywiście. Poza tym kierujący jednośladem jest zobligowany do utrzymania bezpiecznego odstępu. Ile on wynosi? No tu przepisy niestety milczą... To oznacza, że wszystko zależy od sytuacji drogowej, ale i umiejętności kierowcy. Może zatem wynosić np. zaledwie kilka centymetrów.

Jeżeli chodzi o same zasady ruchu, warto pamiętać o pięciu.

  1. Gdy na drodze pojawia się linia przerywana i motocyklista przekracza ją w czasie wykonywania manewru, de facto zmienia pas ruchu. Musi zatem zasygnalizować manewr za pomocą kierunkowskazu.
  2. Warto pamiętać o tym, że pojawienie się linii ciągłej oznacza, że motocyklista pasa ruchu nie może zmienić. Musi zatem np. ominąć auto w ramach jednego pasa.
  3. Podczas jazdy motocykl może zajmować tylko jeden pas ruchu – zajmowaniem dwóch pasów ruchu jest np. sytuacja, w której motocykl jedzie przy krawędzi jednego pasa, a na drugi wystaje kierownica pojazdu.
  4. W sytuacji, w której wykonywany jest manewr wyprzedzania, motocyklista powinien przejeżdżać obok pojazdu z lewej strony. Wyprzedzanie z prawej jest możliwe tylko na drodze jednokierunkowej o co najmniej dwóch pasach ruchu w mieście i trzech pasach ruchu poza terenem zabudowanym.
  5. Wyprzedzanie motocyklem aut toczących się w korku na skrzyżowaniu lub przed pasami jest możliwe. Opcja taka pojawia się jednak tylko wtedy, gdy ruch na skrzyżowaniu lub pasach jest kierowany np. za pomocą sygnalizacji świetlnej.

Kiedy motocyklista, a kiedy kierowca są winni kolizji?

Motocyklista ma prawo przeciskać się między samochodami w korku. Co jednak w sytuacji, w której w czasie wykonywania manewru dojdzie do kolizji? No i tu sytuacja staje się nieco mniej klarowna. Bo kwalifikacja konkretnego zdarzenia zależy w głównej mierze od jego okoliczności. Poniżej podajemy dwa przykłady.

  • Samochody powolnie jadą w korku. Między nimi z większą prędkością przeciska się motocykl. Ten jednak nie zmieścił się i doszło do kontaktu między pojazdami. W tym przypadku winny może być motocyklista. Złamał bowiem obowiązek zapisany w art. 24 ust. 1 pkt 1 ustawy Prawo o ruchu drogowym, który mówi o tym że "kierujący pojazdem jest obowiązany przed wyprzedzaniem upewnić się w szczególności, czy (...) ma dostateczne miejsce do wyprzedzania bez utrudnienia komukolwiek ruchu".
  • Samochody stoją w korku. Motocyklista przeciska się między pojazdami. Nagle jedno z aut rusza i zmienia pas ruchu, w wyniku czego dochodzi do kolizji. Tu winny będzie kierujący samochodem. To on ewidentnie stał się sprawcą. Powód? Złamanie obowiązku zapisanego w art. 22 ust. 1 i 4 ustawy Prawo o ruchu drogowym. Zapisy te mówią o zachowaniu szczególnej ostrożności i ustąpieniu pierwszeństwa.
Więcej o:
Copyright © Agora SA