Hayabusa jako najszybszy skuter śnieżny na świecie. Szalony projekt z Ameryki

Zimowa aura w amerykańskim stanie Idaho sprawiła, że ekipa Grind Hard Plumbing przygotowała nietuzinkowy projekt. Do tego celu wykorzystali motocykl Hayabusa, który zamienił się w najszybszy skuter śnieżny na świecie.

Zima tym razem nie zaskoczyła ekipy Grind Hard Plumbing. Specjaliści od nietuzinkowych projektów postanowili zbudować skuter śnieżny na własnych zasadach. Klasyczna konstrukcja byłaby zbyt nudna i przewidywalna. Dlatego na warsztat trafił motocykl, który niegdyś dzierżył miano najszybszej seryjnej maszyny na świecie – Hayabusa.

Więcej ciekawych newsów z rynku motoryzacyjnego znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl

Japoński motocykl wyposażono w napęd gąsienicowy oraz płozę zamontowaną z przodu. Silnik o pojemności 1298 cm3 rozwija 175 KM maksymalnej mocy i 125 Nm maksymalnego momentu obrotowego. To wystarczy, żeby piekielnie szybki motocykl zapewniał podobną dawkę emocji również na śniegu i lodzie.

Zobacz wideo

Do przeróbek wykorzystano gotowy zestaw Timbersled Riot 3, przygotowany przez firmę Polaris. Składa się z przedniej narty i tylnego zawieszenia wraz z gąsienicą. Całość kosztowała nieco ponad 7 tys. dolarów. Zwykle takie zestawy są wykorzystywane do konwersji lekkich, sportowych motocykli enduro wyposażonych w jednocylindrowy silnik. Tym razem wyzwanie było bardziej skomplikowane. Hayabusa to ciężki motocykl z czterocylindrowym silnikiem.

Prace zajęły nieco ponad tydzień, ale ostatecznie udało się wszystko zamontować. Oczywiście szalona ekipa nie mogła sobie odmówić ekstremalnych testów w pięknej, zimowej aurze. Ich kolejnym celem jest ustalenie rekordu prędkości wśród skuterów śnieżnych. Wprawdzie Hayabusa rozpędzi się na asfalcie do 300 km/h, ale na śniegu takie prędkości są raczej niemożliwe.

 
Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.