Harley-Davidson Sportster S na trochę inaczej. Ma żółto-czarne elementy

Latem ubiegłego roku Harley-Davidson wypuścił nową interpretację Sportstera. Potrzeba było chwili, aby ktoś go przerobił.

Spodobał Ci się ten artykuł? Więcej wiadomości ze świata motoryzacji znajdziesz na Gazeta.pl

W świecie motocykli, jest tak samo jak w świecie samochodów. Jeśli jakiś model zostanie wprowadzony na rynek, to prędzej czy później ktoś będzie chciał go przerobić. Dokładnie tak było z Harleyem-Davidsonem Sportster S.

Zobacz wideo Harley-Davidson Livewire

Wśród firm, które jako pierwsze zaprezentowały swoją interpretację tego motocykla była niemiecka firma Thunderbike. Jest to jeden z najbardziej aktywnych tunerów w Europie, jeśli chodzi o Harleye. Tak stworzyli P-Type Sportstera S.

Wygląda bardziej agresywnie niż bazowa wersja jednośladu, ale nie jest przesadzony. Wszystko zgodnie z zamówieniem właściciela. Do tego pojawiło się żółto-czarne połączenie.

Z przodu widoczny jest mały błotnik i małą owiewkę nad kierownicą. Sama kierownica jest czarna. Po drugiej stronie motocykla widoczna jest tablica, która montowana jest z boku oraz wąskie światła pod siedzeniem zamiast na stelażu za tylnym kołem.

Silnik Revolution Max 1250 został nieruszony. Zyskał jednak nowe osłony.

Jak zwykle Thunderbike nie mówi, ile warte są zmiany wprowadzone w Sportsterze. Wiadomo jednak, że niektóre elementy widoczne na tym motocyklu były prototypowe i zostały po raz pierwszy wykorzystane właśnie w tym egzemplarzu.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.