Pijany uciekał na skuterze. Policjant dogonił go pieszo

Jeśli kierowca otrzymuje od mundurowych nakaz zatrzymania się. powinien wykonać polecenie. Pewien mieszkaniec Lubelszczyzny postanowił sprawdzić co stanie się jeśli zignoruje stróżów prawa.

Ucieczka przed policją to najgorsza decyzja, jaką może podjąć kierowca. Od 1 czerwca 2017 roku obowiązują przepisy ruchu drogowego, w świetle których niezatrzymanie się do kontroli drogowej na żądanie policji jest traktowane jako przestępstwo, za które grozi do 5 lat pozbawienia wolności i wysoka grzywna (art. 178b Kodeksu karnego). Sąd za takie działanie może też zakazać prowadzenia pojazdów nawet na okres 15 lat.

Pewnemu mieszkańcowi województwa lubelskiego wyraźnie było obojętne, co stanie się w sytuacji, kiedy zignoruje mundurowych nakazujących mu zatrzymanie pojazdu. 68-latek poruszający się na skuterze nie reagował na polecenia wydawane przez policjantów krasnostawskiej drogówki, którzy próbowali dokonać kontroli drogowej w miejscowości Stara Wieś.

Zobacz wideo

Jak dowiadujemy się z komunikatu prasowego, mężczyzna poruszający się skuterem ani myślał się zatrzymać. Skierował się na poczną dróżkę i wyraźnie liczył na to, że tam uda mu się zgubić pościg. Ścieżką daleko jednak nie ujechał, gdyż pieszo dogonił go jeden z funkcjonariuszy. Nagranie z momentu zatrzymania zostało opublikowane przez lubelskich policjantów.

Motocyklista dostał 2500 zł mandatu, 15 pkt karnych i stracił prawo jazdy na trzy miesiąceJedno wykroczenie kosztowało motocyklistę 15 punktów karnych

Mieszkaniec gminy Kraśniczyn prowadził pod wpływem napojów procentowych. Badanie trzeźwości wykazało prawie 2 promile alkoholu w organizmie. W dodatku 68-latek wsiadł na skuter mając wydaną decyzję administracyjną o cofnięciu uprawnień do kierowania pojazdami mechanicznymi.

Teraz kierowca motoroweru odpowie nie tylko za jazdę w stanie nietrzeźwości, jaką stworzył realne zagrożenie dla innych uczestników ruchu drogowego, ale także za ucieczkę przed policyjną kontrolą oraz prowadzenie pojazdu mimo cofniętych uprawnień.

Więcej o: