Wygląda jak dron, a jest motocyklem. Stworzyli go Japończycy [WIDEO]

Na tragach w Detroit zaprezentowano latający motocykl od japońskiego startupu Aerwins Technologies. Przypomina pasażerskiego drona.

Spodobał Ci się ten artykuł? Więcej wiadomości ze świata motoryzacji znajdziesz na Gazeta.pl

Dawno temu przewidywano, że w przyszłości, w której obecnie żyjemy na niebie będą poruszać się latające samochody. Jednak wyglądając za okno i patrząc ku górze niczego takiego nie ma. Może się to jednak zmienić za jakiś czas. Bo chociaż samochody nie podbiją nieba, to może motocykle będą w stanie.

Zobacz wideo Szkolenie z bezpiecznej i efektywnej jazdy motocyklem

Na tragach motoryzacyjnych w Detroit zaprezentował się japoński startup – Aerwins Technologies. Pokazał on skonstruowany przez siebie latający motocykl, który wzbudził duże zainteresowanie.

Przypomina on dużego drona z siedzeniem i kierownicą. Jest w stanie rozpędzić się do 100 km/h, a czas lotu wynosi 40 minut. Czyli mniej więcej tyle, co obecnie są w stanie latać małe drony.

 

Co najważniejsze, latający motocykl sprzedawany jest już w Japonii. Do USA ma trafić niedługo, w mniejszej formie, a jego cena zaczynać się ma od 777.000 dolarów. To całkiem sporo, jak za spełnienie dziecięcych marzeń. Za tę sumę można kupić coś innego, bardziej praktycznego, a nawet supersamochód.

Fotoradar na ul. Hetmańskiej zamontowano między ul. Kolejową a DmowskiegoCzy fotoradar może zrobić zdjęcie od tyłu? Można się poważnie zdziwić

Twórcy w tym momencie opracowują wersję elektryczną swojego dzieła, która ma trafić na rynek w przeciągu trzech lat. I tutaj jest już lepsza informacja. Mniejszy latający motocykl ma kosztować „jedynie" 50.000 dolarów, czyli tyle ile klasyczny samochód.

Ludzie kupują motorówki, to czemu mieliby nie kupować latającego motocykla? Tak samo przydatne.

Więcej o: