Co to jest ośmiornica i dlaczego złodzieje tak jej nienawidzą? Już wyjaśniamy

Bo ośmiornica może uratować... twój motocykl przed kradzieżą. Szczególnie taka, która ma foliowe, odblaskowe ramiona. I oczywiście na niej sposoby zabezpieczania motorów nie kończą się.

Kradzieże motocykli powoli stają się w Polsce... plagą. Każdego roku z polskich ulic ginie bowiem przeszło 600 jednośladów. Złodzieje nie znają żadnych świętości. I wyraźnie pokazują to statystyki, które wskazują że motory dużo częściej znikają z prywatnych posesji niż np. parkingów ulicznych. Co zrobić, żeby motocykl nie padł łupem złodziejaszka? Trzeba go odpowiednio zabezpieczyć.

Zobacz wideo Kierowca motocykla uciekał przed policją. Zahaczył o audi i wywrócił się na rondzie

Sposobem na złodziei jest... ośmiornica. Nie, nie atakuje

Jak zabezpieczyć motocykl przed kradzieżą? Wystarczy założyć tzw. "ośmiornicę". To nic innego jak blokada w plastikowej obudowie, którą zakłada się na tarczę hamulcową. Blokada wsuwa metalowy trzpień w szczelinę przedniej tarczy hamulcowej. Bez rozbrojenia zabezpieczenia koło motocykla nie ruszy dalej, niż o jeden prawie pełny obrót. Blokada na tarczę może zostać rozbudowana o dodatkowe elementy. Dobrym przykładem jest alarm - jeśli wykryje ruch tarczy hamulcowej, zacznie wyć. Do "ośmiornicy" można dokupić też plastikowe ramię. To odblaskowa sprężynka, którą prowadzi się od blokady do manetki na kierownicy.

Odblaskowe ramię "ośmiornicy" ma prostą funkcję. Sprawia, że kierowca nie zapomni o blokadzie i nie ruszy przewracając motocykl. To coś na kształt pętelki na swetrze, którą się wiązało w charakterze przypomnienia.

Jak nie "foliowa ośmiornica" to co?

"Foliowa ośmiornica" wygląda efektownie. Może też skutecznie odstraszyć złodzieja. Niestety nie jest zbyt tania. Ceny tego typu zabezpieczeń zaczynają się od 150 zł. I w sytuacji, w której wydatek wynoszący kilkaset złotych przeraża kierowcę motocykla, powinien wiedzieć że ciężko będzie znaleźć dużo tańszą alternatywę. Bo dobrym zabezpieczeniem jest trzymanie motocykla w garażu. Ale garaż kosztuje już kilkadziesiąt tysięcy złotych. Dobrym pomysłem jest też nadajnik GPS. Z nim problemy są już jednak dwa. Pierwszym jest cena. Drugim fakt, że bardzo łatwo można zagłuszyć sygnał nadajnika.

Sposobem zabezpieczenia motocykla jest też pokrowiec. Tak, osłania on jednoślad przed deszczem czy innymi czynnikami atmosferycznymi, ale też tworzy "barierę", którą złodziej przed kradzieżą musi pokonać. Zatem im dłużej wyplątuje się motor z pokrowca, tym lepiej. Bo im więcej złodziej będzie musiał poświęcić czasu, tym większe jest prawdopodobieństwo, że odpuści sobie kradzież. Długi czas "zdejmowania" zabezpieczenia potęguje bowiem ryzyko wpadki.

Kradzież kół w samochodzieTo na te samochody polują teraz złodzieje. Marki i modele. Oto raport za 2020 r.

Są też i tańsze sposoby zabezpieczenia motocykla

Najtańsze metody zabezpieczania motocykla są dwie. Pierwszą jest fabryczna blokada kierownicy. Wystarczy wyłączyć stacyjkę, skręcić koło maksymalnie w lewo oraz wcisnąć kluczyk i przekręcić go do oporu w lewo – do pozycji "lock". Drugą alternatywą jest łańcuch zabezpieczający lub tzw. u-lock. To solidny łańcuch lub pałąk wykonany z trudnego do przecięcia stopu metalu, który posiada zapięcie na kluczyk. Identycznie jak w rowerze, przy jego pomocy można przypiąć motocykl do jakiejś przeszkody. Ewentualnie przy pomocy łańcucha lub u-locka da się zablokować koło.

Więcej o: