Magazyn F1 2024. Przeczytałem za szybko. Teraz zajmuje honorowe miejsce na półce

Na swój Magazyn F1 2024 czekałem trochę dłużej, niż miałem. Jednak warto było czekać. Przeczytałem go praktycznie na raz, a teraz mam fajną pamiątkę.

Dla mnie zakup Magazynu F1 2024 był obowiązkiem. Z tego co pamiętam w Formule 1 zakochałem się w wieku 14 lat, kiedy swoje mistrzostwa w pięknym błękitno-żółtym bolidzie Renault zdobywał Fernando Alonso. Od tamtego czasu oglądam każdy sezon F1 i niezmiennie trzymam kciuki za Hiszpana, choć po sezonach 2005 i 2006 kibicowanie Alonso nigdy nie było łatwe. Staram się oglądać każde kwalifikacje i każdy wyścig. Kiedy więc mój ulubiony ekspert od F1, Mikołaj Sokół, na swoim kanale na YouTube (polecam) zapowiedział, że szykuje taką publikację... od razu zameldowałem się na stronie i zamówiłem swój egzemplarz. Zwłaszcza, że lubię kolekcjonować rzeczy.

Magazyn F1 2024 został zrobiony tak, żeby czytać go przez cały sezon. Ja tego nie zrobiłem

Drugim autorem Magazynu F1 jest Michał Gąsiorowski. Jeśli oglądacie Formułę 1 w ostatnich latach, to na pewno połączyliście już kropki. Duet Sokół i Gąsiorowski bardzo często komentuje wyścigi. Kiedyś w Eleven, teraz w ViaPlay. Panowie mieli ciekawy pomysł na swój Magazyn, który sprawia, że można go czytać przez cały rok.

Pierwsza część to ekskluzywne wywiady, materiały oraz przedstawienie wszystkich zespołów oraz kierowców. Druga to przewodnik po każdym wyścigu w sezonie. W tej sekcji znajdziemy opis danego toru, mapkę, rozpiskę weekendu wyścigowego, statystyki sprzed lat, a także całą masę ciekawostek, które okraszone są komentarzami autorów. Idealnym scenariuszem jest więc otwieranie Magazynu przed każdym wyścigiem i przyswajanie wiedzy oraz ciekawostek tuż przed początkiem zmagań.

Taki miałem początkowo plan, ale przyjście Magazynu do paczkomatu zbiegło się z moją chorobą. Zamiast więc delektować się pismem, to wciągnąłem je w jeden dzień... Nie tak miało być. Z drugiej strony mogę teraz z czystym sumieniem potwierdzić, że Magazyn trzyma poziom przez wszystkie sto stron.

Magazyn F1 2024Magazyn F1 2024 fot. Filip Trusz

Przeskoczyliśmy od razu do drugiej części. Co jest w pierwszej?

Przede wszystkim dwie rozmowy z tuzami królowej sportów motorowych. Pierwsza to wywiad z Robertem Kubicą, którego nikomu nie trzeba w Polsce przedstawiać. Drugi rozmówca to Marcin Budkowski. W świecie F1 to ważna persona. Przepracował wiele lat w zespołach Formuły 1 i władzach mistrzostw. Trudno o lepszą osobę do rozmowy o Formule 1.

Do tego w Magazynie znajdziemy także materiały z cyklu "pod lupą", gdzie autorzy wyjaśniają najważniejsze rzeczy dotyczące bolidu, kierownicy czy pit stopu. Zapoznacie się także z alfabetem F1, statystykami z ponad 70-letniej historii sportu, a także przeczytacie o młodych i perspektywicznych polskich kierowcach. Masa ciekawostek, które warto podsunąć komuś, kto dopiero zaczyna się interesować Formułą. A nuż się wciągnie?

Magazyn F1 2024Magazyn F1 2024 fot. Filip Trusz

Są dwie wersje Magazynu. Ja się nie zastanawiałem

Z tego co widzę na oficjalnej stronie, Magazyn wciąż można zamawiać. Dostępne są dwie wersje: fizyczna za 89 złotych i pdf za 45 złotych. Jako że lubię mieć rzeczy, a potem je odstawić na półkę, żeby ładnie wyglądały, to nie zastanawiałem się nawet przez sekundę. Wydanie jest bardzo porządne, papier przyjemnie gruby i jeśli lubicie poczytać w oldschoolowy sposób, to na pewno wam się spodoba. Czuć, że to produkt w wydaniu premium.

Wciąż jest okazja, żeby zamówić Magazyn. Po zakupie i lekturze swojego egzemplarza mogę każdemu, kto lubi Formułę 1 i lubi kolekcjonować, go polecić. Odłożyłem Magazyn na półkę, gdzie prezentuje się godnie. Trzymam kciuki, żeby za rok dołączyła do niego edycja 2025, a później kolejne.

Zobacz wideo Jeździłem najnowszą Toyotą Land Cruiser po kowbojskich szlakach. To, co potrafi, szokuje [MATERIAŁ WYDAWCY MOTO.PL]
Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.