Zielona naklejka dla kierowców obowiązkowa po tym weekendzie. Ale... "spokojnie"

Jeśli chodzi o obowiązkową naklejkę dla kierowców i mandat w wysokości 500 złotych za jej brak, można użyć słynnego "spokojnie" Zbigniewa Bońka. Nowe przepisy dotkną garstki kierowców.

Nowa obowiązkowa naklejka dla kierowców i mandat w wysokości aż 500 złotych za jej brak brzmią złowieszczo, ale kierowcy wcale nie muszą panikować ani zastanawiać się, skąd do 1 lipca taką naklejkę wytrzasną. Obowiązek jej naklejenia dotyczy tylko garstki z nas. Wszystko ma oczywiście związek z wprowadzeniem pierwszej Strefy Czystego Transportu (tak, naprawdę drugiej, bo kiedyś nieudany eksperyment zaliczył Kraków) w Polsce. Od lipca SCT zacznie funkcjonować w Warszawie. To jej pierwsza faza, która potrwa do końca 2025 r. Na razie przepisy są bardzo pobłażliwe.

Do Strefy Czystego Transportu w Warszawie wjadą prawie wszyscy

Oczywiście z czasem przepisy zaczną być zaostrzane, a SCT stanie się znacznie bardziej uciążliwa dla posiadaczy starszych samochodów, ale aktualny zakaz jest bardzo łagodny. Do strefy obejmującej praktycznie większość Śródmieścia i fragmenty otaczających dzielnic nie będą od lipca mogły wjeżdżać naprawdę stare auta. Tak prezentują się wymagania:

  • Pojazd z silnikiem benzynowym (w tym LPG) będzie musiał spełniać normę Euro 2 lub być wyprodukowany nie wcześniej niż w 1997 r. (tj. maksymalny wiek pojazdu w roku wdrożenia – 27 lat);
  • Pojazd z silnikiem Diesla (w tym LPG) będzie musiał spełniać normę przynajmniej Euro 4 lub być wyprodukowany nie wcześniej niż w 2005 r. (tj. maksymalny wiek pojazdu w roku wdrożenia – 19 lat).

Miasto podaje, że z badań urzędników wynika, że zakaz obejmie tylko trzy procent samochodów, jakie poruszały się po stolicy. To oznacza, że, przynajmniej do końca 2025 r., znakomita większość kierowców nie musi się SCT przejmować. A czy musi w jakikolwiek sposób oznaczać swoje samochody?

Zielona naklejka to wyjątek. Większość kierowców nie musi się nią przejmować

Pomysł Warszawy na wyłapywanie za starych samochodów polega na wyrywkowych kontrolach przez policję i straż miejską, które będą wspierane przez system nadzoru elektronicznego. Oznacza to, że nie będzie punktów kontrolnych czy szlabanów na granicach strefy, a ruch w jej obrębie odbywać się będzie normalnie. O zbliżaniu się do granic SCT informować będą stosowne znaki drogowe. Kierowcy nie muszą mieć zielonej naklejki na swoim samochodzie. Swoim peugeotem 206 ze zdjęcia będę mógł jeździć po centrum Warszawy bez żadnej zielonej naklejki. Większość z was - również. W razie jakichkolwiek wątpliwości, możecie to sprawdzić na tej stronie SprawdzSCT.zdm.waw.pl

Strefy Czystego Transportu będą miały wiele wyjątków, które zezwolą na wjazd do nich osobom, których pojazdy nie spełniają wymogów.  Są to przede wszystkim mieszkańcy Warszawy rozliczający w niej podatki, osoby z niepełnosprawnością, seniorzy (powyżej 70 l.) i właściciele pojazdów zabytkowych. Kierowcy z tych grup, których pojazdy nie spełniają ogólnych wymogów strefy, będą mogli w dalszym ciągu poruszać się samochodem po jej obrębie.

To właśnie takie osoby będą musiały na swoim samochodzie naklejać zieloną naklejkę.  Mówimy więc o sytuacjach wyjątkowych, a nie ogóle kierowców. W Warszawie w związku z SCT nie będzie wielkiego naklejania nowej naklejki.

Granice SCT w Warszawie do końca 2025 r.Granice SCT w Warszawie do końca 2025 r. fot. UM Warszawa

Czy chciałbyś mieć w swojej miejscowości Strefę Czystego Transportu?
Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.