Tesla przejechała już prawie 2 mln kilometrów i to nie jest jej ostatnie słowo

Taksówkarz z niemieckiego Karlsruhe chwali się kolejnym rekordem. Licznik w jego Tesli Model S pokazał właśnie 1,9 mln km. I samochód jeździ dalej. Choć duży przebieg w tym przypadku to dopiero połowa informacji.

Motoryzacyjne ciekawostki znajdziesz również w tekstach publikowanych w serwisie Gazeta.pl.

Niemiecki taksówkarz pochwalił się w serwisie X zdjęciem drogomierza zamontowanego w swojej Tesli Model S. Przebieg samochodu przebił właśnie barierę na poziomie 1,9 mln km. Niegdyś takie wyniki były dostępne, ale wyłącznie dla tytanów pokroju Mercedesa W123 czy W124. Tesla zgrabnie weszła do tego panteonu?

Zobacz wideo Kierująca przesadziła z prędkością. Jaguarem pędziła prawie 200 km/h

Tesla miała kilka problemów. Zmieniana była bateria i silnik trakcyjny

Możecie pomyśleć, że 1,9 mln km pokonanych w elektrycznej Tesli to imponujący wynik. I to bez wątpienia prawda. Warto jednak też wiedzieć o tym, że pokonanie takiego dystansu nie przyszło Hansjorgowi von Gemmingen-Hornberg łatwo. Bo Tesla pojawiła się kilkukrotnie w serwisie i naprawy nie były wcale mało znaczące.

  • Fabryczne baterie uległy uszkodzeniu przy przebiegu na poziomie 290 tys. km. Tesla wymieniła je w ramach gwarancji. Przy czym przed wymianą taksówkarz pokonał 150 tys. km na tymczasowym pakiecie ogniw. Auto jest zatem eksploatowane na co najmniej trzecim zestawie akumulatorów.
  • Do przebiegu na poziomie 680 tys. km Tesla w tym modelu aż czterokrotnie musiała wymienić silnik elektryczny.

Historia serwisowa Tesli przypomina mi opowieść o Skodzie Octavii 2.0 TDI, która pokonała milion km. To miał być dowód na to, że felerny silnik z pompowtryskiwaczami również potrafi jeździć długo. Z dokumentacji dołączonej do informacji wynikało jednak, że motor na tym dystansie miał... cztery remonty. Przy czterech remontach z aż miliona robi się tylko milion!

Tesla niemieckiego taksówkarza magicznie przestała się psuć?

Ostatnie informacje o naprawach dotyczą przebiegu wynoszącego sporo poniżej miliona kilometrów. Czy to oznacza, że od tego momentu Tesla przestała się psuć? Nie do końca. Po prostu na profilu w serwisie X prowadzonym przez Hansjorga von Gemmingen-Hornberg przestały się pojawiać wpisy o naprawach. To nie jest jednoznaczne z całkowitym brakiem problemów.

Na koniec jeszcze jedna ciekawostka. Tesla Model S to nazwa modelu. O jakim wariancie tego auta mówimy? Hansjorg von Gemmingen-Hornberg użytkuje wersję P85. Auto ma jeden silnik elektryczny o mocy 422 koni mechanicznych, który został umieszczony przy tylnej osi. Na pokładzie znajduje się też akumulator o pojemności sięgającej 85 kWh. Niemiecki taksówkarz kupił Teslę z drugiej ręki. Samochód został wyprodukowany w roku 2014. W momencie zakupu miał zaledwie 30 tys. km przebiegu.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.