Niemcy już testują na stacjach nowe paliwo. Do Polski trafi jego poprzednia generacja

W Niemczech rozpoczęły się testy nowej benzyny E20 z większym dodatkiem bioetanolu. Polska dopiero szykuje się do wprowadzenia paliwa E10, co budzi wiele kontrowersji wśród kierowców. Czy słusznie?

W niemieckim mieście Mannheim położonym w Badenii-Wirtembergii już można kupić paliwo E20 ze zwiększonym dodatkiem bioetanolu. Od kilku tygodni działa tam pierwsza publiczna stacja z taką benzyną. Została uruchomiona w celu przeprowadzenia testów eksploatacji z wykorzystaniem floty 85 specjalnie wybranych samochodów. To pierwszy etap wprowadzania takiej benzyny na niemiecki rynek. Żeby to było możliwe, nowe paliwo musiało być dostosowane do obowiązującej normy jakościowej DIN EN 228. Testowa flota składa się z przede wszystkim z aut marki BMW i marek grupy Volkswagena.

Zobacz wideo

Niemcy wprowadzają benzynę E20. W Polsce w 2023 roku pojawi się paliwo E10

Tymczasem w Polsce jesteśmy generację wcześniej. 1 stycznia 2024 roku na krajowych stacjach pojawi się benzyna E10, czyli z dziesięcioprocentowym dodatkiem biokomponentów. W tej chwili dopuszczona ilość wynosi pięć procent. Mimo to dodatek bioetanolu budzi duże kontrowersje. Obawiają się go przede wszystkim kierowcy starszych samochodów. Czy słusznie?

Najlepiej zacząć od powodu, z którego zwiększa się udział biologicznych dodatków w paliwach. Chodzi o ekologię, zmniejszenie zużycia paliw kopalnych oraz zależności od koncernów paliwowych. Nawet dziesięcioprocentowy dodatek bioetanolu pozwala zmniejszyć emisję dwutlenku węgla o miliardy ton. W dodatku biopaliwa drugiej generacji powstają głównie z biologicznych odpadów, a więc odpada argument o cennych zajmowaniu terenów na uprawę takich roślin. To ważne zwłaszcza w przypadku krajów rozwijających się, które zmagają się z problemem głodu, panują w nich dobre warunki do uprawy roślin.

Liderem w produkcji biopaliw są USA, a w ich wprowadzaniu do powszechnego użytku jest Brazylia, która konsekwentnie realizuje taki program już od pół wieku. Tamtejsze samochody są przystosowane do spalania czystego bioetanolu. Tak zwane paliwo E100 (100 procent biokomponentów) ma wiele zalet. Oprócz o wiele mniejszego negatywnego wpływu na klimat należy ich czystość chemiczna. Nie powodują tworzenia się nagarów w silniku, bo spalają lepiej i wręcz mają właściwości czyszczące. Wadą jest higroskopijność takiego paliwa oraz mniejsza ilość energii przy wyższej liczbie oktanowej. To znaczy, że w zbiorniku mogą gromadzić się większe ilości wody (niezależnie od paliwa kondensacja pary wodnej w silniku to normalne zjawisko), oraz że potrzebna jest jego większa ilość do wytworzenia takiej samej energii.

Dodatki bioetanolu do benzyny. Czy powinniśmy się ich obawiać?

To żaden kłopot dla właścicieli większości nowoczesnych aut, szczególnie że mówimy o dodatku od 5 do 20 procent bioetanolu. Przyjmuje się, że samochody wyprodukowane po 2000 roku w większości przypadków mogą bezpiecznie korzystać z benzyny z dodatkiem biokomponentów sięgającym dziesięciu procent. Wyjątek od tej reguły stanowią tylko samochody z silnikami benzynowymi wyposażonymi w bezpośredni wtrysk (głównie GDI produkcji Mitsubishi i starsze FSI grupy VW). W przypadku długotrwałej eksploatacji większe zużycie mogą wykazać też starsze silniki, zwłaszcza jeśli mają zasilanie gaźnikowe albo mechaniczny wtrysk paliwa.

Samochody się zużywają niezależnie od rodzaju paliwa. Najważniejsze to o nie dbać

Jak wiadomo, do Polski trafia dużo starszych samochodów z bogatszych krajów Unii Europejskiej. Ich mieszkańcy chętnie przesiadają się do nowoczesnych samochodów, zwłaszcza hybrydowych i elektrycznych, bo po prostu ich na to stać. U nas nieprędko tak będzie, dlatego należy się liczyć, że park samochodowy w Polsce jeszcze przez wiele lat będzie średnio dużo starszy. Dlatego dodatki biopaliw należy wprowadzać ostrożniej, a ich tempo uzależnić od zmiany struktury sprzedaży samochodów. Na razie benzynę E20, czyli z 20-procentowym dodatkiem bioetanolu przetestują dla nas Niemcy.

Z drugiej strony trudno nie zauważyć, że każda eksploatacja samochodu potęguje jego zużycie. To normalny proces i trudno spodziewać się, żeby auta pracowały wiecznie, zwłaszcza że wielu kierowców oszczędza na jego serwisie. Dodatek biopaliw może przyspieszyć naturalne starzenie się aut najwyżej w minimalnym stopniu. To znamienne, że kierowcy niechętnie wydają pieniądze na utrzymanie swoich używanych aut w dobrym stanie i łamią większość zasad poprawnej eksploatacji, ale najbardziej obawiają się niewielkiego dodatku biokomponentów.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.