Tesla znowu pobiła własny rekord. Milion wyprodukowanych aut w 200 dni

Jest wiele powodów, żeby śmiać się z amerykańskiej firmy i nienawidzić jej lidera, ale liczby nie kłamią. Skalowanie produkcji idzie Tesli całkiem nieźle. Przez 200 dni z jej giga fabryk wyjechał równy milion aut.

Tesla właśnie poinformowała, że 17 września globalna produkcja samochodów elektrycznych tej marki przekroczyła pięć milionów egzemplarzy. Przedstawiciele chińskiej fabryki Tesli Giga Shanghai pochwalili się na portalu społecznościowym Weibo, że pięciomilionowy samochód tej marki to Tesla Model 3 w nowej specyfikacji na rok 2024 w kolorze białym. Jednak jeszcze ciekawszy jest inny fakt.

1 marca 2023 r. dział zajmujący się mediami społecznościowymi Tesli zawiadamiał, że wyprodukowali cztery miliony aut. To znaczy, że kolejny milion powstał w zaledwie 200 dni. Maszyna Elona Muska przyspiesza i powoli spełnia się jego sen o wykładniczym skalowaniu produkcji do rozmiarów, przy których będzie stanowić jednego z globalnych liderów motoryzacyjnego rynku.

Zobacz wideo Doskonałe jedzenie, piękna architektura i emocjonująca motoryzacja. We Włoszech jest region, który skupia w sobie te trzy rzeczy [autopromocja]

Więcej informacji na temat samochodów elektrycznych znajdziesz na stronie Gazeta.pl

Potencjał produkcyjny Tesli jest już tylko pięciokrotnie mniejszy od liderów rynku

Jeśli chodzi o liczby bezwzględne, Tesla wciąż nie ma szans w rywalizacji z największymi graczami. Roczna produkcja gigantów takich jak Toyota Motor Corporation, czy grupa Volkswagen dobija do dziesięciu milionów aut, ale amerykański producent zbliża się do nich w szybkim tempie, a już jest niekwestionowanym liderem w produkcji prawdziwych samochodów elektrycznych (tzw. BEV).

Dwieście dni potrzebne do wyprodukowania miliona aut w 2023 roku mogą oznaczać, że w kolejnym powstanie ich znacznie więcej, niż kiedykolwiek wcześniej. Nawet jeśli produkcja w 2024 r. Zostanie utrzymana na niezmienionym poziomie, to oznacza, że w zakładach Tesli powstaną prawie dwa miliony aut. A raczej na pewno przyspieszy. Takie wynika firma Elona Muska osiąga w niepewnych czasach chwiejnej globalnej ekonomii i ciągłych kryzysów wywoływanych przez epidemie, wojny i klęski żywiołowe.

W roku 2024 Tesla ma zamiar wprowadzić wiele rynkowych hitów

Wyprodukowanie pierwszego miliona zajęło Tesli 12 lat, a ostatniego, raptem dwieście dni. To niewiarygodne osiągnięcie dla firmy, która istnieje od 20 lat, prototyp pierwszego modelu pokazała w 2009 r., a produkcję seryjną rozpoczęła około dekady temu, bo w 2012 roku. Dziś Tesla ma pięć gigafabryk na całym świecie. Trzy są w USA (w Nowym Jorku, Nevadzie i Teksasie), czwarta w Chinach, a piąta w Europie (Giga Berlin w Grunheide). Zwłaszcza osiągnięcia fabryki w Szanghaju są imponujące, bo wypluwa tesle z prędkością karabinu maszynowego. W dodatku chińskie egzemplarze są najwyższej jakości. W przyszłym roku czeka nas rozkręcanie sprzedaży nowych wersji najpopularniejszych modeli 3 oraz Y. W kolejce też czekają na realizację ponad dwa miliony wstępnych rezerwacji klientów pikapów Tesla Cybertruck.

Marzenie Muska o największej samochodowej firmie na świecie może się spełnić

Firma Muska wciąż ma sporo problemów. Należą do nich opóźnienia we wprowadzaniu nowych modeli, obiecanych lata temu, problemy z adaptacją technologii jazdy autonomicznej (Autopilot FSD), niska jakość wykończeni, kiepska obsługa klienta i posprzedażna oraz przede wszystkim kłopotliwa osobowość jej lidera. Natomiast trudno nie zwracać uwagi na istotne atuty, do których oprócz zdolności do szybkiej reorganizacji, błyskotliwych rozwiązań technicznych należy wyjątkowo wysoki margines zysku. Tesla stała się dochodowa po 17 latach istnienia, ale teraz odcina kupony od wcześniej poczynionych inwestycji i zrealizowanych elementów strategicznego „master planu" Eona Muska. W materiale wykorzystano zdjęcia producenta.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.