Izera nie ma już niemieckiego integratora technicznego. Dalej wiemy, że nic nie wiemy

ElectroMobility Poland (EMP) wciąż zapewnia i obiecuje, że polski samochód elektryczny będzie produkowany już w 2024 r. Kolejne wieści budzą jednak spore wątpliwości. Właśnie dowiedzieliśmy się, że zerwano współpracę z EDAG Engineering.

To już kolejne złe wieści z obozu ElectroMobility Poland. W czerwcu 2022 r. "Rzeczpospolita" donosiła, że szanse na budowę polskiego elektryka cały czas topnieją. Na realizację projektu wydano bowiem do końca 2021 roku już 69 mln zł, za co m.in. opłacono pracowników, ukończono pierwszy etap projektowania linii produkcyjnych dla fabryki czy zrobiono koncepcję procesu produkcyjnego dla wydziałów spawalni, lakierni i montażu.

Zobacz wideo [MATERIAŁ PROMOCYJNY] Izera Hatchback na pierwszym filmie. Tak ma wyglądać polski samochód elektryczny

Tymczasem start produkcji pojazdów w 2024 roku wydaje się kompletnie nierealny. Największym problemem Izery jest bowiem brak fabryki. Budowa ma rozpocząć się jeszcze w tym roku (termin przesunięto z 2021 roku), ale ElectroMobility Poland wciąż nie zdołała przejąć terenu pod budowę fabryki. Jak informowała "Rz", prawa do terenu spółka dostanie najpewniej dopiero w 2023 roku.

EMP wciąż nie wybrało też dostawcy platformy dla swoich samochodów elektrycznych, a od tego zaczyna się budowę każdego auta. Powodem opóźnień ma być ponoć "pandemiczne przerwanie łańcuchów", które skomplikowało prace nad projektem.

Polski samochód elektryczny IzeraMiliony złotych wydane, a Izera nie ma nawet fabryki

Koniec współpracy z niemiecką firmą

20 lipca 2022 r. pojawiła się kolejna informacja. Nad Izerą nie czuwa już niemiecka firma EDAG Engineering, która do tej pory pełniła rolę integratora technicznego projektu - dowiedziała się motoryzacja.interia.pl.

Czym jest taki integrator? Jego zadaniem jest przekładanie planów na rzeczywistość i sprawienie, żeby cały biznes wypalił. Poszukiwany przez ElectroMobility Poland integrator musiał też wiedzieć, w jaki sposób buduje się samochody i miał mieć doświadczenie we wprowadzaniu nowych modeli do masowej produkcji. Takim integratorem miało być EDAG Engineering - globalny gracz z wieloletnim doświadczeniem w tzw. optymalizacji procesów produkcyjnych. Niemców wybrano, ponieważ wiedzą, jak produkować auta i co trzeba zrobić, by do interesu nie dokładać. 

Co dalej? EMP uspokaja

Utrata ważnego partnera ma być jednak zrekompensowana współpracą z inną niemiecką firmą. Za logistykę produkcji będzie odpowiadać Durr System AG. To działka, którą wcześniej zajmował się polski oddział EDAG. Z kolei na inwestora zastępczego wybrano spółkę Prochem.

Rola Durr Systems AG i Prochem nie jest tożsama z tym, co ustalono w umowie z EDAG Engineering Polska. Współpraca z tymi podmiotami nie wyklucza się wzajemnie. Ale mogę potwierdzić, że EDAG nie jest już integratorem technicznym projektu Izera

- powiedział Moto Interii Paweł Tomaszek, dyrektor ds. komunikacji i rozwoju biznesu w ElectroMobility Poland. Nowy integrator techniczny ma zostać wybrany w ramach "standardowego postępowania".

Ładowarka, ładowanie hybrydy plug-inMilion aut elektrycznych premiera Morawieckiego. Kiedy to możliwe? Nowe szacunki i symulacje

Wiemy, że nic nie wiemy

Po raz pierwszy o Izerze zrobiło się głośno w połowie 2020 roku, gdy spółka ElectroMobility Poland (założona w 2016 roku z inicjatywy państwowych spółek) pokazała prototypy dwóch pierwszych samochodów. Trzeba przyznać, że oba prezentowały się naprawdę nieźle i bardzo nowocześnie.

Tyle że potem niewiele się już działo. Początkowo zakładano, że pierwsza partia samochodów elektrycznych wyjedzie z fabryki w 2023 roku i jeszcze tego samego roku uda się sprzedać 60 tys. egzemplarzy. W 2024 miałoby to być już 100 tys. egzemplarzy. Kolejne zapowiedzi były jednak już bardziej ostrożne. W grudniu 2020 roku ElectroMobility Poland stwierdziło, że fabryka Izery stanie w Jaworznie (woj. śląskie), a produkcja samochodów ruszy jednak w 2024 roku. W sierpniu 2021 roku Izerę przejął Skarb Państwa, niedługo później do pracy ściągnięto specjalistów od gigantów rynku motoryzacyjnego, ale budowa fabryki nawet nie ruszyła.

ElectroMobility Poland na każdym kroku podkreśla, że rok 2024 jest realny. Przeczą temu kolejne złe informacje i opóźnienia, a marzenia o polskim samochodzie elektrycznym znacznie się oddalają. Trudno więc powiedzieć, kiedy naprawdę pierwsze izery trafią do klientów. O ile w ogóle.

Więcej o: