Życie z Teslą Model S Plaid. Dużo plusów i jedna okropna wada najszybszego auta świata [WIDEO]

Chcecie wiedzieć, jak się sprawdza na co dzień jeden z najbardziej nowoczesnych samochodów na ziemi? Posłuchajcie, co ma na ten temat do powiedzenia technologiczny vloger, Marques Brownlee. Jedna cecha Tesli Model S Plaid nie daje mu spokoju.

Szukasz informacji o elektrycznych samochodach? Znajdziesz je na gazeta.pl

Specjalista od technologicznych nowinek odebrał już swoją Teslę Model S Plaid w ultralimitowanej wersji z efektownym znaczkiem na tylnej klapie. Jest tylko 25 takich aut na świecie. Jak zdobył tak rzadki model elektrycznego sedana? To proste, wystarczy być youtuberem opowiadającym o nowych technologiach.

Jeszcze lepiej być najpopularniejszym autorem tego typu filmów na świecie. Tak się składa, że Brownlee, znany na YouTube również jako MKBH, ma prawie 15 milionów subskrybentów i jest absolutnym liderem w swojej kategorii. Przynajmniej jeśli chodzi o anglojęzyczną część naszego globu.

Tesla Model YGiga Berlin ruszy w listopadzie. Niemieckie Tesle będą lepsze niż inne

To dobrze, że nowa Tesla Model S Plaid trafiła akurat w ręce Marquesa, bo młody youtuber zdobył niesamowitą popularność nieprzypadkowo. Jego recenzje sprzętu elektronicznego są niezwykle dokładne, zawierają dużo informacji i czytelne wnioski. Ponieważ auta amerykańskiej marki są na pograniczu motoryzacji i technologii, to znakomity człowiek do opowiadania o najszybszej Tesli.

Ogólne wrażenia właściciela są bardzo pozytywne i trudno się temu dziwić. Można lubić Elona Muska albo nie, a rosnąca popularność samochodów marki Tesla może irytować lub fascynować, ale trzeba przyznać, że to wyjątkowe auta.

Są niesamowicie zaawansowane pod względem technicznym (wyciskane z prasy duże elementy nadwozia, strukturalne pakiety akumulatorów 4680), technologicznym (Autopilot) oraz stylistycznym (minimalistyczne wnętrze z wolantem).

Część z tych innowacji oraz wiele innych można znaleźć właśnie w najszybszej wersji Tesli Model S Plaid. Marques liczył na Model S Plaid+, który ostatecznie nie trafił do produkcji, ale i tak jest zadowolony z osiągów swojego nowego auta.

Porównanie rozpędzania się Tesli Model S Plaid oraz innych autPorównanie rozpędzania się Tesli Model S Plaid oraz innych aut fot. YouTube/Marques Brownlee

Tesla Model S Plaid przyspiesza jak rakieta

Nie wszyscy zdają sobie sprawę, jak szybka jest Tesla z przydomkiem Plaid w codziennym ruchu. To samochód, który nie ma sobie równych w rozpędzaniu się w określonych zakresach prędkości, np. popularnych 60-100 km/h lub 80-120 km/h. Wtedy nie ma znaczenia przyczepność przy ruszaniu, ale coraz ważniejszy zaczyna być opór powietrza.

Model S Plaid nie ma skrzyni biegów, więc nie musi redukować przełożeń po wciśnięciu pedału gazu. Jest też niezwykle aerodynamiczny, a dzięki trzem silnikom o łącznej mocy 1020 KM przyspiesza od prędkości 60 mph (97 km/h) do 130 mph (209 km/h) w 4,7 sekundy. Zajmuje jej to dokładnie połowę czasu rozpędzania się Modelu S Raven z 2019 roku!

Starsza Tesla Model S też jest bardzo szybkim samochodem. Ale Plaid gra w innej lidze. Nabiera prędkości lepiej od wszystkich znanych supersamochodów. Jest o wiele szybsza od McLarena 720S, Ferrari F8, Porsche 911 Turbo S, a elektrycznego rywala Taycana Turbo S po prostu deklasuje (4,71 s kontra 8,1 s). Szybsze od niej jest tylko elektryczne hiperauto przyszłości, Rimac Nevera. Szanse ma również nuworysz na rynku elektrycznych sedanów Lucid Air, ale na tych samochodach praktycznie kończy się lista konkurentów w kwestii osiągów.

Poza tym w przeciwieństwie do super- i hipersamochodów, do Tesli można zapakować rodzinę, bagaże i jechać na wakacje. Połączenie praktyczności i szaleństwa w tym aucie jest po prostu niesamowite, na co zwraca uwagę youtuber. Nie wiadomo do czego komukolwiek będą potrzebne takie osiągi w rodzinnym sedanie, ale to zupełnie inna sprawa.

Brownlee przypomina, że w przyspieszaniu na dystansie 1/4 mili Tesla Model S Plaid jest tak szybka, że fizycznie odbiera dech w klatce piersiowej, a do wyhamowania przed końcem "drag stripu" zgodnie z przepisami potrzebuje spadochronu, bo rozpędza się tam do prędkości przekraczającej 240 km/h.

Road Rage w Nowej ZelandiiTesla kontra Mad Max z krainy kiwi. Pojedynek na szosie za 45 tys. dolarów [WIDEO]

Świeżo upieczony właściciel chwali też wnętrze, które jest porządniej wykończone, bardziej praktyczne niż wcześniej i wyposażone w nowe multimedia z trzema ekranami o wysokiej rozdzielczości oraz szybszymi procesorami. Dzięki czemu system operacyjny tego auta, działa niemal idealnie.

 

Przyciski dotykowe na wolancie Tesli Model S Plaid to błędny projekt

Jest tylko jeden problem, który psuje przyjemności z jazdy. Być może niektórzy się już domyślili, że chodzi o kierownicę, która zmieniła się w wolant. Marques twierdzi, że można się do niej przyzwyczaić, ale zwłaszcza w połączeniu pojemnościowymi dotykowymi przyciskami posługiwanie się nią bywa problematyczne.

Gdy kręci wolantem w czasie wolniejszych manewrów łatwo niechcący nacisnąć przełączniki służące do uruchamiania ważnych funkcji, między innymi kierunkowskazów, wycieraczek i klaksonu. Poza tym trudno zmienić wieloletnie przyzwyczajenia wynikające z używania okrągłych kierownic, co może być problemem zwłaszcza dla starszych szoferów. Ale wolant ma również zalety. Po pierwsze wymusza właściwą pozycję rąk na kierownicy (bo inaczej nie da się jej złapać), a poza tym nie zasłania widoku wielofunkcyjnego ekranu, który jest umieszczony przed nią.

Tak wygląda najszybsze auto ze stajni Elona Muska w ocenie youtubera. MKBHD nie jest zawodowym testerem aut, ale to wybitny specjalista od nowych technologii. Jego opinia jest szczególnie cenna, bo jest typowym klientem aut marki Tesla. Nie boi się innowacyjnych rozwiązań i nie jest naznaczony wieloletnim używaniem samochodów spalinowych, ale ma krytyczne podejście do wszelkich urządzeń.

Poza tym i tak musimy mu wierzyć na słowo. Tesla nie oficjalnie nie wypożycza samochodów do testów i nie ma działu public relations. Dlatego, żeby dowiedzieć się, jak jeździ się najnowszą Teslą Model S Plaid, trzeba ją sobie kupić. Marcus Brownlee obiecuje kompletny test swojego auta, po przejechaniu nim większej liczby mil.

Więcej o: