Jaki napęd 4x4 jest najlepszy?

Na to z pozoru proste pytanie jest bardzo trudno odpowiedzieć, ponieważ... to zależy. Od tego, gdzie będziemy jeździć i do jakich celów potrzebujemy samochodu. Producenci przygotowali kilka różnych rozwiązań. Każde z myślą o innym kierowcy.

Mistrz terenu i ciężkiej pracy

Synonimem niezawodnego i gotowego na każde, nawet najtrudniejsze zadanie samochodu jest z pewnością Toyota Hilux. Pikap z Japonii swoją pozycję budował przez lata, a teraz jest wzorem w swojej klasie. W bazowych wersjach Hilux oferowany jest z napędem na tył, ale jeśli kierowca myśli o zjeżdżaniu w naprawdę trudny teren, gdzie auto czuje się równie dobrze, co na asfalcie, powinien wybrać wersję z napędem 4x4. Wtedy Toyota Hilux pokaże się od najlepszej strony.

W wersji 4x4 jeśli poruszamy się po normalnych drogach, moment obrotowy trafia tylko na tylną oś. Przed zjechaniem w teren wystarczy przełączyć napęd w tryb 4x4 i ruszyć w błoto. W razie potrzeby mamy do dyspozycji także reduktor, który pozwoli przedrzeć się przez naprawdę groźnie wyglądające miejsca i jest charakterystyczny dla samochodów terenowych. Ale i bez niego Hilux podjeżdża pod strome, piaszczyste podjazdy. Terenowe umiejętności nowej Toyoty Hilux imponują. Wiodący w klasie prześwit to aż 293 mm (w wersji z podwójną kabiną), kąty natarcia i zejścia odpowiednio 29 i 26 stopni, możliwość brodzenia na głębokości 700 mm oraz zdolność pokonywania wzniesień pod kątem 42 stopni. Miłośnicy jazdy po bezdrożach takimi parametrami są zachwyceni.

HiluxHilux Toyota

Warto też wspomnieć, że mimo terenowo-roboczego charakteru nowa Toyota Hilux dba o komfort jazdy także poza trudnym terenem. Właściwości jezdne zostały poprawione dzięki zmianom w zawieszeniu i układzie kierowniczym. Udoskonalono przednie i tylne amortyzatory, dzięki czemu jazda autem jest bardziej płynna, a pokonywanie nierówności i wybojów mniej odczuwalne dla pasażerów. Na asfalcie Toyota Hilux ma napęd na tył i pewnie trzyma się nawierzchni niczym każdy samochód osobowy. Po załączeniu napędu 4x4 i przedniej osi przeradza się w rasową terenówkę.

Mistrz terenowej jazdy klasy premium

Napęd 4x4 z dołączanym (w razie potrzeby) przodem to proste i niezawodne rozwiązanie. Idealne dla samochodu, którego przeznaczeniem jest przede wszystkim ciężka praca. Toyota oferuje jednak w swoich modelach bardziej zaawansowany stały napęd 4x4 z różnicowym mechanizmem międzyosiowym. Korzysta z niego Toyota Land Cruiser. To ikona aut terenowych, która już jakiś czas temu przekroczyła barierę 10 milionów sprzedanych aut.

Toyota Land Cruiser 2020Toyota Land Cruiser 2020 fot. Toyota

Żaden inny SUV nie jest w stanie zaoferować takiego wyjątkowego połączenia sprawności terenowej i dynamiki na drodze, które charakteryzuje nowego Land Cruisera. To model, który na co dzień jest komfortowym i bardzo bogato wyposażonym SUV-em, a dzięki stałemu napędowi 4x4 daje pewność w każdych warunkach. Nie tylko na śliskiej nawierzchni czy trudniejszej leśnej drodze. Toyota Land Cruiser to przecież terenówka klasy premium. Z mocnym silnikiem wysokoprężnym o pojemności 2,8 litra. Po niedawnych zmianach ma zwiększoną moc oraz moment obrotowy. Producent podaje, że generuje teraz 204 KM (więcej o 27 KM) przy 3000-3400 obr./min. i ma 500 Nm momentu obrotowego (wzrost o 50 Nm) w zakresie od 1600 do 2800 obr./min. 

Toyota Land Cruiser 2020Toyota Land Cruiser 2020 fot. Toyota

Wyposażona jest w dużą liczbę inteligentnych systemów, które wesprą kierowcę na bezdrożach. Można ustawić choćby przełożenie zredukowane, a potem wybrać ze zdefiniowanych nawierzchni, po której będziemy się poruszali. Do wyboru są „skały”, „skały i szutry”, „muldy”, „kamienie” lub „błoto i piasek”. Tryb dobiera program sterujący elektroniką tak, by zoptymalizować skuteczność pokonywania terenu. System decyduje m.in. o pracy układu kontroli trakcji. Podczas jazdy po bezdrożach koło musi czasem buksować, żeby auto potrafiło wyjechać z grząskiego terenu. Zmienia się także praca ABS-u. Na piachu i błocie jest praktycznie wyłączany, żeby znacznie skrócić drogę hamowania.

Do najtrudniejszych podjazdów przewidziano opcję Crawl. To tzw. terenowy tempomat utrzymujący stałą prędkość. Wystarczy ruszyć i kręcić kołem kierownicy. Na monitorze centralnym możemy obserwować obraz z kamer wokół pojazdu pokazujących m.in. kąt skrętu przednich kół. Asystenci podjazdów i zjazdów dopełniają paletę użytecznej elektroniki, ale jeśli ktoś ma ochotę zmierzenia się z własnymi umiejętnościami, może zaufać rozwiązaniom mechanicznym. Centralny i tylny mechanizm różnicowy mają ograniczony poślizg (LSD), a centralny można dodatkowo całkowicie zablokować.

Toyota Land Cruiser 2020Toyota Land Cruiser 2020 fot. Toyota

Teren terenem, ale 4x4 przydaje się także podczas zwykłej jazdy

Toyota Hilux oraz Toyota Land Cruiser to przedstawiciele samochodów terenowych. Jednak 4x4 przydaje się także podczas codziennej, zwykłej jazdy. Daje pewność prowadzenia i poprawia bezpieczeństwo. Toyota skonstruowała elektryczny układ napędu na cztery koła AWD-i, który jest cichszy podczas szybkiej jazdy, a w ruchu miejskim zapewnia mniejsze zużycie paliwa.

Znajdziemy go choćby w Toyocie RAV4. To trochę podobne rozwiązanie, co w Hiluxie. Przez większość czasu jeździmy z napędem na przednią (w Hiluxie to oczywiście tył), ale gdy sytuacja drogowa tego wymaga albo robi się niebezpiecznie (deszcz, śnieg), to dołączana jest druga oś i mamy stabilny napęd 4x4. Wszystko działa błyskawicznie, ponieważ działaniem systemu steruje komputer. Dlaczego druga oś jest dołączana tylko, kiedy jest potrzebna? Ze względu na zmniejszenie zużycia paliwa.

RAV 4RAV 4 Toyota

Zastosowany układ napędu na obie osie w porównaniu do poprzedniego modelu znacząco się zmienił. Przede wszystkim siła napędowa dostępna dla tylnej osi wzrosła o 30 proc. Tym samym rozdział napędu między osie może się wahać między 100:0, a 20:80. Aż 80 proc. momentu na tył przyda się podczas ruszania pod górę, z przyczepą lub na śliskim. W mieście i dla większości kierowców to wystarczy. W Land Cruiserze i Hiluxie wykorzystano bardziej zaawansowany system A-TRAC, który może przekazać nawet 100 proc. momentu na jedno koło. To nieocenione w najtrudniejszym terenie.

W nowej Toyocie RAV4 maksymalna wartość momentu obrotowego, jaki może dotrzeć do tylnych kół, wzrosła z 953 do 1300 Nm – chwilowy moment. Dodatkowo auto zostało wyposażone w system wektorowania siły napędowej Rear Driveline Disconnect. Układ ten składa się m.in. z dwóch sprzęgieł przy tylnej osi. Za ich pośrednictwem możliwy jest rozdział momentu obrotowego pomiędzy tylne koła, co wpływa na stabilność napędu oraz optymalne reakcje podczas jazdy w zakrętach, zarówno na suchym, jak i śliskim podłożu.

RAV4 wyposażona została też w kontrolę ograniczenia uślizgu w mechanizmie różnicowym – Trail Mode. Zapewnia on lepszą przyczepność oraz kontrolę nad autem w warunkach niedostatecznej przyczepności. Aktywacja trybu Trail Mode (włączanego przyciskiem trybu jazdy w środkowej konsoli) sprawia, że pozbawione przyczepności koło może zostać zablokowane, a moment obrotowy zamiast do niego trafi do koła mającego przyczepność.

Jaki napęd 4x4 wybrać? To zależy...

To wszystko sprawia, że Toyota RAV4 AWD-i zaskakuje pewnością prowadzenia i zapewnia ponadprzeciętne bezpieczeństwo jazdy. Nie boi się też trudniejszych szlaków, a dopóki nie wjedziemy w naprawdę wymagający teren, to wcale nie będzie odstawać od Hiluxa czy Land Cruisera. Dla znakomitej większości kierowców napęd AWD-i okaże się w zupełności wystarczający. Jednak dla tych, którzy szukają czegoś naprawdę terenowego Toyota przygotowała dwa inne modele. Do ciężkiej i wymagającej pracy Hiluxa, a także terenową ikonę ze stałym napędem 4x4 Land Cruisera. Każdy znajdzie coś dla siebie.

RAV 4RAV 4 Toyota

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.