Fabryczni tunerzy - Seat FR/Cupra/Cupra R

Seat to nieszczęśliwe dziecko w koncernie Volkswagena. Wciąż zagubione, wciąż niezdecydowane, wciąż szukające swojej drogi. Dobrze chociaż, że ma fabrycznego tunera, choć i tu sprawa prosta nie jest
Seat Toledo Seat Toledo Fot. Seat

Problem Seata

Gdy Volkswagen przejmuje kontrolę nad jakąś firmą, to najczęściej dobrze ona na tym wychodzi. Spójrzmy na Škodę, Bugatti, Audi czy Lamborghini - przyzwoicie im się wiedzie. Z Seatem jednak nie wszystko poszło dobrze. Firma na przykład co kilka lat całkowicie zmienia wygląd swoich aut, bo najwyraźniej nie może się zdecydować, w czym wygląda najlepiej. I tak więc poprzednie Toledo, jedno z najbardziej szalonych aut na rynku, ustępuje miejsca nowemu Toledo, które jest jednym z najnudniejszych aut na rynku. To samo dotyczy hasła reklamowego Seata.

Seaty Seaty Fot. Seat

Kolejny problem Seata

Mieliśmy już uwierzyć w niemiecką technologię i hiszpański temperament, potem w auto emocion, a teraz Hiszpanie nas przekonują, że uprawiają enjoyneering (połączenie angielskich słów enjoy oznaczającego zabawę oraz engineering, czyli inżynieria). Kwestia fabrycznego tunera też nie jest prosta, bo oferuje on modele FR, Cupra i Cupra R, a także GTI, GT, Sport i Cupra 4. Dużo ich i czasami trudno się połapać, co jest czym, ale najważniejsze, że niektóre z nich są baaardzo mocne i kompletnie odjechane.

Seat Ibiza II GTI Seat Ibiza II GTI Fot. Seat

Seat Ibiza II GTI

Seat oferuje sportowe wersje Ibizy, Leona i Altei, najwyraźniej pozostałe modele nie zasłużyły na zastrzyk sportowości. Wszystko zaczęło się w 1994 roku od drugiej generacji Ibizy. Na niektórych rynkach dostępna ona była w wersji GT (silnik 1,9 l TDI 110 KM, najmocniejszy dostępny klekot) oraz GTI najpierw z silnikiem 2,0 l 115 KM, a potem 1,8 l o mocy 130 KM i ponownie z 2-litrowym, ale tym razem o mocy 150 KM. To wszystko jednak dotyczy wersji sprzed liftingu. Mówiłem, że w Seacie nic nie jest proste?

Seat Ibiza II Cupra/Cupra R Seat Ibiza II Cupra/Cupra R Fot. Seat

Seat Ibiza II Cupra/Cupra R

Ponieważ kolejna porzuciła bardzo volkswagenowskie określenie GTI na rzecz bardzo seatowskiej Cupry. I Cupry R. Cupra z silnikiem 1,8 l Turbo oferowała 156 KM, a Cupra R ? 180 KM. Pod koniec lat 90. tyyyle koni w tak małym aucie to było naprawdę coś. Przypomnijmy, że taki zaprzęg można mieć teraz w Polo GTI, a Seat dawał nam taką moc ponad 10 lat temu. Może jednak jest coś na rzeczy z tym hiszpańskim temperamencie?

Seat Ibiza III Sport/FR/Cupra Seat Ibiza III Sport/FR/Cupra Fot. Seat

Seat Ibiza III Sport/FR/Cupra

Kolejna generacja Ibizy to jeszcze bardziej skomplikowana paleta szybkich modeli. Wersja 1,8 l Turbo FR miała 150 KM, a 1,8 l Turbo Cupra - 180 KM. Wynika więc z tego, że FR to ogniwo łączące zwykłe Seaty z tymi spod znaku Cupry. Ale uwaga - oprócz benzynowych wersji były jeszcze wysokoprężne. Model 1,9 l TDI Sport/FR oferował 130 KM, a 1,9 l TDI Cupra - 160 KM. Jasne?

Seat Ibiza Vaillante Seat Ibiza Vaillante Fot. Seat

Seat Ibiza Vaillante

A tak w ogóle to szkoda, że do produkcji nie wszedł prototypowy model Ibiza Vaillante z silnikiem 1,8 l Turbo o mocy 240 KM. Pal licho, jakie ma osiągi, co mu poprawili w zawieszeniu i jak brzmi jego wydech. Liczy się to, że wygląda rewelacyjnie. Kurcze, chcemy takich aut!

Seat Ibiza IV FR/Cupra Seat Ibiza IV FR/Cupra Fot. Seat

Seat Ibiza IV FR/Cupra

Obecna Ibiza miała wersję FR (1,4 l TSI 150 KM) i Cupra (ten sam silnik, ale o mocy 180 KM). To jednak dotyczy wersji sprzed liftingu. Odświeżona odmiana również dostępna będzie jako Cupra i choć ma tyle samo koni co poprzednik, to jest zrywniejsza (6,9 s do setki, o 0,3 szybciej niż poprzednik) i wymięka dopiero przy 228 km/h (poprzednik przy 225 km/h). A co z Leonem?

Seat Cordoba Cupra Seat Cordoba Cupra Fot. Seat

Seat Cordoba Cupra

Zanim zajmiemy się Leonem, przyjrzyjmy się jeszcze Cordobie. Tej pierwszej, bo ta druga, już nieprodukowana, była niezgrabna i powolna (najmocniejszy silnik miał 115 KM, phi, tyle co nic). Pierwsza Cordoba, w wersji po liftingu, oferowana była w wersji Cupra. Ta dwudrzwiowa maszyna miała silnik 1,8 l Turbo o mocy 156 KM. Jakby nie patrzeć, to jedyny szybki Seat w wersji coupé w historii. Jak szybki? Setkę zaliczał w 7,9 s i rozpędzał się do 218 km/h. Fajnie!

Seat Leon I Cupra/Cupra R/Cupra 4 Seat Leon I Cupra/Cupra R/Cupra 4 Fot. Seat

Seat Leon I Cupra/Cupra R/Cupra 4

No dobra, to teraz Leon. Ten pierwszy doczekał się aż czterech szybkich wersji. Najpierw więc mieliśmy Cuprę z silnikiem 1,8 l Turbo 180 KM, potem Cuprę 4 z 205-konnym silnikiem 2,8 l VR6, a następnie Cuprę R z sercem 1,8 l Turbo, ale wzmocnionym początkowo do 210, a potem do 225 KM. Co ważne, sześciocylindrowy Leon był w swoim czasie najszybszym seryjnie produkowanym autem Seata (7,3 s do setki, maks. 235 km/h), ale gdy pojawił się ten 225-konny, to właśnie on wjechał na podium osiągów (6,9 s do setki, maks. 237 km/h).

Seat Leon II Cupra R Seat Leon II Cupra R Fot. Seat

Seat Leon II FR/Cupra/Cupra R/Copa

Kolejny Leon, ten, który wygląda jak spłaszczona Altea i który już powoli odchodzi w zapomnienie, bo jego następca szykuje się do rynkowego debiutu, też nie zawiódł w kwestii szybkich wersji. Było ich sporo. Zacznijmy od benzynowych. Te oznaczone jako FR, w zależności od okresu produkcji, miały 200 lub 210 KM. Był jeszcze model Cupra (240 KM), Cupra R (265 KM), Copa (286 KM) i Cupra 310 World Champion Edition (310 KM). Do tego dochodzi model FR TDI z zaprzęgiem 170 KM.

Seat Leon Cupra 310 Seat Leon Cupra 310 Fot. Seat

Seat Leon Cupra 310

Wróćmy do modelu Cupra 310. Powstał w ilości 200 sztuk po to, by uczcić zwycięstwa Seata w wyścigach WTCC. Rozpędzał się do setki w 5,8 s i maksymalnie do 270 km/h i jest, to chyba jasne, najszybszym i najmocniejszym autem w historii Seata. Model Copa jest jednak niewiele wolniejszy (5,9 s do setki, maks. 254 km/h), trzeba mu przyznać. Szkoda trochę, że wszystkie te szybkie Leony wyglądają właściwie identycznie, no, może poza edycją 310 z bogato obklejonym nadwoziem.

Seat Altea FR Seat Altea FR Fot. Seat

Altea FR

A co z Alteą? Ponieważ to van, więc mało przekonywująca byłaby bardzo pikantna wersja Cupra, w związku z czym skończyło się na lekko przyprawionych odmianach FR. Benzynowa miała 200 KM, a wysokoprężna - 170 KM. Model FR TDI pojawił się w 2005 roku i był to wówczas najmocniejszy Seat z klekotem pod maską. Setkę zaliczał w 8,6 s i rozpędzał się do 208 km/h. A inne modele Seata?

Seat Toledo Cupra concept Seat Toledo Cupra concept Fot. Seat

Inne szybkie Seaty

Model Mii może mieć maksymalnie 75 KM, Exeo - 211 KM, a Alhambra - 170 wysokoprężnych rumaków (dotyczy rynku polskiego, bo na przykład w Niemczech można mieć i benzynową, 200-konną wersję). A ciekawe, mocne Seaty z przeszłości?

Pierwszy Toledo mógł mieć nawet 150 KM generowanych przez dwulitrowy silnik benzynowy, a jego następca wyposażony był w silnik 2,3 l V5 o mocy 150 lub 170 KM oraz 180-konną wersję benzynówki 1,8 l Turbo. Łatwo je przeoczyć, bo nie były oznaczone jako FR ani Cupra i traktowano je tylko jako kolejne wersje silnikowe, a nie osobne modele, jak to się dzieje teraz, w tych przesiąkniętych marketingiem i PR-em czasach. A szkoda, bo gdyby przedstawiony na zdjęciu Toledo Cupra Concept wyjechał na drogi, zapisałby się w naszej pamięci, bo jest w jakiś magiczny sposób baaardzo pociągający.

I jeszcze a propos Alhambry. Kilka lat temu może i znalazłby się klient, który był skłonny kupić pierwszą generację tego vana z 205-konnym silnikiem V6, ale teraz sześć cylindrów to zbytek i mało kto oferuje takie ekstrawagancje. Zamiast tego są wersje R4 z Turbo, które może i dają z siebie tyle samo, a nawet więcej koni niż większy o dwa cylindry brat, ale V6 skuteczniej łechta ego niż R4.

Seat Cupra GT Seat Cupra GT Fot. Seat

Seat Cupra GT

Ale to nie wszystkie szybkie Seaty, bo są jeszcze prototypy. Choćby taka Cupra GT z 2003 roku z podwójnie doładowanym silnikiem V6 o mocy 500 KM. To jest auto emocion, hiszpański temperament, enjoyneering i niemiecka technologia (silnik pochodzi z Audi) w jednym. Czemu nie możemy kupić takiej bryki?!

Więcej o: