30 lat Forda Scorpio

Kiedy Ford Scorpio debiutował przed 30 laty został przyjęty bardzo ciepło, a w 1986 otrzymał nawet wyróżnienie - Europejski Samochód Roku. Nic więc dziwnego, że Ford wiązał z tym modelem wielkie nadzieje. Później jednak coś poszło nie tak, a projekt zakończył się klapą...
Ford Granada Ford Granada fot. Ford | Ford Granada

Zaczęło się od... | Granada i Sierra

Ford Scorpio, zdobywca tytułu Europejskiego Samochodu Roku 1986, do produkcji wszedł dokładnie w 1985. W tym roku obchodzimy więc okrągłe, trzydzieste urodziny europejskiego Forda z segmentu E.

Scorpio zastąpił Forda Granadę. Tu ciekawostka - pierwsza generacja Scorpio trafiła do brytyjskich salonów pod nazwą Ford Granada, a Ford Granada z dopiskiem Scorpio oznaczał najbogatszą wersję na rynku angielskim.

Dzisiaj w europejskiej ofercie na próżno szukać modelu Forda z klasy średniej-wyższej, ale nie zawsze tak było. Kiedyś Ford toczył równorzędny bój z niemiecką konkurencją w segmencie E. W 1972 z salonów wyjechał Ford Granada.

Granada znajdowała się w produkcji przez 13 lat. W 1985 roku zarząd Forda zdecydował, że należy odświeżyć gamę modelową i w ofercie pojawił się Ford Scorpio.

Ford Granadafot. Ford | Ford Granada

Ford Granadafot. Ford | Ford Granada

Ford Granadafot. Ford | Ford Granada

Ford Granadafot. Ford | Ford Granada

Inny model, o którym trzeba wspomnieć przy okazji Forda Scorpio, to Sierra. Mniejszy o segment samochód posłużył za podstawę, na bazie której inżynierowie z Forda zbudowali większego Scorpio.

Ford Sierrafot. Ford | Ford Sierra

Ford Sierrafot. Ford | Ford Sierra

Ford Sierrafot. Ford | Ford Sierra

Ford Sierrafot. Ford | Ford Sierra

Ford Scorpio MK I Ford Scorpio MK I fot. Ford | Ford Scorpio MK I

Ford Scorpio debiutuje | Rok 1985

Ford Scorpio miał bardzo udany start - został przyjęty bardzo ciepło i zgarnął tytuł Europejskiego Samochodu Roku 1986.

Scorpio był pierwszym, oferowanym w Europie samochodem z seryjnym systemem ABS (w każdej, nawet najtańszej, podstawowej wersji). Jeżeli kierowca szukał luksusu, to mógł zamówić Scorpio ze wszystkimi znanymi w tamtych latach udogodnieniami godnymi klasy wyższej. W cenniku znalazło się miejsce dla skórzanych, elektrycznie regulowanych foteli, podgrzewanej szyby, tempomatu, aluminiowych felg, welurowej tapicerki, gniazda do słuchawek czy całej masy luksusowych dodatków. Pierwsza generacja Scorpio była również dostępna z napędem na cztery koła. Tradycyjnie dla Forda najbogatszą wersją była ta z dopiskiem Ghia.

Nie tylko techniczne, ale również stylistycznie Scorpio bazował na modelu Sierra.  Scorpio wyglądał bardzo nowocześnie jak na swoje czasy, co wcale nie przypadło wszystkim do gustu. Jednak kontrowersje dotyczące wyglądu nadwozia to domena drugiej generacji... Innym problemem był fakt, że Scorpio początkowo oferowany był tylko jako liftback. Klasyczny i bardziej lubiany przez konserwatywnych klientów sedan wszedł do produkcji pięć lat po premierze, a w 1992 pojawił się Scorpio w wersji kombi.

Jeżeli ktoś lubi duży wybór, to przeglądając ofertę silnikową pierwszego Scorpio na pewno musiał być zadowolony. Najsłabsza benzynowa propozycja to czterocylindrowy silnik (1.8 litra) o mocy 90 KM. Z jednostek czterocylindrowych oferowano jeszcze 4 silniki o mocach: 101, 105, 115 i 120 KM. Miłośnicy większych pojemności mogli zamówić Scorpio z V-szóstką na pokładzie. Tutaj moc zaczynała się od 125 KM wyciągniętych z 2.4 litrów pojemności, a kończyła na topowej jednostce - 2.9-litrowe V6, które generowało prawie 200 KM. Diesle były dwa - słabiutki (69 KM) 2.5-litrowy silnik pożyczony od Peugeota i jego mocniejsza, 92-konna odmiana. Silniki współpracowały z trzema skrzyniami biegów - do wyboru były dwie pięciobiegowe skrzynie manualne i czterobiegowy automat.

Pierwsza generacja Scorpio znajdowała się na rynku przez 9 lat (1985 - 1994). W 1992 roku doczekał się delikatnego faceliftingu. To bardzo ważny model dla Forda, przy jego projekcie pracowało 500 inżynierów, a na potrzeby produkcji zmodernizowano fabrykę w niemieckiej Kolonii. Szacuje się, że pierwsza generacja trafiła na rynek w liczbie nie przekraczającej 900 tysięcy egzemplarzy (niektóre źródła mówią o 850 tysiącach).

Ford Scorpio MK I fot. Ford | Ford Scorpio MK I

Ford Scorpio MK I fot. Ford | Ford Scorpio MK I

Ford Scorpio MK I fot. Ford | Ford Scorpio MK I po faceliftingowi

Ford Scorpio MK I fot. Ford | Ford Scorpio MK I po faceliftingowi

Ford Scorpio MK I fot. Ford | Ford Scorpio MK I

Ford Scorpio MK I fot. Ford | Ford Scorpio MK I

Ford Scorpio MK I fot. Ford | Ford Scorpio MK I

Ford Scorpio MK I fot. Ford | Ford Scorpio MK I

Ford Scorpio MK I fot. Ford | Ford Scorpio MK I

Ford Scorpio MK II Ford Scorpio MK II fot. Ford | Ford Scorpio MK II

Druga generacja | Pokochasz, albo znienawidzisz

Jeżeli szacunki sprzedaży MK I mówią o 850 tysiącach, to w przypadku drugiej generacji ta liczba nie przekroczyła 100 tysięcy. Po udanej pierwszej odsłonie Scorpio, druga okazała się spektakularną klapą. Wiele mówi fakt, że Scorpio MK II znajdował się w produkcji tylko 4 lata, a wraz ze zniknięciem tego modelu Ford w ogóle porzucił segment E w Europie. Od 1998 próżno szukać w europejskiej ofercie Forda auta klasy średniej-wyższej, a i sama nazwa Scorpio zniknęła z katalogów.

Co było największym problemem drugiego Scorpio? Przede wszystkim wygląd. Wielu zarzuca mu, że w porównaniu z konkurencją jest zbyt dziwaczny. Widocznie odważna i nowatorska, kontrowersyjna stylistyka nie przypadła do gustu Europejczykom. Pas tylnych świateł był niepowtarzalny i kojarzył się raczej z amerykańskimi krążownikami szos. Scorpio, szczególnie teraz po latach polaryzuje. To oczywiście kwestia na gustu czy się komuś podoba czy nie. To bardzo ciekawe auto i na pewno wyróżniało się na drodze jak żadne inne w swojej klasie. No i nie można go nazwać "nudnym"...

Zostawmy wygląd Scorpio i przejdźmy do mniej subiektywnych rzeczy. Przy drugiej generacji Ford porzucił napęd na cztery koła i ograniczył paletę silników. Diesle dalej były dwa, tym razem mocniejsze - 2.5 litra i moc 115 albo 125 KM. Benzynowe R4 również wzmocniono: 2.0 116 KM, 2.0 136 KM oraz 2.3 147 KM. Najmocniejsza jednostka to 2.9-litrowa V-szóstka o mocy 206 KM, istniał jeszcze słabszy 150-konny wariant.

Scorpio drugiej generacji wciąż było wygodnym samochodem, który zapewniał bardzo wysoki komfort podróżowania oraz dużą przestrzeń w środku tak dla pasażerów, jak i ich bagaży. We wnętrzu Ford znacznie poprawił jakość wykonania i zamontował nowe fotele.

Niestety dla Forda, mimo że Scorpio II był naprawdę dobrym samochodem, to nie wytrzymał starcia z europejską konkurencją.

Ford Scorpio MK IIfot. Ford | Ford Scorpio MK II

Ford Scorpio MK IIfot. Ford | Ford Scorpio MK II

Ford Scorpio MK IIfot. Ford | Ford Scorpio MK II

Ford Scorpio MK IIfot. Ford | Ford Scorpio MK II

Ford Scorpio MK IIfot. Ford | Ford Scorpio MK II

Ford Scorpio MK IIfot. Ford | Ford Scorpio MK II

Ford Scorpio MK IIfot. Ford | Ford Scorpio MK II

Ford Scorpio MK IIfot. Ford | Ford Scorpio MK II

Ford Scorpio MK IIfot. Ford | Ford Scorpio MK II

Ford Scorpio MK IIfot. Ford | Ford Scorpio MK II

Merkur Scorpio Merkur Scorpio fot. Ford | Merkur Scorpio

Coś poszło nie tak

Na koniec zostawiliśmy jeszcze ciekawostkę. Scorpio został zaprojektowany w Niemczech z myślą o europejskich rynkach. Jednak Amerykanie postanowili spróbować szczęścia także u siebie. Tak powstał Merkur Scorpio, czyli pierwsza generacja Scorpio przeznaczona do podboju Nowego Świata.

Jak poszło? No cóż... bardzo kiepsko. Merkur znajdował się na rynku od 1987 do 1989 roku i przez ten czas tylko lekko ponad 22 tysiące Amerykanów zdecydowało się na zakup europejsko-amerykańskiej limuzyny. Ze względu na wysokie koszty dostosowania Forda do rodzimego rynku i słabiutką sprzedaż, koncern bardzo szybko zaniechał tego pomysłu.

Jednym z problemów Merkura były części - w razie naprawy niektóre musiały być ściągane aż z Europy...

Merkur Scorpiofot. Ford | Merkur Scorpio

Merkur Scorpiofot. Ford | Merkur Scorpio

A tak wyglądała reklama Merkura...

Merkur Scorpiofot. Ford | Merkur Scorpio

Więcej o:
Komentarze (21)
30 lat Forda Scorpio
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • kolumb2

    Oceniono 14 razy 14

    Miałem wszystkie trzy modele i było do fantastyczne auto,gdyby nie blacha.Nadkola i tylne podłużnice gniły na potęgę.Każdym z nich przejechałem spokojnie przeszło 500tys km.Moim zdaniem najlepsza był jedynka po liftingu a silnik 2.0 DOHC to była poezja-praktycznie niezniszczalny.

  • Gość: Olo

    Oceniono 8 razy 8

    Scorpio MkI 1986 rok produkcji, silnik 2.8 V6 - pierwsza "fałka" w rodzinie. Bardzo wdzięczne auto, w środku bardzo przestronne, wygodne fotele i dobre wyposażenie. Miło się wspomina Scorpio.

  • Gość: bingo

    Oceniono 4 razy 4

    Kolejne sprostowania - dostępne były dwie szyby ogrzewane - zarówno tylna, jak i przednia.
    co do MERKUR SCORPIO - miał kilka fajnych elementów nie dostępnych w wersji europejskiej, ale jeden trzeba zaznaczyć wyraźnie: klimatronic.

  • Gość: bingo

    Oceniono 3 razy 3

    sprostowanie : wersja MKII produkowana była w latach 1992 - 1994 i m.in. białe kombi to MKII. MKI zakończono produkcję na początku 1992 roku.
    Warto zaznaczyć, że 200 KM miał wprawdzie silnik 2.9 V6, ale w wersji 24V produkcji COSWORD. Bo był też dostępny 2.9 12V , też V6, ale o mocy 145 KM

  • Gość: dadick@o2.pl

    Oceniono 2 razy 2

    Miałem skorpiona kombiaka. Nie zepsuł się tylko kluczyk. Fajny ten kluczyk był !

  • jb_krk

    Oceniono 1 raz 1

    2 wieloryby pod rząd -- szkoda że tylko 2.3 16V, ale pomimo problemów wspominam bardzo dobrze, zwłaszcza kombi, niewiarygodnie pakowne. Fotele mega wygodne -- po 12-godzinnej trasie absolutnie nic mnie nie bolało. W moim obecnym samochodzie po 3 godzinach mam dość.

  • Gość: bingo

    Oceniono 1 raz 1

    i jeszcze jedno - kontrowersje to dopiero wersja MK3, zwana wielorybem, a nie wersja MK2, zwana krokodylem.

  • Gość: Kl

    Oceniono 3 razy 1

    Miałem MK1 w wersji Ghia :) Szkoda że części były takie drogie i automatyczna skrzynia taka awaryjna

  • Gość: advent

    0

    A ja uważam że Mk III do dziś wygląda nonszalancko i dostojnie zobaczcie na to zdjęcie jak patrzy na wszystkich z góry, nie jak wszystkie kredensy z jego czasów, przednie maski jak duży stół w pokoju tylna klapa jak stół kuchenny a dach jak stół z gościnnego a z przodu tyłu i boków tylko haczyki do ścierek nalepić takie tamte auta były płaskie i kanciate jeden od drugiego kształtem się nie różnił a jedyne co je różniło to wielkość lamp i znaczki na maskach i w tym całym szarym maraźmie jedynie ten scorpio Mk III miał przyjemne krągłe opływowe można by rzec kształty z łagodnym niemalże figlarnym jak u małego kociaka spojrzeniem jego reflektorów zaś z tyłu świecąca listwa w nocy wygląda jak mrużące oczy dużego kota lub jak Las Vegas trochę poleciałem ale właśnie tak ja go odbieram i źle trochę że w sedana wpasowali kabinę ze starszego modelu bo ona zakłóca trochę jego krągłe linie a w kombiaku boczna szyba bagażnika mogła by tworzyć bardziej spójną linię z resztą bocznych szyb no ale cóż w tym wypadku poszli na łatwiznę .....

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX