Nowa Tesla Model 3 - najlepszy samochód w tej cenie? Internet hejtuje, kierowcy kupują, a ja wiem dlaczego

Tesla Model 3 to samochód, który zebrał sporo negatywnych opinii, choć nie przeszkodziło mu to w dobrej sprzedaży. Teraz po zmianach powodów do hejtu jest dużo mniej, bo trójka stała się bardzo dopracowanym samochodem, a w dodatku ma w sobie to coś.

Być może "to coś" to po prostu dobry marketing Elona Muska, bo chcąc spojrzeć na Teslę zupełnie chłodnym okiem, to jej minimalizm podyktowany optymalizacją kosztów (czyli oszczędnościami) sprawia, że nieco odstaje od swoich cenowych konkurentów. Nie chodzi tutaj o prowadzenie, jakość wykonania czy osiągi, rzecz jasna, bo pod tym względem Tesla oferuje naprawdę sporo. Chodzi o to, co dostajemy we wnętrzu. Jeden duży ekran, który stanowi centrum sterowania, jest także prędkościomierzem, "dźwignią" skrzyni biegów (między jazdą do przodu i do tyłu wybieramy przesuwając palcem po ekranie). W środku nie znajdziemy praktycznie żadnych fizycznych przycisków, o pokrętłach nie wspominając. Mamy więc samochód, który użytkujemy podobnie jak nasz smartfon. Czy to źle? I tak i nie. 

Jest pewien urok w minimalistycznym wnętrzu. Tesla daje poczucie inności i ekskluzywności, a do tego, wszystko działa bardzo sprawnie i płynnie. Ma się odczucia jakby obcowało się z produktem premium. Podczas gdy w niektórych autach z tej półki cenowej systemy infotainment działają topornie i mają przestarzałą szatę graficzną. To trochę jakby porównywać ociężałego i plastikowego laptopa z Windowsem do lekkiego i aluminiowego Macbooka ze zoptymalizowanym systemem i bardzo dobrym ekranem. Z drugiej jednak strony w samochodach ważne są odczucia, które towarzyszą nam np. przy wciskaniu przycisków i obracaniu pokręteł. Ten "feeling", który dają materiały w segmencie premium, jest ważnym aspektem, a w Tesli może nam go zabraknąć. 

Co sądzę o Tesli Model 3? Zobaczcie materiał wideo 

Zobacz wideo Nowa Tesla Model 3 - jest lepsza, niż myślałem, ale nie jest idealna [MATERIAŁ WYDAWCY MOTO.PL]

Tesla Model 3 prowadzi się zaskakująco dobrze 

Już po kilku kilometrach za kierownicą będziecie wiedzieć, że jedziecie dobrym samochodem. Model 3 prowadzi się bardzo dobrze i na tej płaszczyźnie ciężko o jakiekolwiek zarzuty. Nie będziecie zawiedzieni nawet jeśli oczekujecie od samochodu sportowego charakteru.Tesla ma precyzyjny i bezpośredni układ kierowniczy, nisko położony środek ciężkości i nie wychyla się przesadnie na zakrętach. Wersja Long Range ma napęd na cztery koła, a silniki generują 497 KM, więc przyspieszenie jest błyskawiczne. Sprint do setki zajmuje 4,4 sekundy, a prędkość maksymalna to 201 km/h. To samochód, który jest znacznie bardziej sportowy, niż się tego po nim spodziewacie. 

Tesla Model 3 HighlandTesla Model 3 Highland fot. Filip Weremij

Nieduża bateria i duży zasięg - czy to możliwe? 

Tesla Model 3 w wersji Long Range ma akumulator o pojemności 75 kWh. To nie jest duża pojemność, ale i tak zapewnia satysfakcjonujący zasięg. Jak to możliwe? To kwestia dobrego zarządzania energią i aerodynamiki. Trójka zaskoczyła mnie swoim niewielkim apetytem na energię. Podczas spokojnej jazdy w mieście komputer wskazywał zapotrzebowanie na 13-14 kWh/100 km, podczas gdy na zewnątrz było kilka stopni Celsjusza. Podczas całego testu średnie zużycie wyniosło 17,9 kWh/100 km. Biorąc pod uwagę, że często wykorzystywałem podgrzewanie fotela i kierownicy oraz naturalnie ogrzewanie kabiny, to bardzo dobry wynik, który pozwoli na przejechanie ok. 420 kilometrów. Gdyby temperatura była bardziej sprzyjająca baterii, myślę, że przejechanie ponad 500 kilometrów nie byłoby problemem. 

Tesla Model 3 HighlandTesla Model 3 Highland fot. Filip Weremij

Ile kosztuje Tesla Model 3? 

Za Teslę Model 3 w wersji z jednym silnikiem musimy zapłacić 205 990 zł. Wersja Long Range z większym akumulatorem, napędem na obie osie i większą mocą trzeba zapłacić 240 990 zł. Lakier inni niż biały wymaga dopłaty (5 900 lub 9000 zł). Dopłaty wymaga także jasna tapicerka, większe felgi oraz autopilot. Podstawowy to koszt 19 500 zł, ale cena za rozszerzonego autopilota może was powalić. Trzeba za niego zapłacić aż 39 000 zł, a biorąc pod uwagę jego obecną funkcjonalność w Polsce, raczej jest to wydatek pozbawiony sensu. Tym bardziej że możemy doposażyć w niego naszą Teslę na późniejszym etapie, choć na możliwość autonomicznej jazdy raczej bym nie liczył w najbliższych latach. 

Samochód został udostępniony do testu przez firmę Tesla Poland sp. z o.o. Firma nie miała wglądu w publikację. 

[MATERIAŁ WYDAWCY MOTO.PL]

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.