Aluminiowe dzieła sztuki

Jesteśmy całym sercem za recyclingiem. Chyba że z puszek, które miałyby trafić do odzysku powstają takie niezwykłe dzieła, jak modele stworzone przez 55-letniego Sandy'ego Sandersona z Nowej Zelandii

Żaden z modeli nie powstałby, gdyby nie wypadek motocyklowy, jakiemu uległ Sanderson. Uziemiony w swoim domu próbował znaleźć zajęcie, które umiliłoby mu nudną, wielotygodniową rekonwalescencje. Pewnego dnia, gdy trzymał w ręku opróżnioną puszkę przypomniał sobie o pewnym człowieku, który budował z nich modele samolotów. Wtedy to właśnie Sanderson postanowił spróbować swoich sił i rozpoczął przygodę z puszkowym modelarstwem. Zaczęło się od w miarę prostego modelu Coriba Climax ( tutaj ). Do tej pory zbudował już dziewięć innych aut. Każde następne charakteryzuje się coraz większą szczegółowością.

Rozrysowanie dokładnego planu pojazdu zajmuje trzy, czasem nawet cztery tygodnie. Samo budowanie auta może natomiast trwać do 80 godzin, w zależności od skomplikowania projektu. - zdradza twórca

Na szczęście niezwykłe hobby Sandersona nie wpędziło go w alkoholizm. Tak się bowiem składa, że Nowozelandczyk nie przepada za piwem. Korzysta za to z pomocy znajomych, którzy jak się okazuje z wielką chęcią opróżniają dla niego pojemniki z wyskokowymi napojami.

Jeśli chcielibyście zbudować swój własny puszkowy pojazd, ale nie wiecie jak się do tego zabrać, szczegółowe instrukcje znajdziecie na blogu Sandy'ego Sandersona ( tutaj ). Jeśli szukacie inspiracji, zapraszamy do galerii , w której znajdziecie zdjęcia wszystkich dotychczas stworzonych przez niego modeli.

Bartosz Sińczuk

ZOBACZ TAKŻE:

Radiowóz nie dla Policji - ZOBACZ TUTAJ

Samochody: Opel Astra - ogłoszenia

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.