Czterech na dziesięciu Polaków gotowych na zakup auta chińskiego. Pada tylko jeden warunek

Z najnowszego raportu Santander Consumer Multirent wynika, że polscy kierowcy nie boją się już chińskich aut. Choć prawie połowa z nas nie zna żadnych chińskich marek samochodowych dostępnych na polskim rynku, a tylko 3 proc. miało okazję korzystać z takich pojazdów, to 4 na 10 kierowców rozważyłoby zakup chińskiego auta. Jednak prawie zawsze pada jeden warunek.

Według banku Santander, który przeprowadził ankietę wśród Polaków, nadal mamy dość nikłą wiedzę o motoryzacji z Chin, ale już nie kojarzy się nam z zapachem gumowych trampek i słabym wykonaniem. Być może świadomość, że coraz częściej sięgają po takie auta obywatele zamożniejszego Zachodu, sprawia, że lęk przed tanim i kiepskiej jakości produktem z Chin znika, choć nadal wielu z nas twierdzi, że nie zaufałaby chińskim producentom samochodów.

Znaczna część Polaków nadal kojarzy markę "made in China" z niską jakością, wątpliwościami co do trwałości oraz bezpieczeństwa. Badanie wykazało, że brak zaufania do chińskich marek jest główną barierą przed ich zakupem dla prawie połowy respondentów. Obawy budzi także jakość wykonania, dostępność części zamiennych oraz brak europejskich testów bezpieczeństwa.

Świadomość zależna od wieku

Największą świadomość chińskiej motoryzacji mają osoby w wieku 30-39 lat, z których 44 proc. słyszało o chińskich markach, a niemal co dziesiąty posiadał takie auto. W starszych grupach wiekowych (50-59 oraz 60+) świadomość jest znacznie niższa - odpowiednio 17 proc. i 24 proc., a jedynie 1 proc. osób powyżej 50. roku życia miało styczność z chińskim samochodem.

Cena kluczowym czynnikiem

Mimo licznych obaw, czterech na dziesięciu Polaków rozważyłoby zakup chińskiego auta, jeśli jego cena byłaby o 25-30 proc. niższa niż europejskiego odpowiednika. Najbardziej skłonni do takiej decyzji są młodzi respondenci w wieku 18-29 lat (49 proc.) oraz osoby w wieku 30-39 lat (46 proc.).

Preferencje dotyczące finansowania

Podczas badania zapytano też o to, co Santander interesuje najbardziej, czyli najchętniej wybierane formy finansowania. Najpopularniejszą metodą płatności dla jednej trzeciej Polaków jest gotówka. Kolejne 24 proc. wskazuje na kredyt bankowy lub oszczędności. Kredyt bankowy jest najczęściej wybieraną opcją wśród Polaków zarabiających między 4000 a 4999 zł netto – prawie jedna trzecia z nich preferuje tę metodę. Osoby zarabiające pomiędzy 3000 a 3999 zł netto oraz 5000 a 6999 zł netto najczęściej wybierają gotówkę (odpowiednio 45 i 40 proc.). Zarabiający powyżej 7000 zł netto miesięcznie preferują zakup auta ze swoich oszczędności (31 proc.). Osoby zarabiające do 1999 zł netto na miesiąc także najczęściej decydują się na płatność gotówką (46 proc.), a w drugiej kolejności wybierają kredyt (36 proc.).

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.