Warto lubić tramwaje. Polscy naukowcy odkryli ich kolejną zaletę

Po dekadach niełaski tramwaje wracają w wielkim stylu. Polscy naukowcy właśnie odkryli kolejny powód, aby je lubić. To środek komunikacji, który jest wyjątkowo ekologiczny i dobrze integruje się z miejskim ekosystemem.

Tramwaje mają wiele zalet. Przy dobrze zaprojektowanej sieci torów prawie nie stoją w korkach, a linie tramwajowe są znacznie tańsze i szybsze w budowie od metra. W dodatku tramwaje są zasilane prądem, które może pochodzić ze zrównoważonych albo odnawialnych źródeł. Do tych atutów można doliczyć kolejny: zbawienny wpływ na środowisko naturalne i miejski ekosystem.

Zobacz wideo Podziemny tramwaj do Warszawy Zachodniej

Tramwajowa trasa może być parkiem ciągnącym się przez całe miasto

W branżowym portalu Scientific Reports ukazał się ciekawy tekst na temat tego środka transportu. Jest podsumowaniem analizy polskich naukowców przeprowadzonej wraz z niemieckimi i brazylijskimi kolegami. Mimo że tramwaje istnieją od XIX, aż do tej pory nie przeprowadzono zbyt wielu badań na temat interakcji tego środka transportu z dziką przyrodą. Badacze zwrócili uwagę na to, że tramwaje mogą być znakomitym przykładem współdzielenia krajobrazu w ramach zielonego planowania urbanistycznego.

Zaskoczyło nas, iż wykonano zaledwie kilka badań na temat interakcji między tramwajami a dziką przyrodą, co stanowi znaczący kontrast w porównaniu do innych metod transportu

- powiedział prof. Piotr Tryjanowski z Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu, jeden z autorów artykułu w Scientific Reports.

Warszawa ma już ponad 30 km "zielonych torów". Ostatnio zielenią się nawet słupy trakcji

Częściowo już mamy z tym do czynienia w Warszawie. W stolicy powstaje coraz więcej "zielonych torów", dzięki zasiewaniu terenu wzdłuż nich specjalnie wybranymi do tego celu siedmioma gatunkami rozchodnika. W innym przypadku ta przestrzeń pozostałaby niewykorzystana. "Zielone tory" pozwalają walczyć z miejską betonozą, dzięki czemu krajobraz wygląda lepiej. Mają wiele innych zalet: wpływają na obniżenie poziomu hałasu i temperatury otoczenia, a także wiążą dwutlenek węgla, dzięki usuwają go z atmosfery i przeciwdziałają efektowi cieplarnianemu.

W Warszawie jest już ponad 30 km "zielonych torów", które nie wymagają podlewania, ale to nie jedyny sposób integracji tramwajowej infrastruktury ze środowiskiem naturalnym i miejskim krajobrazem. Miejską zieleń można również umieścić na dachach (mchy), ścianach wiat przystankowych i słupach trakcji elektrycznej (winorośl). Wzdłuż torowisk mogą zostać posadzone żywopłoty. Warszawski Transport Publiczny również zaczyna realizować takie projekty.

Po Monachium jeżdżą tramwaje z własnym zasilaniem. Mogą samodzielnie pokonać kilka km

Tak naprawdę artykuł w Scientific Reports wskazuje na konieczność zbadania tego tematu, bo na razie nie ma badań mówiących, jaki będzie wynik takich działań na miejski świat roślin i zwierząt. Naukowcy zwrócili uwagę publikacji na jeszcze jeden kierunek rozwoju tramwajów miejskich. Dr Michał Beim z Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu podaje przykład trasy tramwajowej w Monachium pozbawionej trakcji. Ten fragment pokonują składy tramwajowe zasilane pokładowymi akumulatorami albo ogniwami paliwowymi na wodór. To pozwala jeszcze bardziej podkreślić ekologiczny aspekt tego środka komunikacji publicznej i lepiej zintegrować go z miejskim ekosystemem. Tego typu tramwaje mogłyby na przykład jeździć linią wzdłuż ul. Rostafińskich przy parku Pole Mokotowskie, dzięki własnemu stworzyć bardziej zrównoważony miejski krajobraz i jeszcze bardziej zmniejszyć ślad węglowy tego rodzaju transportu.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.