Katastrofa w Baltimore. Most z samochodami runął do wody. Nie wiadomo jeszcze, ile jest ofiar [WIDEO]

Tuż przed godziną 1:30 amerykańskiego czasu, w Baltimore w przęsło Francis Scott Key Bridge uderzył kontenerowiec. Most po chwili runął do rzeki, a wraz z nim znajdujące się na nim samochody. Statek uczestniczący w kolizji zatonął.

W internecie pojawił się już film z tragicznego w skutkach wypadku na rzece w mieście Baltimore. Widać na nim jak ogromny kontenerowiec uderza w centralne przęsło mostu. Element konstrukcyjny rozpada się w ciągu zaledwie kilkudziesięciu sekund, a jego część spadła m.in. na dziób samego statku. Statek chwilę po uderzeniu stanął w płomieniach. Z informacji podawanych przez New York Post wynika, że statek, który chwilę później zatonął.

Aktualnie na miejscu trwa akcja ratownicza. Nie wiadomo jeszcze, ile dokładnie samochodów i ludzi znajdowało się na zniszczonej przeprawie (długość zawalonej nitki mostu to 2,6 mili). Do tej pory straż pożarna biorąca udział w akcji ratunkowej potwierdziła, że do rzeki wpadło „co najmniej siedem osób".

"Zespół nurkowo-ratowniczy przybył na miejsce zdarzenia, aby zlokalizować osoby" – poinformował Kevin Cartwright, dyrektor ds. komunikacji straży pożarnej w Baltimore.

Amerykańska straż przybrzeżna i Urząd Transportu stanu Maryland potwierdziły wypadek, ale nie podały żadnych dalszych szczegółów. Z kolei Johnny Olszewski Jr. z hrabstwa Baltimore, zamieścił na platformie X następujący wpis: "Trwa akcja ratunkowa. Proszę, módlcie się za osoby, które w niej uczestniczyły." Na tę chwilę nie jest jeszcze znana liczba ofiar.

Most Francis Scott Key Bridge w Baltimore jest aktualnie częścią autostrady I-695. Przeprawa nad rzeką Patapsco została zbudowana w 1977 roku i prowadziła do portu w Baltimore. Do tej pory był to także najdłuższy most kratownicowy na świecie.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.