Drogówka pokazała, jak szkoli swoich kierowców. Nie wygląda to, jak kino akcji, ale kibicujemy

Kilka dni temu umiejętności policjantów ośmieszył 14-latek, który wykiwał aż cztery goniące go radiowozy. Czy to wybitny talent młokosa, czy raczej zaniedbania w szkoleniu policjantów za kółkiem? Tego ostatecznie nie rozstrzygniemy, ale policjanci najwyraźniej chcieli zostać w wątku i zaprezentowali właśnie teraz, jak przygotowują swoją sekcję drogową do pościgów.

Zostawmy złośliwości na boku. Policjanci mają pracę stresującą, nawet ta nielubiana przez wszystkich drogówka, co wlepia biednym kierowcom coraz sroższe mandaty, nigdy nie wie, na kogo trafi. Czy auto zatrzyma się do kontroli, czy będzie chciało rozjechać machającego do niego policjanta? Nie brakuje im też pościgów. Choć zwykle nie wyglądają one tak spektakularnie, jak na filmach, czy w relacjach z USA, to uwierzcie nam, że są niebezpieczne i stresujące.

Czy policja jest przygotowana na pościgi? Przez lata sami policjanci skarżyli się, że w jednostkach nie ma pieniędzy na remonty budynków, samochodów, a nawet paliwo do radiowozów. Trudno się dziwić, że po macoszemu traktowano też szkolenia z umiejętności za kierownicą. Czasy się zmieniły. Policjanci przesiedli się z wysłużonych radiowozów do coraz szybszych samochodów. Efekt. Kilka lat temu sami co pewien czas relacjonowaliśmy, jak jeden po drugim rozbijane są piekielnie mocne, ale nie najłatwiejsze do prowadzenia Renault Megane RS. Teraz podobno jest lepiej. Szkolenie się odbywają, a dowodem na to ma być m.in. fotorelacja Komendy Wojewódzkiej Policji w Gorzowie Wielkopolskim.

Zobacz wideo

Nie ma co krytykować, trzeba dopingować

Pewne jest, że dobre wyszkolenie policjantów za kółkiem leży w interesie każdego z nas. W końcu to policjanci dostają w swoje ręce auta uprzywilejowane, pędzą często po zatłoczonych ulicach miast, a od czasu do czasu muszą ruszyć w pościg. Dobrze by było, żeby w drodze na akcje sami nie stwarzali dodatkowego zagrożenia.

Lubelska policja twierdzi, że szkolenia takie odbywają się regularnie. Podczas nich mundurowi z całego województwa podnoszą swój "poziom wiedzy i praktycznych umiejętności z zakresu kierowania radiowozem" - czytamy. Szkolenia prowadzone są przez instruktorów, którzy na bieżąco doradzają funkcjonariuszom, jak lepiej wykonać dany element. Ćwiczona jest jazda slalomem w przód i tył, omijanie przeszkód, hamowanie awaryjne, kierowanie na łuku drogi oraz wyprowadzenie pojazdu z poślizgu, do czego wykorzystywane są tak zwane troleje. Jak to wygląda? To można zobaczyć na zdjęciach z ostatniego szkolenia. 

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.