Termin uruchomienia "Tramwaju do Wilanowa" znowu został przełożony

Zakończenie budowy linii tramwajowej na Wilanów jest wyczekiwane przez wielu warszawiaków. Jedni chcą mieć sprawny transport, inni mają dość placu budowy pod domem. Wszyscy poczekają dłużej, niż myśleli.

"Tramwaj do Wilanowa" to olbrzymi projekt, który jest Warszawie bardzo potrzebny. Dlatego nie ma sensu krytykować jego pomysłodawców, ale już wykonawców jak najbardziej można. Tym bardziej że dostarczają kolejnych powodów. Wygląda na to, że największy projekt tramwajowy stolicy przerósł jego twórców i staje się coraz większą kością w gardle władz Warszawy.

Według pierwotnego planu linia tramwajowa miała ruszyć do końca 2023 roku. Do tego terminu zostało kilka dni, ale już wiadomo, że to się nie uda. Wzdłuż torów od ul. Puławskiej do samego Wilanowa ciągnie się jeden wielki plac budowy. Kilka dni temu kierowcom samochodów osobowych został udostępniony ciąg o długości około 2,5 km od pl. Unii Lubelskiej do Czerniakowskiej. W praktyce jest to tylko jeden pas ulic: Goworka i Spacerowej, dzięki czemu da się zjechać w dół skarpy, ale ma to raczej symboliczne znaczenie. Potem rzeczywiście da się kontynuować jazdę ul. Gagarina, jeśli tylko trafimy w wąską nitkę asfaltu pomiędzy górami błota.

Samochody wreszcie mogą jechać w dół skarpy mokotowskiej, ale ulica to prowizorka

Wcześniej tą trasą jeździły tylko autobusy komunikacji miejskiej. Kiedy kierowcy aut osobowych zorientują się, że jest otwarta również dla nich, natychmiast się zatka. Poza tym trasa od ul. Puławskiej do Gagarina ewidentnie nie jest gotowa do otwarcia, nawet dla lokalnego ruchu. Władze Warszawy chciały dotrzymać słowa i zrobiły to, ale kiedy jechałem tą drogą, miałem wrażenie, że asfalt zaraz się skończy i znajdę się na placu budowy. Znaki są umieszczone prowizorycznie i momentami trudno zorientować się, w którą stronę pojechać. Na skrzyżowaniu ulic Gagarina, Belwederskiej i Spacerowej panuje okropny chaos. Dotyczy zarówno ulic, jak i ciągów pieszych. Pocieszająca jest informacja, że to przejściowy stan. Ponowne włączanie ulic do ruchu na tym odcinku ma odbywać się stopniowo i potrwa kilka dni. Miejmy nadzieję, że wtedy ruch samochodów będzie pokierowany bardziej czytelnie.

W tym czasie ma zostać uruchomiona północna jezdnia ul. Gagarina ma odcinku od ul. Belwederskiej do ul. Sieleckiej, na której ruch będzie się odbywał w obu kierunkach, po jednym pasie w każdą stronę. Dalej aż do Czerniakowskiej będą otwarte obie jezdnie. To dobra wiadomość, ale gorsza jest taka, że zgodnie z nową organizacją ruchu ulicą Spacerową będzie można pojechać wyłącznie prosto w ul. Gagarina. Skręcić w prawo w ul. Belwederską będą mogły wyłącznie autobusy Warszawskiego Transportu Publicznego.

Nowy termin uruchomienia trasy tramwajowej na Wilanów to wrzesień 2024 roku

Niedawno Tramwaje Warszawskie przyznały, że prace na budowie "Tramwaju do Wilanowa" postępują znacznie wolniej, niż zakładały nawet najbardziej pesymistyczne prognozy. Nowy termin uruchomienia nowej linii tramwajowej, co nie oznacza zakończenia prac. Podobno tramwaje pojadą Spacerową i Gagarina w dół do Czerniakowskiej w maju 2024 roku, a do Wilanowa dotrą dopiero na początku września 2024.

Oczywiście jeśli Tramwaje Warszawskie nie przesuną i tego terminu. Podobno postęp prac na trasie "Tramwaju do Wilanowa" jest znacznie gorszy od zakładanego stan ciepłociągu poprowadzonego pod jezdniami. Gdy wykonawca zrobił wykopy, okazało się, że rury ciepłownicze mające kilkadziesiąt lat są w złym stanie technicznym i aż osiem kilometrów wymaga kompletnej odbudowy. Szkoda, że nikt tego nie przewidział, prognozując termin zakończenia prac i znając ich wiek.

W trakcie ferii zimowych (w woj. mazowieckim trwają od 15 do 28 stycznia 2024 r.) zostanie rozkopane kolejne skrzyżowanie ulic: Dolnej, Chełmskiej i Belwederskiej. Tam rozpocznie się budowa nowego ciepłociągu, a później torów tramwajowych. Wcześniej nie dało się tego zrobić ze względu na konieczność zapewnienia objazdów. Mówiąc inaczej, wąskie gardło na Mokotowie nie zniknie, tylko zostanie przesunięte z ulicy Spacerowej do ul. Dolnej. To oczywiście optymistyczna wersja, bo jeśli aktualnie otwierana krzyżówka Spacerowej z Belwederską okaże się prowizorką, zatory będą się tworzyć na obu rozkopanych skrzyżowaniach. 

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.