Ile dzieci zmieści się do Chevroleta Sparka? Nie mieści się to w głowie

Choć kontrola drogowa zwykle przebiega rutynowo, to drogówka musi być przygotowana na nieprzewidziane scenariusze. Jednak policjanci z Uzbekistanu z pewnością nie spodziewali się takiego zatrzymania. W kontrolowanym Chevrolecie Sparku znajdowało się... 25 dzieci.

Więcej ciekawych tekstów znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl.

Pracownica przedszkola w mieście Buchara w Uzbekistanie została zatrzymana do kontroli drogowej. Już z oddali policjanci widzieli, że znacznie przekroczono dozwoloną liczbę pasażerów. Nie mogli jednak uwierzyć na własne oczy, gdy dzieci kolejno wręcz "wylewały" się z wnętrza miejskiego Sparka.

Zobacz wideo Pasażer w bagażniku, a poszukiwany na tylnej kanapie. Kierowca stracił prawo jazdy

Do tych informacji dotarliśmy dzięki jednemu z kont na popularnym we Wschodniej Europie oraz Azji Centralnej kanale internetowym Telegram. Wieści szybko dotarły do lokalnych mediów, oraz serwisów informacyjnych na całym świecie. To jest właśnie magia życia w globalnej wiosce.

Jak dzieci się tam zmieściły? Wyskoczyły nawet z bagażnika

Na przednim fotelu znajdowała się szóstka, a na tylnej kanapie szesnastka małych pasażerów. Jakby tego było mało, z bagażnika wyszła jeszcze trójka dzieci. Okazało się, że kobieta jest dyrektorką prywatnego przedszkola i w ten sposób chciała przewieźć ich do swojego domu. Na nic zdały się jej tłumaczenia, że to był jedyny i ostatni raz, gdy podróżowała w taki sposób.

Choć w całej sytuacji nie jest nam do śmiechu, wręcz rozczula nas widok niczego nieświadomych małych pasażerów, kolejno wyskakujących z kabiny. Do śmiechu nie z pewnością też kierującej Chevroletem. Poza zwołaniem rady placówki w związku z jej nieodpowiedzialną postawą, sprawa znajdzie z pewnością swój finał w sądzie. Na ten moment nie dotarliśmy do informacji o toku postępowania prawnego. Spójrzmy tylko na poniższe nagranie. Zupełnie nie dziwimy się konsternacji policjantów.

Prawidłowe przewożenie pasażerów. Nie bagatelizuj zagrożenia

Przewożąc większą liczbę osób, niż widnieje w dowodzie rejestracyjnym, ryzykujemy nie tylko mandatem czy utratą prawa jazdy. Przede wszystkim narażamy siebie oraz pasażerów na ogromne niebezpieczeństwo. Auta są przystosowane do przewożenia konkretnej ilości podróżujących nie tylko pod kątem miejsca na siedzeniach. Ograniczona jest też możliwość zapewnienia im bezpiecznej podróży przez brak możliwości skorzystania z pasów bezpieczeństwa. A przypomnijmy, że korzystanie z nich jest przecież naszym obowiązkiem. Źródło: BUXORO IIB/BuckarooBanzai, Twitter/Telegram.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.