Tak Kanada sobie radzi z piratami drogowymi. Policjant kazał zabrać rzeczy i wracać na piechotę

Jak traktować kierowców, którzy przekraczają prędkość? Są różne metody. Kanadyjscy policjanci uważają, że kluczowa jest natychmiastowość i nieuchronność kary, a nie jej dotkliwość. Dowód można znaleźć na poniższym wideo.

Na profilu travelsbythe.derricks w Instagramie pojawiło się ciekawe wideo nagrane kamerką na pokładzie radiowozu kanadyjskiej drogówki. Widać na nim bmw serii 3 i to szybki model 335i serii E90 z lat 2009-2011. To ostatni krok przed sportowym BMW M3. Silnik BMW 335i ma moc 306 KM, która pozwala na przyspieszenie do setki w 5,6 s i rozpędzenie się do prędkości 250 km/h. Rzeczywiście samochód jedzie na filmie zdecydowanie za szybko i wkrótce później zostaje zatrzymany przez policjanta w radiowozie. Jednak najciekawsze jest to, co się dzieje później.

Zobacz wideo

Więcej wiadomości na temat prawa drogowego na świecie znajdziesz na stronie Gazeta.pl

Młody Kanadyjczyk przekracza prędkość. Dowiaduje się od policjanta, że to koniec jazdy

Funkcjonariusz policji wysiada z auta i rozpoczyna rozmowę z kierowcą. Nie zachowuje się agresywnie ani z wyższością, co często zdarza się policjantom z sąsiednich Stanów Zjednoczonych. Kanadyjczyk jest kulturalny, spokojny i konkretny. Opowiada kierowcy, że został przyłapany na co najmniej dwukrotnym przekroczeniu dozwolonej prędkości. Przez dłuższy czas jechał z prędkością 115 km/h, a momentami nawet 160 km/h w miejscach, gdzie obowiązuje ograniczenie do 60 km/h. To oznacza problem, a młody kierowca, który wybrał się na przejażdżkę autem swojego ojca, zaraz się dowie jaki.

Policjant informuje go, że traci uprawnienia do jazdy na 30 dni ze skutkiem natychmiastowym. Musi zabrać swoje rzeczy, wysiąść z samochodu i zorganizować sobie jakiś transport do domu. Dodatkowo niezależnie od kwestii własności bmw, auto zostaje zatrzymane na policyjnym parkingu przez 14 dni. Koniec i kropka. Kierowca nie dyskutuje ze słowami policjanta, posłusznie wysiada i trzymając swój dobytek w rękach. Potem patrzy, jak auto taty jest wciągane na lawetę.

 

Kanada stawia na natychmiastowość, a nie surowość kary za przekroczenie prędkości

Można dyskutować na temat adekwatności tej kary, ale nie wątpliwości co do natychmiastowości jej wymierzenia. W Kanadzie nie ma żadnego odroczenia, pozwolenia na dojazd do domu, itp. Drastycznie łamiesz ograniczenie prędkości? Jeśli zostaniesz przyłapany albo przyłapana, od razu ponosisz konsekwencje swojego czynu. Z drugiej strony można stwierdzić, że kara nie jest bardzo surowa. Trzydzieści dni bez jazdy samochodem pozwoli młodemu kierowcy zastanowić się, czy chce ryzykować, że taka sytuacja się powtórzy. Za drugim razem przerwa od jazdy będzie dwukrotnie dłuższa, za trzecim prawo jazdy jest zabierane na stałe. Oprócz tego będzie wyjaśniał ojcu, że musi pogodzić się z utratą auta na dwa tygodnie. Dodatkowo w Kanadzie po takim mandacie zawsze rośnie składka obowiązkowego ubezpieczenia OC od odpowiedzialności cywilnej.

Zabranie prawa jazdy to dopiero początek kłopotów młodego kierowcy

Policjant nie powiedział tego na udostępnionym fragmencie wideo, ale kierowcę jeszcze czeka kara pieniężna. Mandat za przekroczenie dozwolonej prędkości w Kanadzie rośnie z każdym kilometrem, począwszy od 10 km/h, a kończąc na granicy 50 km/h. Maksymalny mandat przyznawany od razu przy 49 km/h wynosi 359 dolarów kanadyjskich (około 1140 zł). Przy większym przekroczeniu prędkości sprawa kończy się grzywną, której wysokość wyznacza sędzia w czasie rozprawy. Dodatkowo taki mieszkaniec Kanady będzie mieć na koncie 6 nowych punktów karnych, co się wiąże z zatrzymaniem prawa jazdy, bo limit dla początkujących kierowców, na który załapał się bohater filmu, jest właśnie taki.

Kanadyjskie prawodawstwo w tym zakresie ewidentnie przedkłada nieuchronność i natychmiastowość kary ponad jej surowość, a dodatkowo stawia na stopniowanie kary w przypadku recydywy. W Polsce prawo w teorii działa podobnie, ale w praktyce zupełnie inaczej. W Kanadzie kierowca najpierw jest ukarany za przewinienie niezależnie od kwestii własności pojazdu i kłopotów, jakie może wywołać natychmiastowa utrata prawa jazdy. Dopiero potem są rozwiązywane kwestie poboczne i skutki tej decyzji. Może to przykład godny naśladowania?

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.