Tańsze ubezpieczenia OC dla emerytów i niepełnosprawnych. Pomysł posła PiS

Wyborcza kampania trwa w najlepsze i nie omija także kierowców. Mimo funkcjonowania wolnego rynku oraz konkurencyjności, Piotr Sak zaproponował obniżenie cen ubezpieczeń dla niepełnosprawnych i emerytów. Czyżby poseł PiS kierował są poszukiwaniami potencjalnego elektoratu?

Więcej ciekawych tekstów znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl.

Zaskakujący pomysł został skierowany przez parlamentarzystę partii rządzącej pod postacią interpelacji poselskiej. Zwrócił uwagę na sygnały od emerytów i osób z niepełnosprawnościami dotyczące wysokich cen obowiązkowego OC. W ich przypadku samochód nie tyle jest ułatwieniem, co momentami wręcz niezbędnym elementem codziennego życia. 

Zobacz wideo Wpadka podczas konferencji PiS-u. Kaczyński uciszył Bochenka "Ale cii!"

Gwoli ścisłości ustalmy, że rynek ubezpieczeń nie podlega pod Ministerstwo Finansów, a zasady wolnego rynku. Usługi oferowane są przez podmioty prywatne, a nie organy państwowe, toteż oferowanie polis nie należy do ich kompetencji. To jednak nie zraziło posła. Wprowadzenie odgórnie regulowanych cen ubezpieczeń miałoby dotyczyć niepełnosprawnych oraz emerytów. Druga grupa wcale nas nie dziwi, ale pierwsza? Czy to próba udobruchania grupy, której los wielokrotnie był rządzącym obojętny?

Brak kompetencji. Podkopywanie zasad konkurencyjności

Ale sam pomysł poddaje w wątpliwość działalność ubezpieczycieli. Ci, ustalając wysokość składki kierują się wskaźnikiem prawdopodobieństwa wypadku spowodowanego przez ubezpieczającego auto. Wiek jest tu z reguły kluczowym aspektem i dotyczy zarówno najmłodszych, jak i najstarszych kierowców. Czemu więc nie uwzględniono "świeżo upieczonych" kierowców? 

Historia jasno pokazuje efekty ingerencji państwa w funkcjonowanie wolnego rynku. W tym przypadku nie byłoby inaczej - "państwowe" obniżki generowałyby u ubezpieczycieli straty, więc ci bez cienia wątpliwości odbiliby ją sobie podnosząc ceny polis OC. Sęk w tym, że ucierpieliby na nich pozostali kierowcy, których preferencyjne ubezpieczenia by nie dotyczyły.

Darmowa A1? Nic z tego

Istnieje też inna ścieżka wprowadzenia odgórnych zmian w cenach ubezpieczeń. Właśnie dowiedzieliśmy się o bezpłatnym przejeździe autostradą A1 w okresie 4 września - 31 grudnia b.r. autem osobowym. Zarządcą 152-kilometrowej trasy jest spółka Gdańsk Transport Company (GTC) kontrolowana przez zagranicznych inwestorów. Co oczywiste, nie odpuszczą zysków związanych z funkcjonowaniem autostrady. Dlatego przejazdy są rejestrowane, a rekompensata dla zarządcy jest wypłacana przez Skarb Państwa — czyli de facto i tak kierowcy za nią płacą.

Do 15 października, czyli daty wyborów parlamentarnych pozostało już niewiele czasu, więc przygotujmy się na coraz więcej oderwanych od rzeczywistości propozycji dla Polaków. Strach pomyśleć, o czym jeszcze dowiemy się przez najbliższe niecałe 1,5 miesiąca. Źródło: autokult.pl

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.