Policjanci sprawdzają nowy sprzęt i ruszyli na łowy. Masz takie auto? Współczujemy ci...

Niby wygląda jak zwykły radiowóz, ale poziom jego wyposażenia może zrobić duże wrażenie. W efekcie na widok policyjnych Crafterów powinni drżeć wszyscy właściciele starych i mało zadbanych samochodów. Szczególnie że możliwości kar są duże.

Drogowe ciekawostki znajdziesz również w tekstach publikowanych w serwisie Gazeta.pl.

Policja znowu była na zakupach. Tym razem KGP nabyła i przekazała w ręce funkcjonariuszy pracujących w całym kraju aż 53 pojazdy stanowiące rodzaj... stacji diagnostycznej na kołach. Możliwości vanów są imponujące. Nie ma się zatem co dziwić, że policjanci nie dali im czasu na aklimatyzację. Od razu wyprowadzili auta na drogi i postanowili sprawdzić, jak działają gadżety zamontowane na ich pokładzie. Kierowcy nie będą się z tego jednak cieszyć.

Zobacz wideo 20-latek uciekał przed policjantami. W aucie wiózł kobietę z niemowlakiem

Mobilna stacja diagnostyczna policji. Co potrafi nowy Crafter?

Nowe radiowozy powstały w oparciu o Volkswageny Craftery. Będą eksploatowane w ramach policyjnych Ekip Techniki Drogowej i Ekologii (ETDiE). Co to oznacza? Funkcjonariusze ustawią pojazdy na poboczu i będą wypatrywać pojazdów, których stan techniczny nie wygląda na najlepszy. Zatrzymają je do kontroli i oczywiście zaczną od sprawdzenia dokumentów. To będzie jednak dopiero wprowadzenie, bo zaraz później do akcji wkroczy m.in.:

  • pokładowy dymomierz i analizator spalin, które zbadają skład gazów wydechowych emitowanych z rury wydechowej.
  • opóźnieniomierz, przy pomocy którego policjanci sprawdzą skuteczność pracy hamulców.
  • przyrząd do pomiaru przepuszczalności światła w szybach, który pozwoli sprawdzić, czy przednie boczne szyby nie są zbyt mocno przyciemnione.
  • miernik poziomu hałasu emitowanego przez układ wydechowy. Na podstawie pomiaru policjanci stwierdzą czy kierowca nie zmodyfikował wydechu niezgodnie z przepisami.
  • lusterka pozwalające ocenić stan podwozia, a w tym np. stopień jego skorodowania.

Dolnośląscy policjanci odebrali Volkswageny Craftery, które za sprawą dodatkowego wyposażenia są 'mini-stacjami diagnostycznymi'Dolnośląscy policjanci odebrali Volkswageny Craftery, które za sprawą dodatkowego wyposażenia są 'mini-stacjami diagnostycznymi' Fot. Policja

Policyjne Craftery są także wyposażone w dwa komputery i czytniki, za pomocą których będzie można sprawdzić czas pracy kierowców. Co więcej, stanowią groźną broń nie tylko na samochody osobowe, ale także motocykle, ciężarówki czy autobusy.

Jaki mandat można dostać od policjanta w mobilnej stacji diagnostycznej?

Wyobraźmy sobie taki scenariusz. Policjanci zatrzymują pojazd do kontroli. Mobilna stacja diagnostyczna wykazuje wykroczenia. Jaka jest zatem możliwa kara dla kierującego? Mowa o pięciu typach sankcji. Kierowca musi się liczyć z:

  • odebraniem dowodu rejestracyjnego. Dokument zostanie elektronicznie zatrzymany w bazie CEP.
  • możliwym wycofaniem pojazdu z ruchu. Nie będzie on mógł odjechać z miejsca kontroli drogowej. Będzie musiała zabrać go laweta.
  • mandatem za zły stan techniczny pojazdu. Ten w zgodzie z art. 97 ustawy Kodeks wykroczeń może wynosić od 20 do 3000 zł.
  • mandatem za nieprawidłowości wykazane podczas badania tachografu. Używanie tej samej karty kierowcy przez kilku kierowców oznacza 3000 zł grzywy, a przekroczenie czasu pracy oznacza od 100 do 550 zł grzywny.
  • utratą prawa jazdy na 3 miesiące w przypadku, w którym policjanci wykażą ingerencję w działanie tachografu.

Dolnośląscy policjanci odebrali Volkswageny Craftery, które za sprawą dodatkowego wyposażenia są 'mini-stacjami diagnostycznymi'Dolnośląscy policjanci odebrali Volkswageny Craftery, które za sprawą dodatkowego wyposażenia są 'mini-stacjami diagnostycznymi' Fot. Policja

Za co można stracić dowód rejestracyjny pojazdu podczas kontroli drogowej?

Mobilne stacje kontroli pojazdów znajdujące się w rękach policyjnych oddziałów ETDiE skupią się oczywiście na stanie technicznym pojazdu. Co konkretnie będzie zwracało uwagę policjantów i jakie uchybienia dają im możliwość odebrania dowodu rejestracyjnego? Lista jest długa:

  • zły stan ogumienia – według polskich przepisów wysokość bieżnika musi wynosić co najmniej 1,6 mm, opony nie mogą być też popękane, mieć guzów czy innych uszkodzeń,
  • pęknięta szyba czołowa – dyskwalifikujące są pęknięcia, pajączki czy nawet mocne porysowanie szyby,
  • zbyt mocno przyciemnione szyby przednie boczne – boczne przednie muszą przepuszczać co najmniej 70 proc. światła,
  • przepalone żarówki świateł/reflektorów – pojazd wtedy nie jest widoczny na drodze i gwarantuje gorszą widoczność kierowcy,
  • niefabryczne oświetlenie – chodzi o modyfikację świateł przy użyciu niehomologowanych elementów,
  • awaria układu hamulcowego,
  • awaria układu kierowniczego,
  • niepomyślne wyniki pomiaru kontroli spalin,
  • zbyt głośny wydech,
  • brak ważnego przeglądu technicznego,
  • naruszenie wymagań ochrony środowiska,
  • braki w obowiązkowym wyposażeniu pojazdu – w szczególności brak trójkąta ostrzegawczego, gaśnicy czy pasów bezpieczeństwa.
Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.