Kierowca przekoziołkował autem na plaży w Łebie. Zachciało się przejażdżki...

Kierowca Renault Kangoo na długo zapamięta swoją przejażdżkę po plaży w Łebie. Możliwe, że chciał odegrać scenę z jakiegoś romantycznego czy też podróżniczo-przygodowego filmu, a skończyło się na akcji rodem z "Szybkich i wściekłych".

Rozbity Renault Kangoo został odkryty dzisiaj (11.08) ok. godz. 4 na plaży w Łebie. Jego kierowca postanowił urządzić sobie przejażdżkę, która miała bardzo nieprzyjemny finał. Na plaży bowiem czekała go niespodzianka. Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl

Zobacz wideo

Kolizja z falochronem

Zmotoryzowany prawdopodobnie nie zauważył przed sobą wbitych w podłoże drewnianych słupów stanowiących część falochronu. Nieświadomy niczego zderzył się z nimi, przez co jego szare Kangoo przekoziołkowało. Wnioskując po uszkodzeniach pojazdu, kierowca nie żałował pedału gazu.

Nie wiadomo jednak, czy nic mu się nie stało i czy nie wymaga hospitalizacji. Jego stan był jednak na tyle dobry, że udało mu się uciec z miejsca zdarzenia. Na miejsce natychmiast oddelegowano odpowiednie służby, w tym straż pożarną oraz morską służbę poszukiwania i ratownictwa, które zabezpieczyły pojazd, nie dopuszczając do dalszego wycieku oleju oraz innych płynów. Policja zajmuje się teraz ustaleniem danych pechowego kierowcy. Za swoją nierozsądną przejażdżkę będzie musiał ponieść poważne konsekwencje.

Kara za wjazd na plażę

Niewielu kierowców zdaje sobie sprawę z tego, że wjeżdżając samochodem na plażę, narażają się na mandat. Za sam wjazd na plażę nad morzem, jeziorem lub rzeką, grozi mandat na kwotę minimum 500 zł oraz pięć punktów karnych. W przypadku kierowcy Renault kara może być zdecydowanie dotkliwsza. Zgodnie z art. 60c pkt 3 ustawy o obszarach morskich Rzeczypospolitej Polskiej i administracji morskiej, zmotoryzowany, który na obszarze pasa technicznego (strefa wzajemnego bezpośredniego oddziaływania morza i lądu; jest on obszarem przeznaczonym do utrzymania brzegu w stanie zgodnym z wymogami bezpieczeństwa i ochrony środowiska) nie będąc uprawnionym do wjazdu albo bez zgody właściwego terytorialnie dyrektora urzędu morskiego, używa pojazdu silnikowego, zaprzęgowego lub motoroweru, podlega orzekanej przez sąd karze grzywny, która może sięgnąć kwoty 5000 zł.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.