Auto napędzane alkoholem? "Europejczykom nie w smak zwyczaje Brazylijczyków"

Choć nie jest to nowością, to mieszkańcy największego kraju Ameryki Południowej nie lubią zmian w motoryzacji. Wciąż wyżej cenią auta napędzane paliwem pozyskiwanym z trzciny cukrowej, kosztem elektryków. Europejscy giganci myślą nad strategią.

Więcej ciekawych tekstów znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl.

Już od kilkudziesięciu lat Brazylia zmierza do uniezależnienia się od ropy. Swoje potrzeby zaspokaja wyłącznie wydobyciem własnym i produkcją etanolu z trzciny cukrowej. Taki stan rzeczy nie podoba się konsorcjom Volkswagena, Stellantisa i Toyoty, które wiodą prym w rozwoju technologii elektrycznej w autach.

Zobacz wideo Są takie samochody, wobec których ciężko przejść obojętnie! Prezentujemy Audi e-tron GT

Kierowcy z Brazylii nadal stawiają głównie na auta napędzane tym niekonwencjonalnym paliwem. Z uwagi na problemy przeszłości nie chcą wprowadzać większych zmian. Największe przedsiębiorstwa motoryzacyjne świata próbują przekonać resztę globu, że niekoniecznie jest to wybór wyłącznie mieszkańców. W grę wchodzą kwestie polityczne.

Brazylijski przemysł cukrowniczy dzierży w kraju potężną władzę i wpływy. Kraj jest największym producentem trzciny cukrowej na świecie. Najmożniejsi obywatele tworzyli wielkie przedsiębiorstwa dzięki wyzyskowi niewolników sprowadzanych z Afryki. Po latach tych haniebnych praktyk cukrownictwo rosło w siłę, a pierwszą oznaką rewolucji motoryzacyjnej okazało się importowanie od 1979 r. Fiata 147 napędzanego czystym etanolem. VW, Stellantis oraz Toyota zaznaczają, że do dziś cukrownictwo jest źródłem wielkich nierówności społecznych niszczących kraj od środka.

Fiat 147Fiat 147 Fot. Fiat, materiały producenta

Zmiana, na którą czekał kraj. Wywróciła rynek o 180 stopni

Brazylijska gospodarka została zdziesiątkowana niedoborami ropy naftowej na początku lat 70. ub.w. To wtedy stopniowe wprowadzanie nowej technologii zyskiwało w kierowcach coraz większe rzesze fanów. Choć w międzyczasie odkryto w kraju wielkie złoża, to tamtejsze auta nadal napędza niekonwencjonalna mieszanka paliwowa. Prawdziwa rewolucja zaczęła się jednak w roku 2003 wraz z wprowadzeniem na rynek VW Gol Flex. Kompaktowa odpowiedź na europejskiego Golfa stała się istnym bestsellerem.  

Flex-fuel to metoda spalania polegająca na wykorzystaniu zarówno benzyny jak i etanolu. Wg raportu Bloomberga tego typu auta stanowiły 84,5 proc. całej sprzedaży w kraju na czerwiec 2023 r. Choć taka mieszanka w znacznym stopniu przyczyniła się do redukcji emisji zanieczyszczeń oraz oszczędności w kieszeniach Brazylijczyków, stanowi wielkie zagrożenie dla wciąż rosnącego segmentu elektryków. To oczywiście nie podoba się wszystkim producentom aut.

Tesla jako pierwszy producent aut elektrycznych na świecie weszła do elitarnego klubu koncernów motoryzacyjnych, które produkują i sprzedają ponad 1 mln samochodów rocznie. Na zdjęciu: multimiliarder, właściciel Tesli Elon Musk daje show w Austin. USA, 7 kwietnia 2022 r.Tesla jako pierwszy producent aut elektrycznych na świecie weszła do elitarnego klubu koncernów motoryzacyjnych, które produkują i sprzedają ponad 1 mln samochodów rocznie. Na zdjęciu: multimiliarder, właściciel Tesli Elon Musk daje show w Austin. USA, 7 kwietnia 2022 r. Fot. Jay Janner/AP

Giganci przemysłu cukrowniczego nie składają broni. Obywatele stoją za nimi

Przedstawiciele największych brazylijskich przedsiębiorstw cukrowniczych tłumaczą powody wyboru Brazylijczyków:

„Nie chodzi o odrzucenie pojazdów elektrycznych, ale etanol nadal będzie obecny wśród aut w Brazylii przez następne 10 do 15 lat, zwłaszcza że hybrydy zwiększają wydajność"

– powiedziała Paula Kovarsky, dyrektor ds. Strategii w Raizen, największym brazylijskim przetwórcy trzciny cukrowej.

Zbiór trzciny cukrowejZbiór trzciny cukrowej fot.Johan Larson, Shutterstock

Pojazdy elektryczne kosztują w Brazylii zwykle dwukrotnie więcej, niż te napędzane połączeniem benzyny i etanolu. Ze względu na przyzwyczajenia obywateli do wykorzystywania paliwa z trzciny cukrowej, przybywają  producenci samochodów elektrycznych z Chin. Ci stawiają na rozwój elastycznych hybryd korzystających z dziedzictwa obydwu technologii. Być może Kraj Środka wyznaczył kierunek europejskim graczom w tym regionie Ameryki Południowej?

Źródło: magazynauto.pl

Więcej o:
Copyright © Agora SA