Ten kraj domaga się 30-letniego zakazu prowadzenia pojazdów i blokad alkoholowych w autach

Włoski rząd ma coraz bardziej radykalne pomysły na karania kierowców. Tamtejsi włodarze chcą zabierać prawo jazdy aż na 30 lat za nadużywanie alkoholu i narkotyków za kierownicą.

Wiecie, z czego słyną Włochy, oczywiście poza pyszną kawą i jedzeniem? Z liczby fotoradarów! Włosi mają ich najwięcej ze wszystkich krajów Europy. Na tym jednak nie koniec, słoneczna Italia także coraz bardziej zaostrza swoje przepisy i podnosi kary za wykroczenia i przestępstwa drogowe. Mimo tego parkowanie na przejściu dla pieszych, czy zastawiania chodnika, tak że piesi nie mają szans przejść, to chleb powszedni dużych włoskich miast.

Trudno się zatem dziwić, że rządzący, szturchani w plecy przez unijne władze, za zbyt wysoką liczbę ofiar wypadków drogowych, wpadają na coraz bardziej radykalne pomysły. Najnowszy zgłosiła właśnie włoska Rada Ministrów. Nowy pomysł to zaostrzenie kar dla kierowców, którzy siadają za kierownicą pod wpływem alkoholu lub narkotyków. Rząd chce, aby można było ich pozbawić prawa jazdy nawet na okres 30 lat! Jednak uspokoić miłośników włoskiego wina i Italii – w projekcie nie ma mowy o zmniejszeniu limitu alkoholu u kierowców, ma pozostać 0,5 promila, a to już pozwala na wypicie lampki wina do obiadu bez konsekwencji.

Recydywiści będą dmuchać przed rozpoczęciem jazdy

Według włoskiego magazynu „La Repubblica" planowana ustawa przewiduje wprowadzenie zasady zerowej tolerancji dla recydywistów. To oznacza, że pierwsze naruszenie prawa jazdy ma kończyć się odebraniem uprawnień na okres do trzech lat.

Co ważne, projekt zakłada, że w przypadku kolejnej wpadki, recydywiści będą musieli wykonać test wydechowy przed każdą podróżą, aby sprawdzić poziom alkoholu w wydychanym powietrzu. W tym celu w ich autach pojawią się specjalne blokady zapłonu połączone z alkomatem. Jeśli poziom alkoholu w organizmie będzie zbyt wysoki, samochód nie „odpali". Takie urządzenia są już stosowane w Szwecji i USA. Osoby ponownie złapane za jazdę w stanie nietrzeźwości będą musiały zrezygnować z prawa jazdy na okres nawet do 30 lat.

Zobacz wideo

Jeśli nieletni zostaną przyłapani na prowadzeniu pojazdu pod wpływem narkotyków bez prawa jazdy to ich minimalny wiek, w którym będą mogli przystąpić do egzaminu na prawo jazdy, zostanie podniesiony z 18 na 24 lata.

Pojawił się też pomysł, że w przyszłości prawo jazdy będzie zabierane również za używanie telefonu podczas jazdy. Takie przewinienia mają być karane karą od siedmiu do 15 dni. To samo dotyczy łamania przepisów, takich jak przejazd na czerwonym świetle, przekroczenie prędkości lub brak zapiętych pasów bezpieczeństwa.

Jak wyjaśnia Ministerstwo Infrastruktury i Transportu, cytowane przez „la Repubblica" zaostrzenie przepisów ma na celu zwiększenie bezpieczeństwa pieszych i rowerzystów. Głosowanie nad projektem może odbyć się już na jesieni.

Copyright © Agora SA