Czasem metr, czasem 50, a czasem 100 metrów. Jak ustawić awaryjny trójkąt za samochodem?

Trójkąt ostrzegawczy to coś więcej niż element obowiązkowego wyposażenia pojazdu. On ma zapewnić kierującemu bezpieczeństwo w razie kolizji czy awarii. Dlatego kluczowe jest jego posiadanie, ale i wiedza dotycząca tego, jak należy go ustawić na drodze.

Więcej porad w zakresie przepisów drogowych znajdziesz również w tekstach publikowanych w serwisie Gazeta.pl.

Wiedza dotycząca stosowania trójkąta ostrzegawczego wydaje się każdemu kierowcy zbędna. Przynajmniej do momentu, w którym nie muszą go użyć w sytuacji drogowej. Kiedy jest konieczny? W razie sygnalizowania postoju pojazdu na drodze publicznej. I powodem tego postoju może być nie tylko kolizja czy wypadek, ale także awaria pojazdu, uniemożliwiająca dalszą jazdę.

Zobacz wideo Starachowice. Wjechał na posesję i dachował, to już czwarta taka sytuacja

Kiedy kierowca musi ustawić trójkąt ostrzegawczy?

W powyższych przypadkach trójkąt ostrzegawczy jest absolutnym must have. Mówi o tym art. 50 ustawy Prawo o ruchu drogowym. Przepis dotyczy wszystkich dróg publicznych, ale więc nie tylko autostrad czy dróg ekspresowych, ale również dróg wojewódzkich, powiatowych czy także tych w miastach. Tyle że stopniowanie tego obowiązku może być różne. I tak:

  • Na autostradzie lub drodze ekspresowej - w każdym wypadku.
  • Na pozostałych drogach twardych poza obszarem zabudowanym - w razie postoju na jezdni w miejscu, w którym jest to zabronione, a na poboczu, jeżeli pojazd nie jest widoczny z dostatecznej odległości.
  • Na pozostałych drogach twardych w obszarze zabudowanym - w razie postoju na jezdni w miejscu, w którym zatrzymanie jest zabronione.

W jakiej odległości ustawić trójkąt ostrzegawczy?

Kierowca powinien wiedzieć kiedy konkretnie musi ustawić trójkąt ostrzegawczy za autem. To pewne. Powinien jednak też wiedzieć w jakiej odległości za autem powinien znaleźć się ten znak. Całe szczęście konkretne wskazówki w tym zakresie dają przepisy drogowe, a mianowicie wcześniej wspomniany art. 50 ust. 2 ustawy PoRD. Mówi on o tym że:

  • na autostradzie lub drodze ekspresowej w odległości 100 m za pojazdem, przy czym trójkąt ten umieszcza się na jezdni lub poboczu, odpowiednio do miejsca unieruchomienia pojazdu,
  • na pozostałych drogach poza obszarem zabudowanym w odległości 30-50 m za pojazdem,
  • na pozostałych drogach na obszarze zabudowanym za pojazdem lub na nim, na wysokości nie większej niż 1 m.

Kwestia odległości i podziału na typy dróg jest szczególnie kluczowa. Trójkąt ostrzegawczy ma informować innych użytkowników drogi o tym, że dany pas może być częściowo wyłączony z ruchu. W efekcie będą mieli czas na podjęcie reakcji. A im wyższa jest dopuszczona prędkość na danym odcinku, tym odległość musi być większa. Bo rośnie chwila potrzebna na przeanalizowanie zagrożenia.

Brak trójkąta i postój na drodze. Konsekwencje są poważne

Nieodpowiednie ustawienie trójkąta ostrzegawczego, ewentualnie sytuacja, w której kierowca nie ustawi go wcale, oznacza wykroczenie. Brak sygnalizowania lub niewłaściwe sygnalizowanie postoju pojazdu z powodu uszkodzenia lub wypadku może kosztować mandat wynoszący 150 zł i 3 punkty karne. Tyle że to cały czas scenariusz najbardziej pozytywny. W skrajnym przypadku fakt ten przyczyni się do powstania kolizji czy wypadku drogowego. Wtedy to kierowca, który nie sygnalizował postoju, stanie się jej sprawcą. Dostanie o 1000 zł wyższy mandat, kolejne 10 punktów karnych, a do tego poniesie odpowiedzialność cywilną z tytułu powstałych szkód majątkowych i osobowych.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.