Dobra wiadomość dla turystów. Wakacje w Chorwacji łatwiejsze

Chorwacja zmieniła swój status. Teraz turyści będą mieli łatwiej, ale odrobinę drożej (teoretycznie).

Spodobał Ci się ten artykuł? Więcej wiadomości ze świata motoryzacji znajdziesz na Gazeta.pl

Chorwacja. Główny kierunek wakacyjny wielu Europejczyków, a głównie Polaków. I chociaż kraj ten jest członkiem Unii Europejskiej, to brakowało mu wielu elementów, dzięki, którym Europejczycy lubili podróżować po tej wspólnocie.

Zobacz wideo Studio Biznes odc. 138

Jednak wszystko się zmienia. Od 1 stycznia podróż do Chorwacji samochodem lub statkiem z innych krajów jest prostsza. Otóż kraj ten na mocy decyzji Rady Unii Europejskiej z 8 grudnia 2022 r., z pierwszym dniem obecnego roku przystąpił do strefy Schengen.

Podróżujący mogą zatem odetchnąć z ulgą, bo nie będą musieli już stać w kolejkach na granicy do kontroli. Jedynie zewnętrzne rubieże strefy Schengen, czyli granie z Serbią, Bośnią i Hercegowiną oraz Czarnogórą zachowają kontrole paszportowe.

Do tej pory trzeba było pokazywać paszport lub dowód osobisty, a teraz będzie można przejeżdżać spokojnie i bez zatrzymywania się. Jedyne miejsce, gdzie trzeba będzie się jeszcze legitymować to lotniska, gdzie okres przejściowy trwa do 26 marca tego roku.

Jednak wejście do strefy Schengen to nie jedyna nowość. Razem z 1 stycznia i nadejściem Nowego Roku, Chorwaci pożegnali swoją walutę, czyli kunę chorwacką. Na jej miejsce oczywiście weszło euro.

Odwiedzający nie będą musieli męczyć się z wymianą w kantorach na walutę, która nigdzie indziej nie jest obsługiwana. Teraz zapłaci się w euro zarówno w Austrii, jak i właśnie w Chorwacji.

Oczywiście tego typu zmiany mają tyle samo zwolenników, jak i przeciwników. Chorwaci obawiają się, że po wprowadzeniu nowej waluty staną się biedniejsi, bo ceny pójdą w górę. Jest to możliwe, co również odczują turyści.

Jedno jest pewne, nowe ułatwienia spodobają się odwiedzającym Chorwację, a dodatkowe koszty nie zrażą tych, którzy i tak planowali tam pojechać. Chociaż z drugiej strony mogą spowodować, że turystów będzie mniej. Czas pokaże, jak to będzie wyglądać i to już w najbliższe wakacje.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.