Konfiskata samochodu pijanym kierowcom w 2023 r. Wiadomo, kiedy zacznie obowiązywać

Legislatorzy i Prezydent nie mają litości dla pijanych kierowców. Już w tym roku sądy zaczną im konfiskować samochody. Przepisy są surowe, ale ich wejście w życie jest pewne. My wiemy kiedy to nastąpi.

Porady związane z nowymi przepisami dla kierowców publikujemy również w serwisie Gazeta.pl.

Nowy rok oznacza nowe przepisy. I bez wątpienia jedna z bardziej restrykcyjnych zmian dla kierowców w roku 2023, dotyczy prowadzących na podwójnym gazie. Piłeś? Nie jedź. Po żadnym pozorem! A jeżeli wsiądziesz za kierownicę licz się z tym że trafisz do więzienia i... zabiorą ci samochód. To już 100-procentowo pewne.

Zobacz wideo Pijany kierowca zatrzymany po pościgu na A1

Kiedy zaczną obowiązywać przepisy dotyczące konfiskaty aut pijanym kierowcom?

Nowelizacja kodeksu karnego została podpisana przez Prezydenta dokładnie 2 grudnia 2022 roku. Czy to oznacza, że przepisy już obowiązują? Standardowe vacatio legis to bowiem 2 tygodnie. Tyle że w tym przypadku ustawodawca zdecydował się na wydłużenie okresu przejściowego. Przepisy mają wejść w życie dokładnie 12 miesięcy. Czas ten będzie jednak liczony nie od podpisu Prezydenta, a ogłoszenia nowelizacji w dzienniku. To oznacza że przepisy zaczną obowiązywać w grudniu roku 2023.

Kiedy pijanemu kierowcy można odebrać samochód?

Nowelizacja bardzo dokładnie określa jakie przestępstwa będą podlegać obligatoryjnej konfiskacie samochodu po ujawnieniu prowadzenia pod wpływem alkoholu. Z poważnymi konsekwencjami powinny się liczyć głównie trzy grupy kierowców. Mowa o:

  • osobie, która prowadziła pojazd, gdy miał co najmniej 1,5 promila alkoholu,
  • osobie, która spowodowała wypadek przy zawartości co najmniej 0,5 promila alkoholu,
  • osobie, która dopuściła się recydywy (drugi raz w okresie 24 miesięcy został przyłapany na jeździe pod wpływem alkoholu).

Konfiskata samochodu pijanemu. Najpierw policja, potem prokurator i sąd

Nowe przepisy pozwalają na skonfiskowanie samochodu właścicielowi. Procedura będzie wyglądać tak, że po ujawnieniu przestępstwa auto zostanie zajęte przez policję i trafi na parking depozytowy. Następnie w ciągu 7 dni pieczę nad pojazdem przejmie prokurator, a samo orzeczenie przepadku mienia zostanie usankcjonowane przez wyrok sądu. Przepadek będzie zawsze obligatoryjny. No może prawie, bo przepisy przewidują jeden wyjątek.

Sąd na podstawie wyjątkowych okoliczności może odstąpić od przepadku mienia w sytuacji, w której doszło do samego prowadzenia po alkoholu. Kierujący nie spowodował wypadku.

Auto służbowe, ciężarówka i samochód po wypadku. Co z konfiskatą?

Przepadek mienia może dotyczyć przede wszystkim tych pojazdów, które należą do pijanego kierowcy. Czy zatem jeżdżąc cudzym pojazdem prowadzący na podwójnym gazie oszuka system? Nie do końca. Zgodnie z przyjętymi właśnie przepisami osobom, które zostaną przyłapane na prowadzeniu po pijanemu aut służbowych, sąd będzie orzekał tzw. nawiązkę. Równowartość auta będą musieli wpłacić do budżetu państwa także kierowcy użytkujący samochody w ramach leasingu lub długoterminowej umowy najmu.

Co więcej, nawiązka będzie dotyczyć też kierujących, którzy podczas jazdy po pijanemu rozbiją auto. Sąd nie będzie zajmował wraku, a wyceni pojazd w stanie sprzed wypadku. Do wpłacenia takiej właśnie kwoty zostanie zobowiązany kierowca.

Co z kierowcami ciężarówek? Tu ustawodawca zastosował "ulgę". W ich przypadku konfiskata zostaje zamieniona na nawiązkę w wysokości od 5 tys. do nawet 100 tys. zł na rzecz Funduszu Pomocy Pokrzywdzonym oraz Pomocy Postpenitencjarnej.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.