Kiedy zaczną zabierać samochody za jazdę po alkoholu?

Prezydent podpisał nowelizacją ustawy pozwalającą na odbieranie samochodów pijanym kierowcom. Tylko czy prowadzący wiedzą, kiedy konkretnie nowe przepisy wejdą w życie? Sprawa nie jest taka prosta. Przyjrzymy się jej.

Mniej więcej dwa tygodnie temu w polskim świecie moto zaczęła się wielka wrzawa. W życie wejdą przepisy pozwalające na konfiskowanie samochodów pijanym kierowcom. Informowaliśmy o tym m.in. w materiałach publikowanych w serwisie Gazeta.pl. Pierwsze emocje jednak opadły i temat przycichł. Nadal nie dla wszystkich jasna jest jednak pewna kwestia. Kiedy konkretnie przepisy zaczną obowiązywać? Przyjrzymy się nowelizacji.

Zobacz wideo Z pobocza udało się wyjechać, ale uciec przed policją już nie. Pijany kierowca stracił prawo jazdy

Od kiedy pijanym będą odbierane auta?

Znowelizowane przepisy pozwalające, a właściwie to zobowiązujące organy ścigania, do odbierania samochodów pijanym kierowcom, zostały podpisane przez prezydenta dokładnie 2 grudnia 2022 roku. W przypadku standardowego trybu, rozwiązanie takie weszłoby w życie po dwutygodniowym okresie vacatio legis liczonym od ogłoszenia treści ustawy w dzienniku ustaw. Tyle że tu ustawodawca zdecydowanie wydłużył termin uprawomocnienia zapisów. Te mają wejść w życie dopiero po roku od momentu ogłoszenia. Konfiskata samochodu pijanego kierowcy nie stanie się zatem możliwa wcześniej niż w pierwszych dniach grudnia 2023 roku.

Warto pamiętać o tym, że grudzień 2023 roku to data graniczna. Przestępstwa polegające na jeździe pod wpływem alkoholu ujawnione wcześniej, nie będą podlegać tej karze. I to pomimo faktu, że postępowanie karne będzie trwało czy rozpocznie się już po uprawomocnieniu się zapisów (taki oskarżony ma prawo powołać się na poprzednie zapisy, bo były dla niego korzystniejsze). Konfiskata samochodu będzie dotyczyła wyłącznie pijanych kierowców, którzy zostaną zatrzymani po dacie uprawomocnienia się zapisów.

Odebranie samochodu pijanemu kierowcy. Jak ma wyglądać procedura?

Nowelizacja ustawy przewiduje następujący tryb postępowania. W sytuacji, w której policjanci w czasie kontroli drogowej stwierdzą, że kierowca nie jest trzeźwy, zatrzymają jego pojazd na 7 dni. Tydzień na zajęcie auta ma prokurator. To na mocy jego decyzji samochód pozostanie na parkingu depozytowym do czasu rozstrzygnięcia sądowego. Sędzia może, ale nie musi odebrać auta pijanemu? Nowe przepisy nakładają na niego taki obowiązek. To nie kwestia wyboru.

Kiedy kierowca straci samochód? Progi upojenia alkoholowego

Do uprawomocnienia się przepisów zostało niemalże 12 miesięcy. Warto mimo wszystko przypomnieć zasady, które zostały wprowadzone przez sejm i zatwierdzone przez prezydenta. Kiedy sąd będzie mógł orzec w stosunku do kierującego przepadek samochodu? Znowelizowane przepisy opisują trzy takie sytuacje. Mowa o przypadku, w którym:

  • kierowca prowadził pojazd, gdy miał co najmniej 1,5 promila alkoholu,
  • kierowca spowodował wypadek przy zawartości co najmniej 0,5 promila alkoholu,
  • kierowca dopuścił się recydywy (drugi raz w okresie 24 miesięcy został przyłapany na jeździe pod wpływem alkoholu).

Czasami zamiast odebrania auta kierujący zapłaci nawiązkę

Przepadek mienia może dotyczyć przede wszystkim tych pojazdów, które należą do pijanego kierowcy. Czy zatem jeżdżąc cudzym pojazdem prowadzący na podwójnym gazie oszuka system? Nie do końca. Zgodnie z przyjętymi właśnie przepisami osobom, które zostaną przyłapane na prowadzeniu po pijanemu aut służbowych, sąd będzie orzekał tzw. nawiązkę. Równowartość auta będą musieli wpłacić do budżetu państwa także kierowcy użytkujący samochody w ramach leasingu lub długoterminowej umowy najmu.

Ustawodawca zastosował "ulgę" tak naprawdę wyłącznie w przypadku kierowców pojazdów ciężarowych. Konfiskata zostanie bowiem zamieniona na nawiązkę w wysokości od 5 tys. do nawet 100 tys. zł na rzecz Funduszu Pomocy Pokrzywdzonym oraz Pomocy Postpenitencjarnej.

Więcej o:
Copyright © Agora SA