Rozbita szajka złodziei samochodów. W gigantycznej akcji brało udział 150 policjantów

Policja i CBŚP zatrzymało 14 podejrzanych o udział w grupie przestępczej specjalizującej się w kradzieży, demontażu i paserstwie samochodów w Polsce i innych krajach Unii Europejskiej. Mężczyznom potawiono łącznie ponad 150 zarzutów.

Grupa od 2017 roku zajmowała się kradzieżami samochodów, a potem paserstwem części z ich rozbiórki. Złodzieje wybierali pojazdy głównie marek japońskich i koreańskich. Samochody kradli w Polsce i innych krajach Unii Europejskiej. Grupę udało się w końcu rozpracować Stołecznym policjantom wraz z CBŚP i Straży Granicznej. 

Zatrzymanie członków grupy było jedną z większych akcji, jakie przeprowadzono w ostatnich latach. W jednym czasie mundurowi pojawili się pod 27 adresami w Warszawie i okolicach oraz w Radzyniu Podlaskim, a w całą akcję zaangażowanych było aż 150 funkcjonariuszy. W trakcie tej szeroko zakrojonej akcji zatrzymano 12 osób, kolejne dwie zostały doprowadzone na przesłuchanie z zakładów karnych. 

Rozpracowanie grupy trwało blisko dwa lata 

Dochodzenie rozpoczęto już na początku 2021 roku, kiedy to rozpracowywaniem grupy zajęli się stołeczni policjanci. W organizacji przestępczej były osoby zajmujące się paserstwem, które skupowały kradzione samochody w całości bądź zdekompletowane, osoby, które demontowały pojazdy oraz te, które kradły auta i przeprowadzały je w miejsce przeznaczone do rozbiórki. 

Rozpracowujący grupę policjanci ustalili, że całym procederem zarządzają dwie osoby: 33-latek, który zajmował się paserstwem części i 34-latek odpowiedzialny za kradzieże aut. Według policyjnych ustaleń złodzieje wykorzystywali do kradzieży wyspecjalizowane urządzenia, które pozwalały im włamywać się do samochodów głównie marek japońskich i koreańskich. Zatrzymani mogą mieć na koncie kilkadziesiąt takich kradzieży. 

Zobacz wideo

Podczas działań funkcjonariusze oprócz samochodów z przerobionymi polami numerycznymi i części pochodzących z kradzionych pojazdów, zabezpieczyli również narkotyki oraz gotówkę na kwotę 118 tysięcy złotych. 

Prokurator zajmujący się sprawą postawił zatrzymanym łącznie 154 zarzuty kradzieży z włamaniem, 12 zarzutów udziału w zorganizowanej grupie przestępczej, 12 zarzutów paserstwa, 2 oszustwa oraz zarzuty składania fałszywych zeznań i fałszywego zawiadomienia o popełnieniu przestępstwa.  

Decyzją sądu jedenastu zatrzymanych trafiło na 3 miesiące do aresztu, dwóch zostało objętych policyjnymi dozorami i poręczeniami majątkowymi, jeden natomiast pozostał w zakładzie karnym, z którego został dowieziony. 

Więcej o: