Zawodnik NASCAR wywołał prawdziwą furorę. Wyprzedził jak w grze komputerowej

Ross Chastain za pomocą jednego manewru zwrócił oczy całego świata na wyścigi NASCAR. To, co zrobił, wydawało się możliwe jedynie w grach komputerowych. A jednak.

W zeszłą niedzielę (30.10) podczas wyścigu Xfinity 500 zawodnik teamu Chevrolet, Ross Chastain, pokusił się o bardzo ryzykowny manewr. Publika zgromadzona na trybunach toru Martinsville Speedway, zlokalizowanego w mieście Ridgeway w stanie Wirginia, musiała przecierać oczy ze zdumienia.

29-letni zawodnik przed rozpoczęciem ostatniego okrążenia jechał na 10 pozycji. Taka lokata nie dawała mu jednak awansu do kolejnej rundy playoffów, do której przechodzi jedynie pierwszych czterech  kierowców. Nie mając innego wyboru, Chastain postanowił przybić do bocznej bandy i modląc się o przeżycie, wcisnął gaz do dechy.

Taki manewr pozwolił mu na wysunięcie się na piątą pozycję i co ciekawsze - ustanowienie nowego rekordu najszybszego przejazdu toru. Dzięki dyskwalifikacji Brada Keselowskiego, Chastain finalnie przeszedł na czwartą lokatę, tym samym kwalifikując się do następnego etapu wyścigów.

Nagranie udostępnione na Twitterze przez organizację NASCAR pokazuje reakcje innych kierowców na wyczyn 29-latka. Większość z nich była po prostu oszołomiona tym popisem.

Ross Chastain pytany po wyścigu przez licznych dziennikarzy o to, skąd wziął się pomysł na taki manewr, powiedział, że po raz pierwszy spróbował go podczas grania na konsoli w NASCAR 2005, kiedy był jeszcze dzieckiem. Nie miał pewności, czy taki sposób wyprzedzania zadziała w prawdziwym życiu, ale jak widać, efekt przeszedł najśmielsze oczekiwania.

Wokół całej sytuacji powstały liczne kontrowersje. Wielu obserwatorów zgłaszało skargi, jednak sędziowie i zarząd NASCAR na razie nie zamierzają zakazać manewru. Jak stwierdził wiceprezes NASCAR, Steve O'Donnell cytowany przez portal Carscoops, to czego dokonał 29-letni Chastain "z pewnością było w ramach przepisów i mógł to zrobić".

O'Donnell dodaje, że potencjalny zakaz musi zostać dobrze przedyskutowany. "Jak w przypadku wszystkiego, co widzisz po raz pierwszy, musisz się temu dobrze przyjrzeć. Mieliśmy już wiele dyskusji o tym ruchu i wszystkich "co jeśli", ale to było zgodne z zasadami [...]". Jak przekazuje wiceprezes NASCAR, bardziej szczegółowe decyzje w kwestii zmiany zasad zapadną już poza sezonem.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.