Sezon grillowy za nami. ale nie wszędzie. 11 samochodów doszczętnie spalonych [WIDEO]

Co najmniej 11 pojazdów zostało uszkodzonych i zniszczonych w wyniku pożaru na parkingu Hard Rock Stadium w Miami Gardens na Florydzie.

Spodobał Ci się ten artykuł? Więcej wiadomości ze świata motoryzacji znajdziesz na Gazeta.pl

Emocje sportowe powodują, że ludzie nie zwracają uwagi na otaczający ich świat. Tak właśnie było, gdy jeden z kibiców futbolu amerykańskiego przyjechał na mecz Dolphins vs Patriots, a na pace swojego auta odpalił grilla, o którym zapomniał. Zostawił go bez opieki, gdy tylko gra się rozpoczęła.

Zobacz wideo Recenzujemy Lexusa RX prosto ze słonecznej Kaliforni

Lokalne media donoszą, że gęsty, czarny dym zaczął się unosić, gdy mecz trwał w najlepsze. Chociaż strażacy przyjechali szybko, to i tak okazało się za późno, aby uratować sąsiadujące pojazdy. Wśród zniszczonych samochodów znalazły się: Toyota Prius, Lexus RX, Nissan Sentra i jeden pickup. Najdroższym samochodem uszkodzonym w płomieniach był Mercedes-AMG S 63.

Fan gospodarzy powiedział, że wszyscy świetnie się bawili do momentu aż zobaczyli dym. Następnie zdali sobie sprawę z tego, że wybuchł pożar, a później usłyszeli pękające opony.

Na ten moment nie jest wiadomo, czy osoba, która pozostawiła rozpalonego grilla jest zarazem jednym z poszkodowanych. Jednak obojętnie czy tak było, to jedno jest pewne – będzie miała duże problemy finansowe, gdy zgłoszą się do niej firmy ubezpieczeniowe wszystkich poszkodowanych.

Władze stadionu podały, że na miejscu pojawiła się policja i zastępy straży pożarnej. Pożar został szybko ugaszony, a służby badają teraz całą sprawę. W zdarzeniu nikt nie został ranny, a także nie wpłynęło na funkcjonowanie stadionu.

Jak zatem widać, trzeba czasem ostudzić swoje zapały do kibicowania i pamiętać o tym co się dzieje wokół nas, gdyż niektóre nierozsądne zachowania mogą nas sporo kosztować.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.