To jeden z najrzadszych modeli AMG. Na całym świecie jest tylko 30 egzemplarzy

Już niebawem w jednym z amerykańskich domów aukcyjnych pojawi się nie lada gratka. To Mercedes AMG 6.0 Hammer Coupe, który trafi pod młotek. Powstało tylko 30 sztuk, a ten egzemplarz jest jednym z kilku, które trafiły do klientów w USA.

Kilka dekad przed rekordem okrążenia wykręconym przez Mercedesa AMG GT Black Series w kategorii samochodów produkcyjnych, jego poprzednicy byli projektami w zupełnym oderwaniu od macierzystej marki.

Więcej ciekawych newsów motoryzacyjnych znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl

AMG pod koniec lat 80. było osobno funkcjonującą firmą tuningową, a model 6.0 Hammer Coupe był najbardziej popisowym projektem inżynierów z Affalterbach. Dziś większość firm tuningowych zabierając się za nowy projekt zmienia zderzaki, dokleja dodatkowe spojlery, instaluje nowe oprogramowanie sterujące silnikiem, żeby uwolnić więcej mocy, a na koniec dokleja kilka ozdobnych znaczków.

Gdy ruszyły prace nad projektem Hammer, inżynierowie rozpoczęli od wymiany oryginalnego 3-litowego silnika na potężną jednostkę V8 o pojemności 5,5 litra. Najpierw opracowali projekt silnika, później rozwiercili do go pojemności sześciu litrów i pozmieniali kluczowy osprzęt, żeby całość była mocna i niezawodna. To przełożyło się na wzrost maksymalnej mocy silnika do 385 KM i 564 Nm momentu obrotowego. Dzisiaj te liczby nie robią wielkiego wrażenia, ale w tamtych czasach to był szczyt inżynierii.

Spoglądając na zdjęcia egzemplarza, który lada moment trafi pod młotek, można pomyśleć, że cały swój żywot spędził w muzealnych halach. Komora silnika wygląda, jakby przed chwilą inżynierowie właśnie przed chwilą zakończyli swoją zmianę.

Kabina tego wyjątkowego Mercedesa jest utrzymana w idealnym stanie pomimo przebiegu wynoszącego ponad 30 tys. km. Przez ostatnie 15 lat samochód był przechowywany w bezpiecznych warunkach, a w ubiegłym roku zaliczył bardzo szczegółowy serwis.

Zobacz wideo

Całkowita produkcja tego modelu to w zasadzie 30 egzemplarzy. Ten prezentowany na zdjęciach został zmontowany z myślą o eksporcie za wielką wodę. Z 13 egzemplarzy wyprodukowanych z myślą o odbiorcach w Ameryce Północnej tylko 5 trafiło w ręce klientów ze Stanów Zjednoczonych. To sprawia, że jest to jeden z najrzadziej spotykanych klasycznych Mercedesów z tamtej epoki.

Dom aukcyjny "The MB Market" uważa, że jest to pierwszy Hammer w historii, który jest sprzedawany za pośrednictwem aukcji w USA. Nie znamy potencjalnej ceny tego wyjątkowego samochodu, ale możemy się spodziewać, że będzie kosztować sporą sumę.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.