Kierowca może dostać mandat za zbyt głośne słuchanie muzyki w samochodzie. Kiedy?

Kierowcy, którzy lubią głośno słuchać muzyki w czasie jazdy, powinni przygotować portfele. Policjanci mogą im bowiem wlepić co najmniej 1000-złotowy mandat. Kiedy tak się stanie?

O praktycznym zastosowaniu przepisów drogowych opowiadamy też w serwisie Gazeta.pl.

Zbyt głośne słuchanie muzyki? Drogowych melomanów nie brakuje! Zanim jednak ustawią oni system audio na maksymalną moc głośników, powinni zdać sobie sprawę z jednej rzeczy. Choć przepisy nie zabraniają wprost głośnego słuchania muzyki w samochodzie, działanie takie nie jest w pełni legalne. I zaraz wyjaśnimy dlaczego.

Zobacz wideo Przejechała na czerwonym świetle tuż przed radiowozem. Twierdziła, że "podczas kursu uczono ją, że tak można"

Głośne słuchanie muzyki a szczególna ostrożność

Za podstawę w takim przypadku spokojnie można przyjąć art. 3 ustawy Prawo o ruchu drogowym. A ten w punkcie 1 stwierdza wyraźnie, że:

Uczestnik ruchu i inna osoba znajdująca się na drodze są obowiązani zachować ostrożność albo gdy ustawa tego wymaga – szczególną ostrożność, unikać wszelkiego działania, które mogłoby spowodować zagrożenie bezpieczeństwa lub porządku ruchu drogowego, ruch ten utrudnić albo w związku z ruchem zakłócić spokój lub porządek publiczny oraz narazić kogokolwiek na szkodę.

Głośne słuchanie muzyki w samochodzie w pierwszej kolejności może zostać potraktowane jako brak szczególnej ostrożności. Kierujący w końcu może nie usłyszeć sygnałów pojazdu uprzywilejowanego czy też mniejszą uwagę przykładać do sytuacji drogowej. Poza tym art. 3 ustawy Prawo o ruchu drogowym odnosi się też do kwestii zakłócania spokoju i porządku publicznego. A to odsyła nas do kolejnego zapisu prawnego. Tym zapisem jest oczywiście art. 51 ustawy Kodeks wykroczeń. Ten w par. 1 stwierdza, że:

Kto krzykiem, hałasem, alarmem lub innym wybrykiem zakłóca spokój, porządek publiczny, spoczynek nocny albo wywołuje zgorszenie w miejscu publicznym, podlega karze aresztu, ograniczenia wolności albo grzywny.

Badanie alkomatemKonfiskata auta i wieloletnie więzienie. Takie kary dla pijanych kierowców

Głośne słuchanie muzyki to wizja mandatu. Potencjalna wizja!

W czystej teorii głośne słuchanie muzyki w samochodzie może się zatem zakończyć mandatem. Czemu w teorii? Bo w praktyce działania takie ze strony policji nigdy nie mają charakteru prewencyjnego. Mandat może zatem otrzymać tylko ten kierowca, który jednocześnie popełni wykroczenie. I tu wskazać należy przede wszystkim dwa scenariusze.

  1. Wyobraźmy sobie, że samochód stoi pod blokiem w nocy, a jego kierowca ma system audio ustawiony na maksymalną głośność. Mieszkańcy bloku – którym w naturalny sposób hałas może przeszkadzać (szczególnie po godz. 22:00, czyli w czasie ciszy nocnej) – mogą poprosić o interwencję policjantów. Ci na ogół poproszą kierowcę o przyciszenie radia, a do tego mogą mu wręczyć mandat opiewający na kwotę od 100 do 500 zł.
  2. W sytuacji, w której głośne słuchanie muzyki doprowadzi do niebezpiecznej sytuacji na drodze, może to zostać odczytane jako naruszenie art. 86 par. 1 ustawy Kodeks wykroczeń, czyli niezachowanie należytej ostrożności na drodze i spowodowanie zagrożenia bezpieczeństwa w ruchu drogowym. W takim przypadku kontrola zakończy się co najmniej 1000-złotowym mandatem. Co najmniej, bo do kwoty funkcjonariusze doliczyć mogą też sumę za wykroczenie stanowiące podstawę zagrożenia bezpieczeństwa (np. wymuszenie pierwszeństwa).
Więcej o: