Mariusz Pudzianowski założył w swoim lamborghini LPG. Żart podzielił fanów

Mariusz Pudzianowski to jeden z najsławniejszych orędowników LPG nad Wisłą. Były strongman założył instalację do swojego hummera. Teraz poinformował, że na LPG będzie jeździć jego lamborghini... a wiele osób mu uwierzyło.

- Podczas montażu LPG w bagażniku z tyłu - tak podpisał powyższe zdjęcie Mariusz Pudzianowski na swoim Instagramie i rozpętał prawdziwą internetową burzę. Oczywiście pojawiające się wszędzie hasło "Mariusz Pudzianowski założył w swoim lamborghini LPG" to tylko żart. Lamborghini nie ma klasycznego bagażnika, a z tyłu murcielago znajduje się potężny silnik V12 o pojemności 6,5 litra i mocy 640 KM (LP 640). Na zdjęciu Pudzianowski ze znajomym mechanikiem oglądają więc tylko wspaniałą jednostkę napędową, a podpis jest puszczeniem oka do fanów. Model Murcielago ma schowek (bo trudno tak małą przestrzeń nazwać bagażnikiem) pod maską. Tam butla z gazem też by nie weszła.

Jednak niektórzy dali się nabrać, a na Mariusza Pudzianowskiego w niektórych komentarzach posypały się gromy. Instalowanie LPG w lamborghini zakrawa dla jego fanów o świętokradztwo. Sam Pudzian kontynuował dowcip, wrzucając jeszcze filmik z podpisem "Eee na gazie LPG dobrze śmiga":

"Czy to nie jest kłopotliwe dla twojego wizerunku, że podjeżdżasz na stację i lejesz gaz?"

Dlaczego tak dużo osób nabrało się na żart Mariusza Pudzianowskiego? W garażu sportowca znajdziemy także hummera i to właśnie w tym samochodzie zainstalowano LPG. Pudzian nie raz był za to krytykowany, a wiele osób wyśmiewało, że jeździ amerykańską bestią na gaz. "Czy to nie jest kłopotliwe dla twojego wizerunku, że podjeżdżasz na stację i lejesz gaz?" - pytał kiedyś Kuba Wojewódzki w swoim programie. jednak nigdy się tym nie przejmował i wskazywał, że skoro auto bardzo dobrze się sprawuje, a on może oszczędzić na każdym tankowaniu, to nie zamierza zmieniać swojej decyzji. Fragment rozmowy o hummerze i LPG możecie zobaczyć tutaj: