Czy Polacy są gotowi na elektromobilną przyszłość? Tak, ale o własnym elektryku wciąż nie myślą

InsightOut Lab i Volkswagen sprawdzili wiedzę i nastawienie Polaków do samochodów elektrycznych. Czy jesteśmy gotowi na elektromobilność? Zdecydowana większość z nas narzeka na brak stacji ładowania. Prawie 70 proc. badanych twierdzi też, że nie zajęłaby "zielonych" miejsc parkingowych spalinówką.
Zobacz wideo Ekspert: Bez energii elektrycznej nie możemy funkcjonować

Volkswagen wraz z firmą InsightOut Lab postanowili sprawdzić, co Polacy wiedzą na temat samochodów elektrycznych i jakie mają do nich nastawienie. Okazuje się, że jesteśmy gotowi na zmiany, jednak jako problemem postrzegamy m.in. brak odpowiedniej infrastruktury.

Ile elektryków jeździe po polskich drogach?

Okazuje się, że zdecydowana większość respondentów nie wie ile samochodów elektrycznych jest obecnie w Polsce. Aż 33 proc. ankietowanych odpowiedziało, że mniej niż tysiąc. Na poprawną odpowiedź (5-25 tysięcy) wskazało zaledwie 22 proc. osób. Pozostałe 45 proc. podawało inne błędnie liczby.

W rzeczywistości - jak wynika z danych Polskiego Stowarzyszenia Paliw Alternatywnych (PSPA) - w Polsce zarejestrowanych jest 9 803 egzemplarzy samochodów elektrycznych. 58 proc. z nich to auta w pełni elektryczne, a 42 proc. to hybrydy typu plug-in. Na szczęście liczba pojazdów szybko rośnie. Tylko w dwóch pierwszych miesiącach 2020 roku przybyło 1 166 elektryków.

W Polsce brakuje stacji ładowania?

Respondenci są za to zgodni, co do stanu infrastruktury sprzyjającej elektrykom w Polsce. Aż 90 proc. pytanych wskazało, na brak wystarczającej liczby stacji ładowania nad Wisłą, aby móc poruszać się swobodnie autem na prąd. 50 proc. twierdzi, że jest ich "zdecydowanie za mało", a 40 proc. zaznaczyło odpowiedzieć "za mało".

Faktycznie ich liczba wciąż wydaje się niewielka, jednak bardzo szybko rośnie. Z danych PSPA wynika, że w naszym kraju funkcjonują 1093 stacje ładowania samochodów elektrycznych, udostępniające łącznie 2028 punktów ładowania. Ich liczba rośnie jednak bardzo szybko - jeszcze pod koniec 2018 roku było ich stacji zaledwie 300. Polska zajmuje jednak wysokie miejsce, jeśli dane te zestawimy z liczbą elektryków. Okazuje się, że na jeden punkt ładowania przypada u nas tylko 3,5 samochodu elektrycznego, a w Niemczech czy na Słowacji wskaźnik ten jest nieco gorszy i wynosi 4 samochody na punkt.

Liczba miejsc, gdzie podładujemy auto zasilane prądem powinna jednak szybko rosnąć. Zgodnie z przepisami przyjętymi w dyrektywie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2018/844, od marca każdy nowy (lub po generalnym remoncie) budynek niemieszkalny z parkingiem na ponad 10 aut musi mieć 1 stację ładowania na każde 5 miejsc postojowych. 

Szanujemy "zielone" miejsca parkingowe

InsightOut Lab sprawdził również stosunek Polaków do tzw. "zielonych" miejsc parkingowych, czyli dostępnych wyłącznie dla aut zasilanych prądem. Aż 78 proc. deklaruje, że zaparkowałoby w takim miejscu swojego samochodu spalinowego. Jednocześnie 69 proc. badanych twierdzi, że takie miejsce zająłby inny kierowca auta napędzanego paliwem kopalnym. Co ciekawe, twierdzi tak 75 proc. kobiet i "tylko" 64 proc. mężczyzn. 

Mimo wszystko, jak wynika z danych Barometru Nowej Mobilności 2019/2020, wciąż niewiele, bo tylko 28 proc. Polaków rozważy zakup elektryka w przeciągu najbliższych trzech lat. W podwyższeniu tej liczby zdecydowanie pomogłyby dopłaty do samochodów elektrycznych, bo aż 84 proc. Polaków zastanawiając się nad zakupem takiego auta brałoby pod uwagę przede wszystkim jego cenę. Niestety - jak informowaliśmy w środę - rząd wciąż zwleka z wprowadzeniem dopłat.