Polacy znowu jeżdżą, nie przejmując się ograniczeniami - mówi policja i zarządza ogólnopolską akcję "Prędkość"

Filip Trusz
Akcja "Prędkość" rozpoczęła się dzisiaj rano i potrwa cały dzień. Policja alarmuje, że Polacy zaczęli jeździć jeszcze szybciej i niebezpieczniej, stąd tak szeroko zakrojone działania policjantów. Z powodu nadmiernej prędkości w 2019 r. zginęło już 726 osób.

To nie pierwsza akcja "Speed", którą polska policja przeprowadza w ostatnich miesiącach. Już od jakiegoś czasu funkcjonariusze alarmują, że kierowcy nad Wisłą znowu zaczęli jeździć, nie przejmując się ograniczeniami prędkości. Najlepiej pokazuje to sytuacjach w miastach.

Przypomnijmy, od maja 2015 r. za przekroczenie prędkości o ponad 50 km na godz. w terenie zabudowanym zatrzymanemu kierowcy grozi utrata prawa jazdy. Na początku wejścia w życie tej regulacji zauważalne było znaczne zmniejszenie prędkości pojazdów w Polsce. Mniej było również zdarzeń drogowych skutkujących obrażeniami ciała bądź śmiercią. A jak jest teraz? Komentarz policji nie pozostawia złudzeń:

Niestety z biegiem lat intensywność oddziaływania przepisu na kierujących znacznie zmalała. W tym roku odnotowaliśmy ponad 47 tys. kontroli drogowych spowodowanych takim przekroczeniem prędkości. Liczba ta jest bardzo niepokojąca, ponieważ w porównaniu z analogicznym okresem 2018 r. wzrosła o blisko 70 proc.

W całym kraju w tym roku kierowcy spowodowali już ponad 25 tysięcy wypadków drogowych, w których zginęło 2087 osób, a 30 tysięcy zostało rannych. Głównym powodem zdarzeń jest nieustąpienie pierwszeństwa przejazdu, ale to nadmierna prędkość zbiera krwawe żniwo. "Niedostosowanie prędkości do warunków ruchu" jest w Polsce od dawna główną przyczyną śmierci na drodze.

W 2019 r. właśnie z tego powodu zginęło już 726 osób. A zginie ich jeszcze więcej, bo wielu kierowców ruszy lada chwila w trasę na święta. Wielu z gazem w podłodze.

Co istotne, jest ona [nadmierna prędkość - red.] groźna nie tylko dla kierujących i ich pasażerów, ale również dla pieszych. W przypadku potrąceń pieszych, nawet nieznaczne przekroczenie dopuszczalnej prędkości zmniejsza szanse przeżycia człowieka. Warto zaznaczyć również, że przy dużych prędkościach nawet najbardziej bezpieczny samochód nie daje kierowcy i pasażerom gwarancji na przeżycie

- podaje policja, wyjaśniając, dlaczego ruszyła dzisiaj kolejna ogólnopolska akcja "Prędkość". Głównym celem akcji jest ograniczenie liczby zdarzeń drogowych.

W Polskę ruszyły dzisiaj oznakowane i nieoznakowane radiowozy, również wyposażone w wideorejestratory oraz ręczne mierniki prędkości. Zarówno statyczne punkty pomiaru prędkości, jak i pomiary prowadzone dynamicznie, możemy spotkać przede wszystkim w miejscach występowania zagrożeń bezpieczeństwa w ruchu drogowym.

>>> Zobacz. Pościg na Zakopiance. Kierowca uciekał z prędkością 170 km/h:

Więcej o:
Komentarze (5)
Akcja "Prędkość" w całym kraju. Na drogi wyjadą prawie wszystkie radiowozy. Również te nieoznakowane
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • Maciek Raczka

    Oceniono 4 razy 4

    Oglaszaja tą akcję jakby przez cały rok policja siedziała sobie spokojnie za biurkiem lub kierowała ruchem ulicznym na skrzyzowaniach.
    Przecież ich podstawowym zajęciem czyt. zarabianiem kasy jest łapanie kierowców przekraczających prędkość! Inne wykroczenia mają drugie lub trzeciorzędne znaczenie.!!!

  • Gość: Gość

    Oceniono 1 raz 1

    Nieprawda. Codziennie jeżdżę po mieście, często w trasach. Bardzo rzadko przekraczam dozwolone prędkość. Kiedyś bez przerwy wyprzedzaly mnie inne pojazdy z dużo większą prędkością. Dziś jest zdarza się sporadycznie.

  • perseveratio

    Oceniono 1 raz 1

    47k/rocznie ~= 130 dziennie
    Spodziewałem się niższych wartości.

  • Gość: gregor

    0

    to chyba ci bez yanosika...a potem robią statystyki

  • kato28

    Oceniono 7 razy -1

    Śmiesznie niskie mandaty, brak fotoradarów i odcinkowych pomiarów prędkości robią swoje.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX