Odcinkowy pomiar prędkości - czy GITD popełniło przestępstwo? Sprawa trafiła do prokuratury

Problemy Głównego Inspektoratu Transportu Drogowego zaczęły się we wrześniu. Wszystko za sprawą publikacji przez NIK raportu, według którego GITD celowo kalibrował odcinkowe pomiary prędkości tak, aby wykrywały tylko rażące naginanie przepisów. Szacuje się, że budżet państwa stracił przez to 2,8 mld zł.

Nad Głównym Inspektoratem Transportu Drogowego zbierają się czarne chmury. Miasto Jest Nasze złożyło do prokuratury zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa. Zawiadomienie jest odpowiedzią na wrześniowy raport Najwyższej Izby Kontroli dotyczący funkcjonowania odcinkowych pomiarów prędkości. Okazało się bowiem, że zastrzeżenia są nie nie tylko samego ich rozmieszczenia, ale również kalibracji urządzeń. Część z nich była zaprogramowana w taki sposób, by rejestrować tylko drastyczne wykroczenia (czyli przekroczenie prędkości o 30 km/h i więcej). Szacuje się, że budżet państwa stracił przez to nawet 2,8 mld zł.

Odcinkowe pomiary prędkości miały być lekiem na całe zło. Urządzenia stanęły w 29 lokalizacjach, jednak nie wszystko ułożyło się tak dobrze, jak planowano. Pierwszym problemem okazały się lokalizacje, w których stanęły urządzenia do odcinkowego pomiaru prędkości. Wybór lokalizacji trwał dwa i pół roku i nie był pozbawiony wad. Odpowiedzialny za planowanie i realizację projektu Główny Inspektorat Transportu Drogowego właściwie rozmieścił 18 z nich, instalując je na odcinkach dróg krajowych charakteryzujących się wysoką wypadkowością i jej skutkami (ofiarami). Takich warunków nie spełniało osiem lokalizacji. Ponadto urządzenia do obsługi trzech kolejnych odcinkowych pomiarów prędkości zlokalizowano w bliskiej odległości od siebie. Odcinki te zastąpiły planowany wcześniej jeden dłuższy. Zdaniem NIK było to niecelowe i niegospodarne. Uniemożliwiło bowiem objęcie dwóch innych odcinków dróg krajowych nadzorem.

Odcinkowy pomiar prędkości - mapaOdcinkowy pomiar prędkości - mapa Fot. NIK

>>> TRWA PLEBISCYT THE BEST OF MOTO. ZAGŁOSUJ NA SAMOCHÓD ROKU MOTO.PL I WYGRAJ NOWĄ HONDĘ CIVIC <<<

Połowa wykroczeń się przedawnia

Łapanie tylko kierowców, którzy znacznie przekroczyli prędkość, to jednak nie wszystko. Ze statystyk wynika, że ponad połowa zarejestrowanych wykroczeń się przedawniła. Spośród 204 tys. zarejestrowanych i zweryfikowanych w latach 2015-2017 wykroczeń popełnionych na odcinkach dróg objętych odcinkowym pomiarem prędkości dopuszczono do przedawnienia aż 115 tys. (57 proc.), o wartości kar wynoszącej ok. 26,3 mln zł. W przypadku całego systemu automatycznego nadzoru nad ruchem drogowym przedawniło się aż 1,6 mln wykroczeń, o wartości kar wynoszącej ok. 371 mln zł. Przyczyną tego były wadliwe regulacje prawne w zakresie możliwości ustalania i karania sprawców wykroczeń, a przede wszystkim niewystarczająca obsada kadrowa Głównego Inspektoratu Transportu Drogowego.

Powyższe nieprawidłowości zostały ujawnione w opublikowanym we wrześniu raporcie NIK. Ten jednak przeszedł bez echa i nie wzbudził większego zainteresowania. Z tego względu towarzystwo Miasto Jest Nasze postanowiło wziąć sprawy w swoje ręce i osobiście złożyć do prokuratury zawiadomienie o możliwości popełnienia przez GITD przestępstwa.

Jak działa odcinkowy pomiar prędkości

System OPP oblicza czas, który upłynął od chwili minięcia pierwszej bramki do momentu przejechania przez drugą bramkę. Na tej podstawie wylicza średnią prędkość przejazdu na monitorowanym odcinku. Jeśli jest ona większa, niż pozwalają limity, kierowca dostaje mandat.

Odcinkowy Pomiar PrędkościOdcinkowy Pomiar Prędkości Źródło: CANARD/GITD

Więcej o: